Szukaj:Słowo(a): Ptaki krukowate Polski

Podtrzymuję swoje zdanie, że kruk jest nielicznym ptakiem w
Polsce. Bardzo często jest mylony z pospolitym gawronem, choć sporo od
niego większy. Są rejony gdzie jest liczniejszy -- góry, wielkie
kompleksy leśne, Mazury, wybrzeże.  Mimo, że mieszkam w górach, rzadko
widuję te wielkie ptaszydła.



    No i się zaróżowiłem. Podejrzewać mnie, że nie odróżniam kruka od
gawrona. Może jeszcze wrony od kawki?:-)
    Mieszkam w środkowo-wschodniej Polsce i od 1983 roku obserwuję
pojawienie się kruków na naszym terenie a następnie szybki rozwój ich
populacji. Jest ich naprawdę dużo i strasznie drą dzioby.Myśliwi załamują
rece, że kruki wyżerają młode zajączki, jaja i pisklęta kuropatw i bażantów.
Jakby mało było srok, wron siwych, gawronów i kawek. A to całe krukowate
tałatajstwo jest pod ochroną.

A puszczyki, to gnieżdżą się u nas nawet w parku na obrzeżach miasta.
Chodzę tam wieczorem po wodę do źródełka, znamy się już z widzenia i



    Dawniej często spotykałem puszczyki w parku miejskim podczas wieczornych
spacerów z psem (był nawet zając parkowy). Od kilku lat tysiace gawronów i
kawek zrobiły sobie na drzewach sypialnie i gniazdowisko. Wszystko jest
zas.ane i pewnie sowy i puchacze się wyniosły.
                    Pozdrawiam siarczyście J. Siedlecki



| Czy ktos moze wie, co to jest? (O polski przeklad nie smiem prosic)
| ...the dark raven, the slaughter greedy bird, knew that the warriors
| intended to provide for him and the dewy-feathered one, the dark-coated
| one; he sang a battle song...
| (nie recze za interpunkcje). Juska

| to chyba sroka (nie znam sie na polskim nazewnictwie), w kazdym
| razie na pewno jest to sredniej wielkosci CZARNY ptak, cos w
| stylu kruka.
a wlasciwie wrona ;-). Ale czyz to nie wszystko to samo? Ja tego
nie odrozniam ;-)

                                        Jacek Lampart

                                        ICQ: 8101024



szkoda :-( to zupelnie inne ptaki.

[American or common] crow   --  wrona
[common] raven              --  kruk
 magpie                     --  sroka

wszystkie sa z rodziny krukowatych (corvidae)
Poza tym sa jeszcze kawki (jackdaws), sojki (jays)
gawrony (rooks) i kilka innych

Kruk ma okolo 65 cm dlugosci i rozpietosc skrzydel do 1.5m
wiec chyba trudno nazwac go ptakiem "sredniej wielkosci"

Mariusz

Ponieważ mój trudny temat o pięknych zwierzętach jakimi są oposy się wyczerpał pora zrobić temat o innych cudownych zwierzakach jakimi są kruki.

Kruk (Corvus corax) - duży ptak osiadły z rodziny krukowatych zamieszkuje on różne regiony świata , nawet Polskę! Ptaki te są jednymi z najbardziej inteligentnych ptaków zamieszkujących w Polsce. Świetnie latają , bardzo często wykonują akrobacje w locie a na dodatek wydają piękny głos "Krrrrr". Kruki są zwierzętami wszystkożernymi.

Co sadzicie o tych wspaniałych ptakach? Może ktoś je hoduje? Porozmawiajmy!

PS.
Z krukami obcowali już : Ast, Kris , Kayl i Bobercik!
Rzeczywiście, liczebność kruków w ostatnich latach znacząco wzrosła. Jest to ptak bardzo inteligentny, więc daje sobie radę w każdych warunkach. Rzeczywiście kruk może zabić młode zajaczki, zwłaszcza te z pierwszych miotów. Później pokarmu ma tyle, że nie zajączki (o ile w ogóle) a co innego jest jego pokarmem. Zabicie 120 kruków nie uszczupli w żaden sposób populacji tego gatunku w Wielkopolsce. W wielu rejonach szwędają się nielęgowe stada tych ptaków. Ciekawe ile wśród tych zabitych będzie rzeczywiście kruków, ile gawronów i innych krukowatych. O ile wiem, to mysliwi i tak nielegalnie strzelają do kruków, podobnie jak do ptaków drapieznych. W wielu rejonach Polski kruki już maksymalnie pokryły swoimi terytoriami teren i ich liczebność być może ustabilizowała się na jakimś poziomie. Szkoda jednak, że myśliwi zamiast utyskiwać nie zlecą rzetelnych badań, np. oceny liczebności na powierzchniach próbnych a następnie stałego monitoringu na nich populacji legowej. Równolegle można by było starać się oszacować liczebność lisów na tych powierzchniach (podstawowy drapieżnik w odniesieniu do zająca), szacunek zajaca, jak również innych gatunków, np. ptaków drapieżnych (te wg myśliwych również są odpowiedzialne za spadek pogłowia zajęcy i kuropatw), kuropatw, wałęsajacych się psów...ect. To temat rzeka - tylko zahaczyłem o istotne wątki...
Ja widziałem na jakimś filmie przyrodniczym, jak gawron spuszczł orzech na ulice przed skrzyżowniem, a potem czeka na czerwone światło, żeby bezpiecznie wyjeść miąższ. Chytre te ptaszyska. Ja bym na to nie wpadł.


Krukowate to ptasia inteligencja. Jedne z najbardziej cwanych polskich ptaków. Gawron to nie jakiś tam głupi gołąb. Sam widziałem gawrona przechodzącego po pasach na zielonym świetle (autentyk! nie ściemniam), albo innego, który siedział sobie na słupku (metalowa rurka wbetonowana w ziemię) i dziobem wyciągał z niej woreczki foliowe, opakowania po czipsach itp. szukając czegoś interesującego. Czytałem też, że warszawskie gawrony wykombinowały jak dobrać się do śmieci w kubłach. Siadały na brzegu, dziobem i nogą podciągały worek i w ten sposób wyciągały to co było na dnie. Kiedys byłem świadkiem (z autobusu) jak gawron wyciągnął z gniazda w słupie oświetleniowym podrośnięte pisklę (chyba gołębia), zrzucił je na dół i zaczął zamęczać. Nie wiem jak to się skończyło, bo autobus ruszył i pojechałem dalej.
Witam.
ad wemar
No trochę cię rozczaruję ale wrona należy do krukowatych, dlatego jest objęta ochroną.
Tematu ptaków łownych nie poruszałem gdyż żaden wymieniony przez Ciebie do nich nie należał.
Ale i tak posiadają okres ochronny w okresie lęgów.
Dlatego MOŚ określa okresy ochronne dla różnych gatunków ptaków łownych. Po wejściu Polski do UE np słonka będzie objęta całoroczną ochroną.
ad waliza
Aby zwalczać szkodniki należy mieć zarejestrowaną działalność gospodarczą w branży deratyzacyjnej. Ale i tak nie wolno i prowadzić "usług" przy pomocy broni pneumatycznej. Niestety prawo na to nie zezwala. Nawet korzystając z broni palnej bocznego zapłonu która też nie może mieć w Polsce zastosowania w łowiectwie.
nara
ps. może dodam że do krukowatych zalicza sie dość dużo ptaków min: kruki, wrony siwe, gawrony, kawki, sójki .... i inne
"Na ziemi porusza się chodząc jak wrona i tylko, gdy spieszy się wykonuje skoki. Często nastawia ogon skośnie pod górę lub też potrząsa nim jak kos, czym różni się od reszty ptaków krukowatych, a przypomina mniejsze gatunki ptaków śpiewających. W locie bije skrzydłami szybko i nieregularnie (...) Na drzewach porusza się zręcznie, skacząc z gałęzi na gałąź i świetnie przeciska się przez największy gąszcz."
J. Sokołowski, Ptaki ziem polskich, W-wa 1958, t.1, s. 58.

Na zdjęciach niżej - zimową porą, w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia.







Ja nic nie mam do kruka, też bardzo go cenię. Sam bym chciał go mieć w domu. To bardzo mądre ptaki. Nie tylko elita wśród ptaków, ale także całej rodziny krukowatych. Taki najlepszy z najlepszych.
Ale trzeba pamiętać, że o jego wyborze na godło ławickiej eskadry wpłynął przypadek - wypadek, w którym kruk poległ.
Ponadto jest to symbol, o którym chyba nikt w Poznaniu(a co dopiero Polsce) poza lotniczym światem nie ma pojęcia.
W takim kontekście można go użyć jako formy edukacyjnej, ale to ma być jednak logo, które nie ma być zagadką, tylko ma nas jasno identyfikować z przedmiotem działalności.
Kompromis jak najbardziej. Można przedstawić kilka wersji, zwłaszcza że wg grafika ustalonego przez Xlema, czas ku temu nadchodzi.
Rey napisał:
Marko, jako że bardzo interesuje się t? pozycj? mam pytanie odnonie jej zawartoci:
- czy w ksi?żce s? dane o liczebnoci ptaków krukowatych w naszym kraju ?



Przy omawianiu poszczególnych gatunków autorzy podaj? oczywicie dane dot. liczebnoci i rozmieszczenia. Doć szczegółowo podawane s? dane z poszczególnych regionów. Autorzy zaznaczaj?, że z powodu braku danych z wielu powierzchni okrelenie dokładnej liczby osobników danego gatunku dla całego kraju jest bardzo trudne. Przykładowo liczbę wrony siwej okrelono na 50000-100000 par (1998). W każdym b?dĄ razie omówienia liczebnoci s? podobne do tych w "Awifaunie Polski" ale chyba bardziej szczegółowe. Ksi?żkę mam dopiero od dzisiaj i zapoznałem się z ni? na razie pobieżnie, ale s?dzę iż dokładniejszych danych chyba nigdzie nie znajdziesz.
Ażeby uwiarygodnić tę wizję podawane są przykłady innych krajów,bardziej światłych i cywilizowanych,niż nasz kraj - najpierw były to inne kraje zachodnie / Niemcy,Austria,Francja /,potem nasi sąsiedzi / Czesi,Słowacy /,a teraz kraje Skandynawskie - bo skoro Norwegowie i Finowie tępią ptaki drapieżne,wilki,wszystko co ma szpony,kły i pazury,skoro oni mogą maczać gąbkę we krwi i rozkładać na ptaki krukowate - a są to takie wykształcone narody - to my musimy się tylko od nich uczyć,zamiast naiwnie i bzdurnie chronić to,co tam się tępi.
Wiem,nie wszyscy tak myślą i uważają,ale taki trend można zaobserwować.



ja po prostu chcę zachować gatunki zagrożone przez człowieka. Wolalbyś, żeby Nowozelandczycy zostawili wszystko tak jak jest? Z ich unikalnej fauny zostały już ledwie ogryzki. Lisy to ja sobie na polskich polach pooglądam. A tam chcę kiwi. Nowozelandczycy niech przyjeżdżają do nas na egzotyczne gatunki - np. lisy właśnie, a żeby zaliczyć norkę amerykańską - na przyrodniczą wycieczkę do Stanów. Nie życzyłbym sobie sytuacji, gdy kiwi ani kakapo już nie będzie tylko z naszej winy

zniekształcasz rzeczywistość, akurat przyrodnicy na całym świecie chcą chronić drapieżniki, wiele gatunków dużych drapieżników jest skrajnie zagrożona wymarciem, m.in. przez tępienie przez ludzi - ale nikt nie tępi endemicznego rysia iberyjskiego usprawiedliwiając to ochroną przyrody). Dobrze wiesz, że nie chodzi tu o drapieżniki i nie-drapieżniki. Jednym z gatunków "na celowniku" w Nowej Zelandii jest... koza, bynajmniej nie drapieżnik.
Hmmm....pytanie zadałem po to,aby zwolennicy,tego "sportu" mogli sie wykazać i uzasadnić,swoje poglądy - chyba,na tym sie opiera dyskusja? - od czegoś,trzeba zacząć.
Co do lisów,to mam swoje zdanie,którego nie zamierzam zmieniać - ewoluowało ono,przez ostatnie miesiące,ale nie uległo większej zmianie - po prostu,teraz dysponuje większą wiedzą,na ten temat.

" jakakolwiek dyskusja merytoryczna nie jest możliwa i sądzę, że nie ma co klawiszy na klawiaturze ścierać starając się Tobie cokolwiek wytłumaczyć. "

OK - przecież,nikogo nie zmuszam do dyskusji.

Tak,nie wszystko jest " czarno białe :,ale nie jest,tez takie kolorowe....
Myślistwo,to obecnie sport i hobby,dla bogatych,a zabijanie,sprawia im ' frajdę " - jak,to opisują myśliwi,na swoich forach.
Mają oni,swój podział zwierząt,na lepsze i gorsze - lepsze,to te gatunki,które się da zjeść - gorsze,to wszystkie drapieżniki,które są " szkodnikami " i trzeba je wybić,aby zapanował spokój.
I to,nie tylko lisy,czy inne ssaki drapieżne,ale też ptaki - ostatnio,czytałem wypowiedź myśliwego,że w Polsce,należy zlikwidować wszystkie krukowate,oraz inne ptaki drapieżne,a pozostawić,tylko te gatunki,które są pod ochroną - o ssakach,już nie wspomnę - np.wybić wilki.
1
Problemy z gawronami s? w całej Polsce, a to głównie z tytułu zakładania przez nie kolonii w centrach miast, najczęciej w parkach, które s? miejscami spacerów i wypoczynku mieszkańców. Taki włanie problem jest w Siedlcach, gdzie w zabytkowym Parku "Aleksandria" znajduje się kolonia licz?ca już blisko 1000 gniazd! Dla lokalnego samorz?du jest to bardzo duży problem a pomysły maj?ce wygonić gawrony z parku były różne. Dlaczego piszę o tym włanie teraz?! Ano dlatego, że ostatnio powstał pomysł wpuszczenia do parku kun... Były już nieskuteczne płoszenia, cinanie częci koron drzew z gniazdami, zakładanie siatek itp. Jak to rozwi?zać?! Sam nie wiem. Przyczyn? obecnoci ptaków jest niezbyt odległe od miasta duże wysypisko mieci, gdzie gawrony i kawki maj? w bród żarcia przez okr?gły rok. Nie wiem ile teraz nocuje w parku krukowatych. Jak szacowałem ich liczbę kilka lat temu to o tej porze było co najmniej 20 000. Jak słyszelicie o jakich sensownych i skutecznych rozwi?zaniach tego typu problemów to proszę o dyskusję. Jutro mam zaproszenie do Referatu Ochrony ?rodowiska i Rolnictwa na dyskusję na powyższy temat z Naczelnikiem.
1
O22 - zamień sztucer na lornetkę i zobaczysz, ile sprawi Ci to satysfakcji. Za chwilę zarzucisz mi, że generalizuję, ale zbyt dużo jest doniesień o łowiectwie niezgodnym z regulaminem,


Odpowiem tak: wiele jest doniesień, mówiących o np. o tym, że pracownik naukowy uniwersytetu X ukradł pracę doktorską, podał, jako swoją - krótko mówiąc: popełnił plagiat. I co? Wszyscy naukowcy do plagiatorzy i złodzieje? Oczywiście, że nie!
I oczywiście, że zarzucę Ci, iż generalizujesz. Bo to prawda!
I jeszcze jedno: mówi się na przykład, iż myśliwi na podstawie obserwacji jednostkowych ataków kruka na młode zające wyciągają błedny wniosek, że krukowate przyczyniają się w istotny sposób do redukcji zw. drobnej. I ja się z tym poglądem zgadzam - wniosek o szkodliwości krukowatych, w świetle tego, co np. napisano w zbiorowej pracy "Ptaki krukowate polski" - wniosek ten jest błędny. Krótko mówiąc: ekolodzy słusznie zarzucają myśliwym generalizowanie. Ale Ty doroto robisz to samo: na podstawie jednostkowych doniesień wyciągasz ogólny wniosek. Krzywdzący wniosek! Naprawdę.

A co do zmiany sztucera na lornetkę, to - może mi nie uwierzysz - o tej porze roku częsciej biegam po lesie i po polach z aparatem i lornetką, niż z bronią. Zdjęcia - z racji niedoskonałości sprzętowych i na razie niewielkich jeszcze umiejętności - mam takie sobie. Nie chcę ich nawet porównywać do pięknych fotek, jakie tu widziałem.
Ale to nie jest, doroto, tak, że jak ktos ma sztucer, to już lornetkę i aparat musi mieć w pogardzie.
Takie sa polskie realia, im mniej ptak wie o golebiach tym dluzej bedzie zyl.
Niestety.

Samiczka krogulca (zaluzmy 240g), nie odlecic ci daleko z wyrosnietym pocztowcem ktory w dodatku jest strasznie ciezka zdobycza dla krogulca i mocno uderza skrzydlami.

No ja mam szczescie bo mieszkam w takiej okolicy ze krogulca predzej zobacze niz pustulke czy myszaka, a rewir lowiecki rozciaga sie zaraz za oknem mojego pokoju.

Najpiekniejsze ataki krogulca to te z krazenia. Maksymalna predkosc, zwrotnosc, skupienie by pikujacy golab nie zdolal uciec. Jedyna obserwacja tego typu jaka mialem przyjemnosc w zeszlym roku w okolicy Bolimowa, widzialem atak od momentu rozpoczecia pikowania przez krogulca. Zwiazala golebia jakies 30 m odemnie na wjezdzie do garazu 20 m od ulicy i monopolowego . (mierzylem potem w krokach). Skubala go jakies 5 minut, potem golab jej sie wyrwał i odleciał. CO ciekawsze bez ogona, wyrwala mu wszystkie sterowki.

Krogulec nabiera szybciej wysokosci niz rarog.

[ Dodano: 2004-07-06, 01:21 ]
Mniemam ze jaskolki maja instynktownie zakodowana nienawisc do drapieznych, sów i krukowatych.
Nikt im tego nie musi mowic, tak jak nikt nie musi mowic 3 tyg jastrzabkowi ,ze jak mu sie cos rusza to trzeba przylac z lapy.
Jej, jak dawno tu byłam :-) To ja swoją drogą..
Zima sroga, ptaszyny się kulą. Mrozy były ostre, a przyznam, że widziałam zaledwie (jesli mogę tak to okreslić) kilka martwych osobników ptaków. Niegdyś bywało ich więcej. Mam nadzieję, że zima znowu nam nie przyłoży takim mrozem jak ostatnio.

Patrząc na gatunki ptactwa to na parapet (miasto, tereny południowo- wschodniej Polski) zalatuje:
- stado sikorek bogatek ok. 5
- wierny gołąb (w zasadzie sierpówka)
- kos ostatnio zaleciał, ku mojemu zdziwieniu
- kawka z krzywym dziobem
- wróble

A jak u Was z gatunkami?

Przy lasach zdarzyło mi się spotkać sroki. Pod blokiem wrony, gawrony, coś krukowatego głównie. Nad rzeką krzyżówki, niczym morsy penetrują nurt. Jednak w ogóle w tym roku, nie widziłam łabędzi..
Ze zwierząt w lesie sarny (najczęściej łanie), tropy zajęcy. Miło, że panowie leśnicy wynoszą słomę i solankę dla zwierzaków.
Czy ktoś tej zimy wpadł na trop dzika?
Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły. Kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo szybko zmyka ;-)


nie wytrzymałam:
http://ti99ers-tale.blogspirit.com/imag ... _smile.jpg :)
Opisz kruka



Chcesz kruka to masz, wedle życzenia.

Kruk, największy i najsilniejszy przedstawiciel ptaków z rodziny krukowatych. Osiąga 64 cm długości ciała i 120 cm rozpiętości skrzydeł. Zasięgiem swojego występowania obejmuje praktycznie całą półkulę północną, od tropików aż po daleką północ. Zamieszkuje różnorodne, słabo zaludnione tereny górskie, lasy, skaliste wybrzeża morskie i ruiny starożytnych miast na skrajach pustyń.
Głównym jego pożywieniem jest padlina, ale również potrafi polować na małe gryzonie, ptaki i ich pisklęta oraz rozmaite owady. Gniazdo buduje w koronach drzew i na półkach urwisk skalnych. Wyprowadza jeden lęg w roku pod koniec marca. Samica składa 4-6 jaj, które wysiaduje ok. 22 dni. Żyje parami lub pojedynczo. Do rzadkości należy przebywanie w stadach. W Polsce jest nielicznym ptakiem lęgowym. Prawnie chroniony.

Jak ktoś będzie chciał opis jakiegoś jeszcze zwierzęcia, to wystarczy napisac, a (wedle życzenia) je opiszę.
No dobra już wracamy do tematu. Kruki to: Największe z krukowatych, Rozpiętością skrzydeł dorównują myszołowowi. Najinteligentniejsze z ptaków występujących w Polsce..
To są moje dawne kruki.
Ale ja mam teraz krukA czyli : Największy z krukowatych, Rozpiętością skrzydeł dorównuje myszołowowi. Najinteligentniejszy z ptaków występujących w Polsce.
To jest mój Kruk.
Taka jest różnica. to już nie liczba mnoga.. Teraz jest tylko kruk a krukiem tym jest mój Beniek - z innymi już zerwałam. Koniec z krukami teraz jest KRUK.
Koniec z narzeczonymi , teraz jest NARZECZONY.
Jane Korek?
Więc wyjaśniam.
Leśniczy napisał, że cieszy się że WSZYSTKIE PTAKI SĄ CHRONIONE. Rozumiem że się cieszysz, że myszołowy itp. Ale nie wiem czy są powody do radość z powodu ochrony krukowatych.(a że są pod ochroną to doskonale wiem) W łowcu Łogin o tym pisał. W Dani, panństwie 10 razy mniejszym od polski strzela się kilka tysięcy krukowatych rocznie, a unas wcale. Może na waszych terenach zamieszkuje mało tych ptaków i ok. Jednak tu w wlkp, jest inaczej. Chce też by zające, bażanty i kuropatwy nie były chwilowo strzelane. (Mimo że i tak tu nikt ich nie strzela) Widze że strasznie się boicie o te ptaki.(podobnie jak niektórzy o wilki) Więc nic mi do tego, wasza sprawa.(tam gdzie mało to mało) Poglądy mamy inne i ok, koniec tego tematu bo i tak nic z niego nie wyniknie.
Dodałbym jeszcze zanik miedz,remiz i mamy bez mała komplet czynników + środki ochrony roslin
P.s
Jakbyśmy siegneli dalej Cyzio pamiecia wstecz to zdaje sie w, niektorych kołach ( a moze całej Polsce) za pazurki ptaków (krukowatych) tez była jakaś rekompensta.Czy się mylę?
Db bock
Witam .Postaram sie przyblizyc pewne moje spostrzezenie ktore nie znajdzie zastosowania w calosci w Polsce ale pozwoli nasunac pewne wnioski.Mieszkam juz od roku w polnocnej Walii , terez pagorkowaty i gorzysty.Czestsze opady i brak zimy to czynniki klimatyczne rozne od tych w kraju.Dostep do wody o wiele lepszy.Jednak czynnikiem majacym moim zdaniem najwiekszy wplyw na duza ilosc bazanta i plage dzikiego krolika jest podzielenie kazdego pola i laki ogrodzeniem z zywoplotu.Jest to dobra kryjowka przed drapieznikami wszelkiej masci.W polu czy lace czeste jest wysokie pojedyncze drzewo jednak ptaki drapiezne latwego zycia tu nie maja.Lis czy borsuk jest czesto spotykany jednak jak widac pozostaje to bez zlego wplywu na ilosc zwierzyny drobnej.Podczas mioch wycieczek po okolicy nigdy nie widzialem walesajacego sie psa .Jezeli juz to spasionego labradora ktory z zadyszka biegal po rzucanego patyka.Nieraz w nocy na jezdni pojawi sie kot ale w poblizu domostwa.Nikt nie hoduje psow zeby lazily same.Jest inna mentalnosc spoleczna.Czeste sa niskie zakrzaczenia i oczka wodne.Do tego spotyka sie gatunki drzew owocowych i innych np. jagododajnych.Z ostatnich obserwacji widzialem zdesperowane myszolowy probujace polowania w poblizu gniazdowania krukowatych , mozna zobaczyc naprawde karkolomne ewolucje powietrzne.Mimo ze wydawaloby sie ze nic latwiejszego dla myszaka jak zlapanie mlodego krolika...Pisalbym jeszcze ale czas do pracy.Pozdrawiam DB
Columba livia forma urbana to duży problem.
W normalnych krajach prowadzi się ich redukcję (tak samo jak niektórych gatunków krukowatych), ale oczywiście nie w Polsce.
Równie dużym problemem jest dokarmianie bezpańskich kotów.

Ad offtime.
Columba palumbus (Gołąb grzywacz) jest gatunkiem łownym.
Bardzo inteligentny i piękny ptak.
Po pierwsze, nie można traktować łącznie kawek i jenotów. Jenoty i norki amerykańskie są obce dla naszej fauny, zostały zawleczone przez czlowieka, i najlepiej byłoby się ich pozbyć - ale przykład Australii i walki z królikami pokazuje, że to nie takie proste. Natomiast wymienione krukowate są rodzime, i człowiek nie powinien wtykać nosa w regulację przyrody. Kawki są zwierzętami stadnymi, więc naturalne jest, że nie zobaczymy pojedynczej kawki, ale stadko. Natomiast kruk jest rzeczywiście gatunkiem rzadkim, w niektórych miejscach ginącym, chociaż w Polsce populacja się odbudowuje. adrian_lasek ma rację - nie wszystko, co czarne jest krukiem. Kruk jest wielkości myszołowa, nie zobaczycie go w mieście, i nie podejdziecie do niego blisko.

A jeżeli chodzi o atakowanie wolier, to hodowcy sprowadzili sobie dziwnie wyglądające ptaki, nie umiejące radzić sobie w naturalnym środowisku (piszę to "z perspektywy" sroki czy sójki ), a sójka tylko szuka pożywienia. To normalne, żeby żyć, trzeba jeść. To do hodowcy należy zabezpieczenie hodowli przed drapieżnikami, ale nie poprzez ich zabijanie
1
Kruków w Polsce nie jest zbyt duzo i nie stanowia wielkiego zagrozenia dla nielicznych dzis zajecy, bazantow i kuropatw-dowodza naukowcy. Mysliwi sa przeciwnego zdania. Ekipy przejechaly 2343 km i naliczyly 337 krukow, co daje 16,3 kruka na kazde 100 km.-To nieduzo. Badacze przejrzeli zawartosc 40 zoladkow, przede wszystkim poszukujac w nich resztek po zajacach.-Znalezlismy glownie pokarm roslinny, np. ziarna zboz. Takze elementy kostne drobnych kregowcow i szczatki ptakow. Resztek po zajacach nie bylo.-inf. prof. Winiecki. Dla krukow znacznie atrakcyjniejsze sa padlina i wysypiska smieci.-To zbieracze i czyszczyciele. Przedsiebiorstwa komunalne nie sa w stanie zebrac tyle, ile one. Wrona, gawron, i kruk wedruja po calej Europie i osiadaja tam, gdzie czlowiek jest niechlujny. W porzadnych miastach nie ma krukowatych, bo tam nie ma co jesc. Siedza jedynie przy szosach, gdzie padliny jest dosc. I z tego zyja. (Frag. art. J.Bosakowskiej i J.Łuczak GW)
1
Ostatnio miałem bardzo mile spotkanie z tymi ptaszkami, to wsumie najrzadszy ptak krukowaty w polsce ktory do niedawna byl na skraju wyginiecia u nas. Obecnie populacja sie odradza i to dzieki turysta :).
5

6

7


piszcie co wam sie podoba co byscie poprawili, krytyka zawsze mile widziana.
Włanie powinno się zmienić program nauczania, bo to karygodne to co niektórzy ludzie myl? o poszczególnych gatunkach ptaków. A póĄniej w społeczeństwie panuje przekonanie że jastrz?bie, krukowate, czaple s? szkodliwe i trzeba je tępić .


Pragram jest jaki jest, ochrona przyrody to 3 gimnazjum i powięcony na ni? jest jeden dział, o historii, o formie, o polskiej ochronie przyrody.

P.S. Z podręcznika do 3 gim dowiedziałem się, że polska pierwsza wprowadziła ochronę grzybów
Nie wiem czy chodziło Ci o coś takiego, ale tu znajduje się artykuł "Kawka Corvus monedula w Polsce - przegląd badań" (pdf), który ukazał się w monografii "Ptaki krukowate Polski".
Powinieneś znaleźć tam to czego szukasz
A jeśli chcesz poszukać czego w literaturze światowej a nie tylko w polskiej to poszukaj tutaj.
Czarnowron (wrona czarna, wroniec) (Corvus corone L., 1758) - średni ptak z rodziny krukowatych, częściowo osiadły, zamieszkujący Europę Zachodnią. Granica zasięgu przebiega zasadniczo między Łabą a Odrą. W Polsce sporadycznie pojawia się głównie w zachodniej części kraju, gniazduje tylko wyjątkowo.

Również czarno ubarwiony podgatunek Corvus corone orientalis występuje od Iranu, przez wybrzeża Morza Aralskiego, Mongolię i północne Chiny po Japonię.
Do niedawna czarnowron uznawany był za podgatunek wrony jako Corvus corone corone, jednak ostatnie badania (z roku 2003) wykazały, że ze względu na znaczne różnice w upierzeniu, kojarzenie selektywne oraz zmniejszoną genetyczną żywotność mieszańców, wrona i czarnowron powinny być traktowane jako dwa osobne gatunki.

Cechy gatunku

Cały czarny z zielonkawym połyskiem. Dziób również czarny, masywny, nieco zakrzywiony. Mało płochliwy i bardzo szybko przystosowuje się do terenów zurbanizowanych i obecności człowieka.

Wymiary średnie

dł. ciała ok. 45-50 cm
rozpiętość skrzydeł ok. 90-100 cm
waga ok. 600-700 g

Biotop

Zamieszkuje zadrzewienia śródpolne i skraje lasów. Ostatnio pospolity w dużych miastach.

Gniazdo

Gniazdo zbudowane jest z patyków, a wyściełane trawami i innymi roślinami.

Jaja

W ciągu roku wyprowadza jeden lęg, składając w połowie kwietnia 4-6 jaj.

Wysiadywanie

Wysiadywanie jaj trwa 18-21 dni. Pisklęta opuszczają gniazdo po 28-35 dniach.

Pożywienie

Wszystkożerny, jednak głównie pokarm zwierzęcy - drobne ssaki, ptaki, owady, dżdżownice, również padlina i odpadki ze śmietników.

Ochrona

Jest objęty ochroną gatunkową ścisłą.
.
Kawka (Corvus monedula L., 1758; dawniej Coloeus monedula) - średni ptak synantropijny z rodziny krukowatych. Zamieszkuje w zależności od podgatunku:

* Corvus monedula monedula - Półwysep Skandynawski, południowa Finlandia, Dania, Europa Środkowa na wschód od Łaby oraz północne Bałkany.
* Corvus monedula soemmerringii - Europa Wschodnia i południowe Bałkany oraz zachodnia Azja po Kaszmir i Mongolię. W Polsce pojawia się zimą.
* Corvus monedula spermologus - Europa Zachodnia od Łaby na zachód, Półwysep Apeniński i Półwysep Iberyjski po Słowenię na wschodzie oraz Wyspy Brytyjskie i Maghreb
* Corvus monedula cirtensis - Tunezja i północno-wschodnia Algieria.

W Polsce średnio liczny ptak lęgowy niżu (na zachodzie częściej podgatunek C. m. spermologus, na wschodzie - C. m. soemmerringii). Zimą przylatują wielkie stada ptaków z północy i wschodu, należących do podgatunków C. m. monedula (liczniejszy na wybrzeżu) oraz C. m. soemmerringii.

Cechy gatunku
Ptak wielkości gołębia, najmniejszy gatunek z rodzaju Corvus. Obie płci ubarwione jednakowo. C. monedula monedula - upierzenie czarne, a boki szyi, głowy i karku łupkowoszare. Na głowie czarna "czapka". Tęczówki mlecznobiałe, widoczne z daleka, tworzące silny kontrast z ciemnym upierzeniem. C. monedula soemmerringii w odróżnieniu od poprzedniego ma na bokach szyi białe plamy, a szara barwa na głowie jaśniejsza.

Wymiary średnie
dł. ciała: 33 cm
rozpiętość skrzydeł: 67 cm
waga: ok. 230-240 g

Biotop
Głównie parki i miasta, czasem również ruiny, skały i obrzeża drzewostanów.

Gniazdo
Gnieździ się w koloniach, z reguły dość wysoko. Gniazdo umieszczone w szczelinie muru czy skały, w głębokiej dziupli, w nieczynnym kominie, na poddaszu wieży lub kościoła. Korzysta także ze skrzynek lęgowych. Kominy, już podczas budowy domu, należy zabezpieczać przed nią siatką z nierdzewnego drutu (nie wolno niszczyć gniazd).

Jaja
Pod koniec kwietnia lub na początku maja składa 4-6 jaj o tle sinozielonym z niebieskim odcieniem, o średnich wymiarach 35x25 mm.

Wysiadywanie
Od złożenia pierwszego jaja trwa przeważnie 17-19 dni. Pisklęta osiągają samodzielność po ok. 30 dniach, lecz na noc wracają jeszcze do gniazda.

Pożywienie
Głównie dżdżownice, pędraki, gryzonie, odpadki. Regularnie korzysta z pojnika i wodę często nosi dla młodych.

Ochrona
Objęta ochroną gatunkową.

Opis zaczerpnięto z Wikipedii
Sójka złodziejka
Adam Wajrak

Ptaki potrafią przykładać swoją miarę do innych. Tak na przykład robią amerykańskie sójki zaroślowe zwane modrowronkami

Polskie sójki (na zdjęciu) też lubią podkradać sobie zdobycz

Każdy, kto choć trochę obserwował ptaki krukowate, takie jak wrona, sroka, sójka, orzechówka albo kruk, wie, że uwielbiają podkradać i chować. Sroka nawet doczekała się przydomku "złodziejka", bo podobno kradnie różne błyskotki. Co prawda nigdy nie spotkałem się z tym u dzikich ptaków, ale te oswojone rzeczywiście uwielbiają to robić.

Chowanie różnych przedmiotów wcale nie jest jednak czymś dziwnym. To naturalne zachowanie krukowatych. Kruki potrafią ukrywać kawały mięsa wydziobane z padliny, orzechówki - nasiona limby, a sójki, żołędzie. Ostatniej jesieni pod dębami uwijały się tabuny tych ptaków wynoszących żołędzie jak najdalej od miejsca, gdzie je znalazły. To jeden ze sposobów, by im nikt, a raczej inna sójka żołędzi nie podkradła. A krukowateptakami, które nie mają oporów przed okradaniem pobratymców.

I tu dochodzimy do sójki zaroślowej zwanej modrowronką żyjącej w Ameryce Północnej. Tego ptaszka, a raczej jego obyczaje związane z chowaniem i podkradaniem wzięli pod lupę naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge. Ich obserwacje okazały się niezwykle ciekawe. Otóż, jak można było się spodziewać, sójki zaroślowe wynoszą zdobyte pożywienie, ale przed zamaskowaniem go bacznie się rozglądają, czy nie obserwuje ich inna sójka. Okazuje się jednak, że różne sójki, gdy zauważą podglądacza, przenoszą łup w inne miejsce. Podczas gdy drugie spokojnie zakopują go dalej. Skąd ta różnica? Naukowcy odkryli, że ta pierwsza grupa ptaków to sójki złodziejki, czyli takie, które plądrowały wcześniej schowki innych sójek. Same kradły - wiedzą, że może je spotkać to samo. Druga grupa to ptaki "naiwne", które, nikogo jeszcze nie obrobiły i zapewne nie przyszło im do głowy, że można takie rzeczy robić. Jednym słowem ludzka zasada, że przykłada się własną miarę do innych, działa w świecie ptaków. Podobnie robią też zapewne nasze sójki i inne ptaki krukowate. Sam zresztą zauważyłem, już dość dawno, że moja oswojona kruczyca za nic na świecie nie schowa kawałka mięsa albo jajka, które jej dałem, gdy na nią patrzę. Za kogo ona mnie ma?

ze str. http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3998370.html
Joanna Bosakowska, Jacek Łuczak, Poznań
2007-08-10, ostatnia aktualizacja 2007-08-09 18:26

Kruków w Polsce nie jest zbyt dużo i nie stanowią wielkiego zagrożenia dla nielicznych dziś zajęcy, bażantów i kuropatw - dowodzą naukowcy. Myśliwi są przeciwnego zdania.

Żeby rozstrzygnąć, kto ma w tym sporze rację, obie strony postanowiły policzyć ptaki. Akcja, pierwsza taka w Polsce, odbyła się wiosną w Wielkopolsce. Kilka tysięcy osób liczyło kruki nie tylko na terenach rolniczych i leśnych, gdzie te ptaki pojawiają się najczęściej, ale także na wysypiskach śmieci, w sąsiedztwie ferm hodowlanych. Wyniki spływają do prof. Aleksandra Winieckiego z Zakładu Biologii i Ekologii Ptaków poznańskiego uniwersytetu, który koordynuje akcję. Ich opracowanie może potrwać nawet rok.

Znamy już natomiast rezultaty liczenia kruków na tzw. transektach. Jadąc samochodem, dwuosobowe zespoły wolno pokonywały określone trasy i wypatrywały ptaków. W sumie ekipy przejechały 2343 km i naliczyły 377 kruków, co daje 16,3 kruka na każde sto kilometrów. - To niedużo. Kruk nie jest więc tak straszny, jak go malują - twierdzi prof. Winiecki. Ale przyznaje, że liczenie kruków tą metodą prowadzono po raz pierwszy, więc nie ma materiału do porównań.

Naukowcom cenne dane dostarczyły również żołądki zabitych kruków, bo na odstrzał 120 ptaków zezwolił w listopadzie ub. roku wojewoda wielkopolski. Badacze przejrzeli zawartość 40 żołądków, przede wszystkim poszukując w nich resztek po zającach.

- Znaleźliśmy głównie pokarm roślinny, np. ziarna zbóż. Także elementy kostne drobnych kręgowców i szczątki ptaków. Resztek po zającach nie było - informuje prof. Winiecki. Ornitolodzy nie wątpią, że drobne zwierzęta padają ofiarą tych ptaków. - Nie pogardzą one pisklętami czy jajami, ale na pewno wielkiej szkody kuropatwom czy bażantom nie wyrządzają - podkreśla prof. Winiecki.

Dla kruków znacznie atrakcyjniejsze są padlina czy wysypiska śmieci. Tam najczęściej żerują. - To zbieracze i czyściciele. Przedsiębiorstwa komunalne nie są w stanie zebrać tyle, ile one - mówi poznański ornitolog prof. Jan Bednorz. - Wrona, gawron i kruk wędrują po całej Europie i osiadają tam, gdzie człowiek jest niechlujny. W porządnych miastach nie ma krukowatych, bo tam nie ma co jeść. Siedzą jedynie przy szosach, gdzie padliny jest dość. I z tego żyją - dodaje.
Źródło
punkt dla Theogonii

czas na zagadkę nr 2:

Jest to duży, osiadły ptak z rodziny krukowatych. Zamieszkuje obrzeża dużych kompleksów leśnych, gdzie starodrzew przeplata się z bujnymi łąkami, w pobliżu rzek i zbiorników wodnych, pola poprzecinane kępami wysokich drzew. Zamieszkuje prawie wszystkie typy krajobrazu, również w górach.
Obie płcie ubarwione jednakowo. Upierzenie czarne z metalicznym połyskiem. Duży, masywny dziób. Głowa duża, na podgardlu charakterystycznie nastroszone pióra. Długi, klinowaty ogon. Świetnie lata, w czasie toków wykonuje akrobacje powietrzne. Często szybuje. W locie silne uderzenia skrzydeł wydają charakterystyczne, świszczące dźwięki.
Wymiary średnie:
- długość ciała ok. 65 cm;
- rozpiętość skrzydeł ok. 120 – 150 cm;
- masa ciała ok. 1 kg.
Dożywają zwykle około 10-15 lat na wolności, jednak rejestrowano także osobniki w wieku ponad 40 lat. Młode ptaki mogą podróżować w gromadach, jednak później tworzą pary na całe życie i razem bronią swojego terytorium.
Gniazdują głównie na wierzchołku wysokiego drzewa, najczęściej iglastego o gęstej koronie, a w górach na półce skalnej. W niektórych regionach Polski (Wielkopolska, Mazowsze) gniazduje na słupach trakcji elektrycznej. Gniazdo zbudowane z gałęzi i patyków, wyściełane mchem, trawami i sierścią.
Ptak ten koegzystuje z ludźmi od tysięcy lat, na niektórych obszarach rozmnożył się tak bardzo, że uważa się go za szkodnika. Zawdzięcza to swojej wszystkożernej diecie. Są także wszechstronne w znajdowaniu źródeł pożywienia. Jedzą padlinę, owady i odpady spożywcze, a także ziarna zbóż, jagody czy owoce.
Na podstawie zachowań przy rozwiązywaniu problemów, gatunek ten został uznany za bardzo inteligentny. Na przestrzeni wieków ptaki te odgrywały znaczącą rolę w mitologii, folklorze, sztuce i literaturze.

- - - Dodano 24 Jun 2009, 09:30 - - -

Co do bobra malutka poprawka od 2001 roku objęty jest ochroną częściową - na niektórych terenach rozmnożył się tak, ze jego tamy czynią szkody wśród upraw położonych blisko wody i jego terenów bytowania stąd koniecznosć eliminacji częsci terenowych populacji. W ogólno dostępnych źródłach jest nadal pod ochrona całkowitą (ja się wycwaniłam i ściągnełam rozporządzenie a to dzięki podpowiedzi borowika ).
Heh, ja też zaczynałam od dinozaurów, którymi interesowałam się już w przedszkolu. Zwierzęta kochałam od zawsze, chociaż pierwsze zwierzątko (królik) pojawił się w domu, kiedy miałam 7 lat. Od przedszkola oglądałam też pilnie Animal Planet. Tak naprawdę, to do piątej klasy interesowałam się tylko zwierzętami egzotycznymi (wszystkim oprócz owadów i innych bezkręgowców po troszku) i uważałam, że nasza polska fauna jest bardzo uboga i nieciekawa. Punktem zwrotnym w tej całej historii był przelot jemiołuszek obok mojego domu (jakieś kilkadziesiąt sztuk siedziało sobie przez kilka minut na dachu sąsiada). Tak zaczęłam się interesować polskimi ptakami, ale było to tylko przeglądanie atlasów i uczenie się nazw (polskich), lecz nie pszypuszczałam, że choć część z nich będzie mi dane kiedyś zobaczyć, poprostu zobaczenie ich w naturze, to było coś poza moim zasięgiem. Gdzieś na początku maja udałam się do lasu z lornetką dziadka w celu jej wypróbowania i zobaczyłam kilka sójek, a potem znalazłam jakiegoś ptaszka i z atlasikiem w ręku starałam się go rozpozać. Po długim podpatrywaniu doszłam do wniosku, że to świstunka i byłam bardzo happy, że udało mi się zobaczyć "takiego rzadkiego" ptaka. Wtedy uświadomiłam sobie, że ja też "mogę" i z wilekim entuzjazmem chodziłam w okolicy działek i starałam się zaobserwować jakieś nowe gatunki. Szybko odkryłam, że obserwacja ptaków to coś wspaniałego. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie wilga, gdy ją pierwszy raz zobaczyłam. Najpierw zobaczyłam coś żółtego na czupku brzozy, podniosłam lornetkę i aż mnie zatkało. Tego dnia było mi dane wilgę obserwować jeszcze dwukrotnie (raz jednego osobnika i raz cztery osobniki ganiające się w koronach). Zaczęłam sięteż rozglądać po mojej okolicy i wypatrzyłam takie ptaszki jak: piegże, kuropatwy, cierniówki, pokląskwę, pliszkę żółtą..... i kląskawkę

Gdy trafiłam na forum zainteresowałam się też gadami, płazami, ssakami (polskimi) i ostatnio ważkami. Ogólnie obserwacje sprawiają mi wielką radochę - zobaczyć na żywo, to co widziało się tylko na fotografii i przekonać się na własne oczy, że ono istnieje, to wspaniałe uczucie Bardzo się cieszę, że trafiłam na to forum, bo dużo się tu nauczyłam i poznałam wiele wspaniałych osób

PS Zapomniałam dodać, ze nikt z mojej rodziny nie interesuję się przyrodą i wszyscy się dziwią po kim to mam. Ostatnio zadziwiłam wszystkim stwierdzeniem, że te krukowate których wszędzie pełno to kawki (wszyscy byli przekonani, że to wrony)
Pojawiły się Ptaki krukowate Polski
1
Nie taki kruk straszny, jak go myśliwi malują
Joanna Bosakowska, Jacek Łuczak,
Poznań2007-08-10,
ostatnia aktualizacja 2007-08-09 18:26

Kruków w Polsce nie jest zbyt dużo i nie stanowią wielkiego zagrożenia dla nielicznych dziś zajęcy, bażantów i kuropatw - dowodzą naukowcy. Myśliwi są przeciwnego zdania
Żeby rozstrzygnąć, kto ma w tym sporze rację, obie strony postanowiły policzyć ptaki. Akcja, pierwsza taka w Polsce, odbyła się wiosną w Wielkopolsce. Kilka tysięcy osób liczyło kruki nie tylko na terenach rolniczych i leśnych, gdzie te ptaki pojawiają się najczęściej, ale także na wysypiskach śmieci, w sąsiedztwie ferm hodowlanych. Wyniki spływają do prof. Aleksandra Winieckiego z Zakładu Biologii i Ekologii Ptaków poznańskiego uniwersytetu, który koordynuje akcję. Ich opracowanie może potrwać nawet rok.

Znamy już natomiast rezultaty liczenia kruków na tzw. transektach. Jadąc samochodem, dwuosobowe zespoły wolno pokonywały określone trasy i wypatrywały ptaków. W sumie ekipy przejechały 2343 km i naliczyły 377 kruków, co daje 16,3 kruka na każde sto kilometrów. - To niedużo. Kruk nie jest więc tak straszny, jak go malują - twierdzi prof. Winiecki. Ale przyznaje, że liczenie kruków tą metodą prowadzono po raz pierwszy, więc nie ma materiału do porównań.

Naukowcom cenne dane dostarczyły również żołądki zabitych kruków, bo na odstrzał 120 ptaków zezwolił w listopadzie ub. roku wojewoda wielkopolski. Badacze przejrzeli zawartość 40 żołądków, przede wszystkim poszukując w nich resztek po zającach.

- Znaleźliśmy głównie pokarm roślinny, np. ziarna zbóż. Także elementy kostne drobnych kręgowców i szczątki ptaków. Resztek po zającach nie było - informuje prof. Winiecki. Ornitolodzy nie wątpią, że drobne zwierzęta padają ofiarą tych ptaków. - Nie pogardzą one pisklętami czy jajami, ale na pewno wielkiej szkody kuropatwom czy bażantom nie wyrządzają - podkreśla prof. Winiecki.

Dla kruków znacznie atrakcyjniejsze są padlina czy wysypiska śmieci. Tam najczęściej żerują. - To zbieracze i czyściciele. Przedsiębiorstwa komunalne nie są w stanie zebrać tyle, ile one - mówi poznański ornitolog prof. Jan Bednorz. - Wrona, gawron i kruk wędrują po całej Europie i osiadają tam, gdzie człowiek jest niechlujny. W porządnych miastach nie ma krukowatych, bo tam nie ma co jeść. Siedzą jedynie przy szosach, gdzie padliny jest dość. I z tego żyją - dodaje.

Źródło: Gazeta Wyborcza


źródło
Zależy, gdzie mieszkasz U mnie w Legnicy w bibliotece ekologicznej leżą na półkach np. "Ptaki Europy..." Jonssona, kilka numerów Notatek Ornitologicznych i "Ptaki krukowate Polski" Jerzaka i in. z 2005r.
Orzechówka (Nucifraga caryocatactes) - średni ptak z rodziny krukowatych, na ogół osiadły, zamieszkujący północno-wschodnią Europę, południową część Półwyspu Skandynawskiego, Syberię aż do wschodniej Azji, oraz góry środkowej i południowej Europy (Alpy, Karpaty, pasma górskie na Bałkanach).
W Polsce niezbyt liczny ptak lęgowy, głównie w Karpatach, na Pojezierzu Mazurskim, Podlasiu i Pomorzu. Forma tu gniazdująca, zwana orzechówką krótkodziobą, należy do podgatunku Nucifraga caryocatactes caryocatactes. Drugi podgatunek (tzw. orzechówka długodzioba Nucifraga caryocatactes macrorhynchos) zamieszkuje Azję, a do Europy Środkowej zalatuje co pewien czas inwazyjnie z północnego wschodu.

Cechy gatunku
Ptak wielkości gołębia. Obie płci ubarwione jednakowo. Upierzenie czekoladowobrązowe, na tym tle liczne białe plamki. Skrzydła zaokrąglone, szerokie, czarnobrązowe z zielonkawym metalicznym połyskiem. Wierzch głowy jednolicie ciemnobrązowy. Kuper i pokrywy podogonowe białe. Ogon czarny z zielonkawym lub niebieskawym połyskiem, końcówki sterówek białe. Duża głowa. Dziób u podgatunku Nucifraga caryocatactes caryocatactes krótki i masywny, a u podgatunku Nucifraga caryocatactes macrorhynchos - długi i cienki.

Wymiary średnie
dł. ciała ok. 32 cm
rozpiętość skrzydeł ok. 56 cm
waga ok. 200 g

Biotop
Rozległe drzewostany iglaste, głównie świerkowe, przede wszystkim w górach.

Gniazdo
Umieszczone przy pniu wysokiego świerka, doskonale ukryte i zamaskowane. Budowane już w marcu, kiedy w górach leży jeszcze gruba warstwa śniegu.

Jaja
W marcu składa 2-4 jaja o średnich wymiarach 34x24 mm, różnobiegunowe, silnie wydłużone, z bladoniebieskozielonym tłem i bardzo drobnymi, gęstymi jasnobrązowymi plamkami.

Wysiadywanie
Od złożenia pierwszego jaja trwa zwykle od 17 do 19 dni i nawet jeżeli jest kilkustopniowy mróz, pisklęta rozwijają się normalnie. Samiec karmi wysiadującą samicę i w razie niebezpieczeństwa broni jej i piskląt bardzo odważnie.

Pożywienie
Orzechy laskowe, bukiew, nasiona z szyszek, owady i ich larwy, ślimaki, ale nie gardzi też jajami i pisklętami, jaszczurkami, myszami i innymi drobnymi zwierzętami.

Ochrona
Jest objęta ochroną gatunkową ścisłą. W latach obfitujących w pokarm rozmnaża się bardzo licznie, natomiast w latach „chudych” występuje bardzo nielicznie.

Opis na podstawie Wikipedii
Kruk (Corvus corax)

Bardzo charakterystyczny ptak, owiany sławą z powodu swojej ponadprzeciętnej inleligencji, rozmiarów i rzadkiego występowania.
Często zajmuje miejsce w literaturze, jako posłaniec śmierci, ptak tajemniczy i mroczny. Oprócz cech morfologicznych, prawdopodobnie przyczynił się do tego jego donośny, chrapliwy głos, niewielka płochliwość, zaciekawienie wszystkim co nowe i zwyczaj obserwowania, również ludzi.

Największy gatunek z rodziny z krukowatych, Ma opinię najinteligentniejszego gatunku, spośród ptaków dziko żyjących na terenie Polski.
Upierzenie smoliście czarne, z metalicznym połyskiem, w świetle mieni się różnymi barwami, od zielenie, po fiolet.Ma dużą głowę, duży, charakterystyczny, lekko wysklepiony dziób i niewielkie, bardzo ciemno oczy o bystrym wyrazie. Ciało jest wydłużone, zakończone klinowatym ogonem. Kruk jest znakomitym lotnikiem. Często można obserwować jak wykonuje akrobacje powietrzne, zwłaszcza w okresie godów.
Występuje w miejscach, gdzie rosną stare lasy, a między nimi można znaleźć łąki. Lubi przebywać w pobliżu zbiorników wodnych Gniazda, charakterystycznie „nieporządne”, jak u wszystkich krukowatych, buduje w koronach wysokich drzew, najchętniej iglastych.
Do godów kruki przystępują na przedwiośniu i już w marcu składają ok 5 jaj o zmiennym ubarwieniu. Wysiadują je przez około trzy tygodnie. Po kolejnych sześciu młode kruki opuszczają rodzinne gniazdo.
Kruki są wszystkożerne. Nie pogardzą miękkimi owocami, ale polują , także, na niewielkie zwierzęta, żywią się padliną, owadami, jajami innych ptaków. Potrafią również żerować na wysypiskach, poszukując smacznych odpadków
Ptak objęty ochroną gatunkową.

Kilka słów prywatnych

Mieszkam we wsi, która wzięła nazwę od starych borów sosnowych, które ją otaczają. Kruki znajdują tu idealne warunki do zamieszkania i odchowu młodych i jest ich tak dużo, że ... są szkodnikami. Narzeka na nie leśnictwo, a także rolnicy, którzy tracą kurczaki i kaczęta padające ofiarą tych pięknych ptaków. Dla dorosłego drobiu nie stanowiązagrożenia, ale pisklęta top dla nich wymarzony łup
Moje zwierzęta mieszkają w wolierach, więc pozostaje mi czysta przyjemność obserwacji tych wielkich powietrznych akrobatów. Zaraz pod domem, po dwóch stronach mam co roku trzy pary lęgowe kruków ... Wspaniały widok

Zdjęcia kruków można obejrzeć, miedzy innymi tutaj:

ŹRÓDŁO

Mój ulubiony ptak to Corvus corax czyli kruk. Największy z krukowatych, długowieczny. Najinteligentniejszy z ptaków występujących w Polsce W czasie lotów wykonuje akrobacje powietrzne.
Sroka "Pica pica"

Ptak z rodziny krukowatych. Szeroko rozprzestrzeniony.
Wyróżnia się 12 podgatunków:
- Pica pica mauritanica – zamieszkuje wybrzeże Maghrebu,
- Pica pica melanotos – zamieszkuje Półwysep Iberyski,
- Pica pica camtschatica – Kamczatka,
- Pica pica leucoptera – Mongolia,
- Pica pica pica – głównie Europa, występuje, rozmnaża się i zimuje także w Polsce,
- Pica pica galliae – część Europy,
- Pica pica fennorum – kraje nadbałtyckie,
- Pica pica baktriana – wschodnia Europa i Azja,
- Pica pica asirensis – Arabia Saudyjska,
- Pica pica hemileucoptera – Syberia i Mongolia,
- Pica pica bottanensis – gory Tybetu, Himalaje, Chiny,
- Pica pica sericea – Chiny, Półwysep Koreański,
Ich biotopem są: zadrzewienia, żywopłoty, ogrody, parki, miejsca blisko człowieka, łąki, pola uprawne, pastwiska.
Wygląd: czarno biały ptak z długim ogonem o zielonkawym połysku. Głowa, grzbiet i pierś czarne, podobnie jak skrzydła, które jednak mają niebieski połysk i duże owalne białe „plamy”. Biały brzuch. Obie płci ubarwione podobnie. Dorasta do 50cm długości.
Ptaki te żywią się różnym pokarmem, od ziarna zbóż po drobne owady, zwierzęta, a nawet kurczaki.
Głos: ostre, wysokie dźwięki.
Ptaki te budują wysoko w gałęziach drzew gniazdo, które wydaje się kuliste, a tak naprawdę nie jest. Ma ono delikatnie pleciony daszek i dwa otwory wlotowe. Jest zbudowane z gałązek. Łatwo je poznać, gdyż żaden inny ptak w naszym kraju nie buduje takiego gniazda. Samiczka znosi do niego 4 -7 jaj, które wysiaduje przez około 20 dni. Młode w podobnym czasie opuszczają gniazdo.
Podobne gatunki: nie ma.
Gatunek objęty ochroną częściową.


http://www.cedarcreek.umn.edu/birds/t55.html

„MÓJ ARTYKUŁ NIE JEST KOPIĄ POLSKICH JAK I OBCOJĘZYCZNYCH KSIĄŻEK, MAGAZYNÓW, CZASOPISM, STRON WWW ORAZ INNYCH TEKSTÓW PODOBNEGO LUB TEGO SAMEGO TYPU JAK W/W ORAZ ICH TŁUMACZEŃ . JEST TO WYŁĄCZNIE MOJA PRACA INTELEKTUALNA.”
”KORZYSTAŁEM ZE ŹRÓDEŁ: wikipedia.pl

Gawron

Większy od gołębia a mniejszy od kruka ptak z rodziny krukowatych, potocznie nazywany gapą. Ma czarne błyszczące się niebiesko upierzenie. Od kruka odróżnia go przede wszystkim wielkość, naga skóra wokół dzioba oraz nogawice z piór.

-------------------------------------------


Kawka

Kawka jest coraz rzadszym ptakiem lęgowym Polski. W zimie spotykana w wielkich stadach razem z gawronami i wronami siwymi. Ma czarnogranatowe upierzenie i niebieskie oczy. Mniejsza od gawrona.

-------------------------------------------


Wrona

W Polsce występuje podgatunek C.c. cornix, który ma dwubarwne upierzenie. Głowa, śliniak, skrzydła i ogon czarne, reszta ciała szara. Na zachodzie zalatuje sporadycznie podgatunek corone, który jest cały czarny. Częsty gosć w śmietnikach i na wysypiskach. Konkuruje z wiewiórkami o orzechy laskowe. które rozbija zrzucajać z dużej wysokości na asfalt.

-------------------------------------------


Sroka

Charakterystyczny ptak o czarno białym upierzeniu i długim połyskującym ogonem. Kiedyś pospolity głównie na wsi teraz coraz częściej zasiedla miasta. W locie widoczne białe "u" na plecach oraz lotki.

-------------------------------------------

http://pdubois.free.fr/oi...orvusCorax1.jpg
(niestety nie mam fotki kruka więc poszperaj na necie )
Kruk

Jest największym z krukowatych, od gawrona odróżnia go przede wszystkim wielkość, potężny dziób oraz brak nagiej skóry koło dzioba.

Więc ptak o którym mówisz to najprawdopodobniej sroka
A może kto dysponuje ksi?żk? Ptaki krukowate polski może tam znajdzie sie co na ten temat. Tylko kto sie powięci i poszuka oczywicie z tych co maj???
Wydaje mi się że Marko wydsponował t? knig?! Może się odezwie!



Przejrzałem "Ptaki krukowate Polski", ale nie znalazłem nic na temat rozróżniania barw przez kruki.
W "Ptakach krukowatych Polski" nie ma nic na temat widzenia przez kruka ale za to s? inne ciekawe artykuły.
1
. Słyszłem kiedy (na wykładzie z Ochrony Przyrody u Pani Symonides), ze planowany jest program ochrony tego gatunku w Polsce. Prawdopodobnie program miałby polegac na współpracy z Ukraincami. Wszystko jest na razie planowane i znaj?c czas trwania procedur w takich przypadkach to mozemy jeszcze trochew poczekać.



No z pewnoci? na to poczekamy . Zwłaszcza że program tego gatunku wcale do łatwych nie należy. Drop ma specjalistyczne wymagania i jest bardzo płochliwy. Prawd? jest też to że nie stać nas narazie na taki program. Nawet nasze rolnictwo nie odpowiada już dropi?, które nie mog? sobie znaleĄć w nim spokoju, a ich lęgi były by bardzo narażone na zniszczenie( oprócz wałęsaj?cych się psów, także lisy, jenoty, łasicowate, norki , a także ptaki krukowate i inne). Tworzanie specjalnych rezerwatów nastawionych tylko i wył?cznie na ochrone dropia pochłonie mase pieniędzy . Zaciekawiła mnie osobicie jedna rzecz. Skoro potencjalny program ma polegać m.in. na współpracy z ukraińcami, czy to ma oznaczać że będzie realizowany na obszarach leż?cych przy granicy z Ukrani?( Podkarpacie ?, Lubelskie ?). Pytam o to gdyż osobicie mylałem że w pierwszej kolejnoci dropie będ? wypuszczane tak gdzie były ich ostatnie tereny lęgowe( Zachodniopomorskie, Lubuskie) i była by tepretyczna możliwoć zasilania polskiej populacji z obszaru Brandenburgii.
A czy kto wie w jakiej fazie realizacji znajduje się program restytucji dropia w Polsce i kto go ma realizować ?

P.S. Co do współpracy z Ukrain?, to Poleski Park Narodowy prowadzi program reintrodukcji cietrzewia na swym terenie w oparciu o ptaki sprowadzone z ukraińskiej częci Polesia. Może jeli wszystko zakończy się sukcesem następny w kolejce będzie drop ?
1
Potrzebne mi informacje gdzie najgęściej występują kruki.



Zachęcam do lektury "Ptaków krukowatych Polski" tam napewno znajdziesz wiele interesujących Ciebie informacji.
1
zebrac plakaty

na ślepowrona sie spóźniłem .. brakło dla mnie
Ale dla For'a dałem Loganowi plakat o Sowach Polski

co do moich notatek...

Orzeł Przedni - zagrożenia.
* zalesianie łowisk
* postępująca sukcesja na łąkach i pastwiskach (wynikająca z zniechęcenia rolniczego wykorzystania gruntów )
* niepokojenie ptaków podczas prowadzenia lęgu (przedniak jest antrofobny - boi sie ludzi)
* utrata siedlisk gniazdowych w wyniku wycinania starych drzewostanów
* prześladowanie orłów przednich (polowania/postrzelenia )
* porażenie ptaków prądem
* niesprzyjające warunki atmosferyczne (nawet 2 dniowe ciagłe opady mogą zabić młode )

Prognozy są jednak obiecujące, poprawie ulegają łowiska (właśnie z powodów dopłat)
Jest to gatunek silniej zagrożony wygnięciem.

wróblaki vel ptaki polne
Niepokojącą sprawą jest spadek liczebności pospolitych jakby sie wydawało ptaków polnych. Makolągwa, kukułka, myszak, drozd śpiewak czy nawet wróbel i mazurek poleciał w dół
o błotniaku stawowym nie wspomne bo jego polulacja w ciągu 5 lat poleciała o jakies 40%

Czajka czy szczygieł też leci na łeb na szyje - 40% w ciągu 5 lat
oczywiście moze to byc błąd statystyczny czy jakieś przejsciowe zmiany liczebności populacji, ale nie nalezy czekać kolejnych 5 czy 10 lat zeby udowodnić czy to był błąd statystyczny czy rzeczywiście lecą te gatuneczki w dół

Ogólnie jest tak:
ptaki polne - jako grupa, w ciągu ostatnich 4 lat zaliczyła spadek o 4%
populacje ptaków leśnych utrzymują sie na stałym poziomie.

Możliwe przyczyny:
* zmiany w krajobrazie rolniczym
* zmiany na zimowiskach w Afryce
* drapieżnictwo (lis + ptaki krukowate)

Zauważono że jeśli myszołów i kruk występują na tym samym obszarze to myszaka jest zdecydowanie mniej, niż na obszarach gdzie nie ma kruka.
Taki sam jest system kiedy patrzymy na ziębe i sójke

Trzeba pomyśleć nad tym wszystkim, bo następna wersja Polskiej Czerwonej Księgi moze objać już czajke, kukułke, szczygła czy makolągwe
1
Gawron Corvus frugilegus - gatunek z rodziny krukowatych.

Upierzenie całe czarne z fioletowym połyskiem. Dziób smukły, u ptaków dorosłych u jego nasady szara nie opierzona skóra. Ogon zaokrąglony. Jego głos to ochrypłe "aag".

Gniazduje zarówno w małych miejscowościach jak i wielkich aglomeracjach. W Polsce rozpowszechniony na całym niżu, chociaż liczniej występuje na wschodzie kraju. Gnieździ się na wysokich drzewach, w koloniach od kilku do kilkuset par (dawniej istniały kolonie liczące kilka a nawet kilkanaście tysięcy par). Kolonie w osiedlach ludzkich zlokalizowane są najczęściej w takich miejscach jak: parki, zadrzewienia śródmiejskie, cmentarze, aleje itp.
Gniazdo zbudowane jest z patyków, wylepione ziemią i wyścielone trawą. Na jednym drzewie może znajdować się do kilkudziesięciu gniazd. Gawrony wyprowadzają jeden lęg w roku, w kwietniu. Samica znosi 2-5 jaj, które sama wysiaduje przez 18 dni. Młode opuszczają gniazda po około 28-35 dniach.

Gawrony przez cały rok przebywają w stadach, szczególnie liczne są zgromadzenia zimą na wspólnych noclegowiskach. Żerują również stadnie na polach, łąkach, wysypiskach śmieci, także wewnątrz miast.

Odżywia się zarówno pokarmem roślinnym, jaki zwierzęcym, głównie jednak tym drugim. Żerując na polach może wyrządzać pewne szkody zjadając kiełkujące ziarna zbóż. Szkody te jednak pokrywane są przez zjadanie "szkodliwych" dla rolnictwa owadów i tępienie myszy. Gawron spełnia także pozytywną role w miastach odżywiając się organicznymi odpadkami na wysypiskach śmieci.

Ptak ten jest gatunkiem wędrownym. Zimą i w okresie przelotów staje się wyraźnie liczniejszy. Spotkać go wtedy można w każdym mieście. Nawet w tych, w których nie gniazduje. Spowodowane to jest napływem w tym czasie ptaków z północy i wschodu.

Zasięg występowania gawrona obejmuje znaczną część Europy (bez jej najbardziej północnych i południowych partii), umiarkowaną strefę Azji oraz Azję Mniejszą. Zimowiska polskich gawronów obejmują zachodnią Europę, poza tym gawrony zimują w południowych częściach areału, a także w Indiach i na południu Chin.
Skoro jest potrzeba szerszego podsumowania – proszę bardzo. Do końca stycznia (prawie...) 16 osób dokarmiło z wykorzystaniem różnorodnych karmników 35 gatunków ptaków. Braliśmy pod uwagę zarówno ptaki siedzące w karmnikach, jak i te, które dożywiały się na ziemi pod karmnikiem tym, co z karmnika spadło. 35 gatunków to bardzo dużo. Najczęściej pojawiają się bogatki, mazurki, dzwońce, modraszki i wróble (13-15 karmników), ale zaraz za nimi są grubodzioby (11 karmników!), co jest – dla mnie przynajmniej – zaskoczeniem. Aż dwa gatunki ptaków drapieżnych korzysta (pośrednio) z naszego dokarmiania – powszechnie krogulce (porywają ptaki z 9 karmników) oraz pustułka. Na pewno mocno niedoszacowane są ptaki krukowate – bardzo często nasze konstrukcje posiadają zabezpieczenia przed tymi ptakami, ale około połowa karmników jest odwiedzana przez kawki, gawrony, sroki, wrony i sójki. Ciekawostką są gatunki rzadko zimujące w Polsce – np. zięba, podana aż przez 5 osób. Do karmników można także ściągnąć wszystkie krajowe gatunki sikor. Pewnym zaskoczeniem są także dzięcioły, których aż cztery gatunki obserwowaliśmy w naszych karmnikach.
Nie jesteśmy w stanie ocenić liczby ptaków przylatujących do karmników. Jednak często obserwujemy duże stada dzwońców, mazurków czy bogatek, które nie mieszcząc się w karmniku odwiedzają go w pewnej partiami. Część ptaków żeruje, część siedzi na pobliskim drzewie. Najwięcej gatunków przylatuje w terenach wiejskich lub podmiejskich do karmników zawieszonych w ogrodach – nawet osiemnaście gatunków!! Mniej atrakcyjne są karmniki naokienne – tu obserwowaliśmy maksymalnie 12 gatunków.
Bardzo ciekawe są obserwacje różnych strategii żerowania ptaków. Sikory najczęściej zabierają jedno ziarno słonecznika i odlatują na pobliskie drzewo, aby je zjeść. Jedynie podczas największych mrozów zjadają tuż obok karmnika. Inaczej dzwońce i mazurki. Te żerują w karmniku, strasznie rozrzucając karmę po okolicy. Grubodzioby z kolei raczej nie lubią towarzystwa w karmniku i wyganiają inne ptaki.
I szczegółowe wyniki (liczba karmników odwiedzanych przez poszczególne gatunki):

Bogatka - 15
Mazurek – 15
Dzwoniec - 13
Modraszka 13
Wróbel – 13
Grubodziób - 11
Krogulec - 9
Kawka - 9
Gawron - 8
Sierpówka – 8
Sroka - 7
Zięba - 5
Jer – 4
Czyż - 4
Kos - 4
Kwiczoł – 3
Trznadel – 3
Jemiołuszka - 3
Sójka – 3
Szpak - 3
Gil - 2
Kowalik - 2
Dzięcioł duży – 2
Sikora czarnogłowa - 2
Pustułka – 1
Wrona - 1
Gołąb miejski - 1
Sosnówka - 1
Czubatka - 1
Dzięcioł średni - 1
Dzięcioł syryjski - 1
Dzięcioł zielonosiwy – 1
Szczygieł – 1
Bażant – 1
Sikora uboga - 1

Nightchill napisał/a:

- Wiem, że nowszy nie znaczy lepszy

Ptaki jako ptaki pojawiły sie rzeczywiście później od ssakow, ktore zaczeły się rozwijac równolegle z dinozaurami. Ale w końcu ptaki sa podobno potomkami wielkich gadów :D

Nightchill napisał/a:

Zarówno ptaki jak i ssaki opanowały przwie wszystki środowiska. Twierdzisz, że ssaki są lepiej przystosowane do zmian środowiska. Na czym sie opierasz?

Wiele na ten temat może powiedziec sama budowa zwierzecia.

Nightchill napisał/a:

Piszesz, że ptaki przystosowały się głównie do latania poza tymi które zatraciły tę umiejętność. To tak jakby napisać, ssaki przystosowały się do biegania, poza tymi które z natury są nieruchawe.

Właściwie chodziło mi o to, że wszystkie ptaki maja podobna budowę (glowa, tułów, skrzydelka, nóżki i ogon), a budowa ssakow wyraźnie rózni się patrząc na rózne gatunki (porównac wieloryba, ze słoniem).

Nightchill napisał/a:

Wyglądam przez okno i widzę na podwórku dziesiątki ptaków, a z krzaków słyszę kolejne dziesiątki których nie widzę. W miastach mieszkają gołębie, wróble, gawrony, wrony, kawki sroki, sikorki, sokoły, drozdy, szpaki, kosy, słowiki i inne drobne ptaszki śpiewjące po parkach. Ile gatunków ssaków można wymienić? Póldzikie koty, szczury, wiewiórki, jeże i pewnie trochę niepozornych gryzoni.

Nie musze wyglądać przez okno, wystarczy, ze zajrze w nieznane części mojego pokoju i zobaczę osobliwy świat, prawie równolegly do naszego. W szafie mieszkają mole, w kuchni karaluchy, mrówki, w łazience też można znaleźć wiele ciekawych przykładów. A co to bedzie jak wyjde na dwor!
Wiem, że mowimy w tym przypadku o kregowcach, ale nie mogłam się oprzeć.

Nightchill napisał/a:

Dane z encyklopedii: ptaków jest na świecie ok. 9 tys. gatunków, ssaków 4,5- 5 tys. (wg. wikipedii) lub 8 tys. (wg. encyklopedii PWN z roku 67). W Polsce wg. tej ostatniej encyklopedii mamy tylko 80 gatunków ssaków. Kiedyś musiałam się w jeden dzień nauczyć rozpoznawanie ponad 90 gatunków ptaków polskich, tylko tych najbardziej popularnych. Ile ich jest wszystkich nie znalazłam i nie chce mi się szukać.

Co więcej ssaki reprezentują najmniej liczna grupe zwierzat, jest ich mniej niz ryb, ptaków, gadów czy nawet płazów.
Ale jak narazie ssaki dają sobie świetnie rade i nie wymarly do tej pory, to chyba o czymś świadczy.

Nightchill napisał/a:

Dowodów na ptasią inteligencję nie chce już mi sie mnożyć. Oczywiście nie mówię o kurach ;). Chciałabym powiedzieć, że moje ptaszki są bystre ale niestety nie mogę

Nie przeczę o inteligencji niektorych ptaków, zwłaszcza krukowatych i papug. Chociaż jak patrze na gołebie dreptające na podwróku robi mi się przykro.
Nie mówie, ze wszystkie ssaki wyrózniają się jakąs wilką inteligencją, ale mózgi i tak stosunkowo maja wieksze.

No troszke odbiegamy od głownego tematu, a właściwie ciągle, bo znowu mi się coś nagle przypomniało. XD
Nawet czesto slychac o tym, ze daje się suce do odchowania kocieta, albo nawet dzikie kocieta, chodzi mi tu o tygrysy przykladowo. To sie w koncu okazuje, ze to wszystko takie popularne jest i nieważne kto kogo wychowuje. tylko potem moga rodzićsię problemy z komunikacją. Pies nie zrozumie, ze kot ktory macha ogonem jest niezadowolony, czlowiek nie zrozumie często co chce powiedzieć zwierze, chociaz cały czas dążymy do takiego porozmienia.

Fenek napisał/a:

Osobiście moim zdaniem ci ludzie wyrządzili krzywdę tym dzieciom, próbując na nowo ich "uczłowieczyć".

Tak sobie mysle, co można zrobić z takimi dziecmi. Bo, ani z nich ludzie, ani dzikie zwierzeta (jak ja nie lubie rozgraniczać lzwierząt na ludzi i pozostałe zwierzeta XD). Powstaje takie 'niewiadomo co', cieżko spowrotem je 'uczlowieczyć', bo i tak nie odnosi to oczekiwanego skutku, a tylko robi się metlik w głowie. Chociaz pośród innych dajmy na to niedźwiedzi długo nie pozyje. Wystarczy, ze dojdzie do sporu pomiędzy prawdziwym niedźwiedziem, a dzieckiem wychowanym przez to zwierze. Ciało ludzkie nie jest w żadnym spotniu przygotowane na takie starcie...
Wrona (wrona siwa) (Corvus cornix L., 1758) - średni ptak z rodziny krukowatych, zasadniczo wędrowny, choć duża część osobników jest już osiadła (zwłaszcza populacje miejskie). Występuje w Europie od Półwyspu Apenińskiego i Łaby po Ural.
W Polsce średnio liczny ptak lęgowy. Najliczniejsza w górach i na pogórzu, w dolinach rzek i nad jeziorami. Od lat 30. ubiegłego wieku zaczęła gnieździć się w Warszawie, a później także w innych większych miastach (Poznań - od lat 50., Wrocław, Kraków, Gdańsk - od lat 70.). Dawniej w pobliżu dużych miast zimowała także duża liczba ptaków ze wschodu Europy, obecnie przylatuje ich znacznie mniej, a na zimowych noclegowiskach dominują ptaki z populacji osiadłych.
Do niedawna wrona siwa uznawana była za jeden z podgatunków wrony Corvus corone, jako Corvus corone cornix, jednak ostatnie badania (z roku 2003) wykazały, że ze względu na znaczne różnice w upierzeniu, kojarzenie selektywne oraz zmniejszoną genetyczną żywotność mieszańców, wrona i czarnowron powinny być traktowane jako dwa osobne gatunki, mimo że mieszańce są płodne. Również inny z dawniejszych podgatunków, wrona amerykańska (w. krótkodzioba) Corvus corone brachyrhynchos, uzyskał już status osobnego gatunku jako Corvus brachyrhynchos.

Inne podgatunki zamieszkują:

Corvus cornix sharpii - Sardynia, Sycylia, Półwysep Apeniński, południe Półwyspu Bałkańskiego, Azja Mniejsza, Mołdawia, Ukraina, Kaukaz, Ałtaj, Kazachstan i dalej na wschód po Iran i Turkmenistan.
Corvus cornix pallescens - Cypr, południe Azji Mniejszej, Lewant i Egipt oraz Mezopotamia.
Corvus cornix capellanus - Irak i Iran.
Corvus cornix sardonius - Lewant.

Cechy gatunku

Obie płci ubarwione jednakowo. Grzbiet i brzuch popielate, natomiast górna część piersi, głowa, skrzydła i ogon czarne z metalicznym połyskiem. Dziób czarny, masywny, nieco zakrzywiony.
Tworzy wieloletnie pary. W mieście przebywa cały dzień w swoim rewirze, który lustruje z kominów i anten, co łatwo zaobserwować. Mało płochliwa i bardzo szybko przystosowuje się do terenów zurbanizowanych i obecności człowieka.
Głos: m.in. ochrypłe, szorstkie krakanie "kree".

Wymiary średnie

dł. ciała ok. 45-50 cm
rozpiętość skrzydeł ok. 90-100 cm
waga ok. 600-700 g

Biotop

Dawniej prawie wyłącznie doliny rzek, obrzeża jezior, małe laski w pobliżu łąk i terenów wilgotnych. Obecnie także obrzeża wszelkich lasów i zadrzewień śródpolnych oraz parki miejskie.

Gniazdo

Na obrzeżach lasów zwykle w wierzchołku wysokiego drzewa, najczęściej sosny, w rozwidleniu grubych gałęzi. Zbudowane jest z patyków, a wymoszczone często materiałem w kolorze rudym - łykiem drzew, często topól, trawami lub piórami kur domowych. W miastach ich gniazda znajdują się głównie w parkach, zdarzają się gniazda na budynkach czy żurawiach budowlanych.

Jaja

W połowie kwietnia składa 4-6 różnobiegunowych, silnie wydłużonych jaj o tle zielonkawym i średnich wymiarach 43x31 mm.

Wysiadywanie

Od złożenia pierwszego jaja trwa ok. 18-21 dni. Pisklęta opuszczają gniazdo po ok. 5 tygodniach.

Pożywienie

Wszystkożerna, jednak głównie pokarm zwierzęcy - drobne ssaki, ptaki, owady, dżdżownice, również padlina i odpadki ze śmietników.

Ochrona

Jest objęta ochroną gatunkową częściową.

opis zaczerpnięty z Wikipedii
.
Sójka (Garrulus glandarius) - średni ptak z rodziny krukowatych, zamieszkujący niemal całą Eurazję i północno-zachodnią Afrykę. Gatunek częściowo osiadły; populacje z północy i wschodu podejmują czasami dalsze wędrówki na południowy zachód; mogą wtedy tworzyć wielkie stada, liczące kilkaset do tysiąca osobników. W Polsce rozpowszechniony, średnio liczny ptak lęgowy

Wygląd zewnętrzny
Najbarwniejszy spośród ptaków krukowatych Europy. Obie płci ubarwione jednakowo. Większość upierzenia brązowa o pastelowym, różowym odcieniu. Kuper i dolne pokrywy ogona białe. Na zaokrąglonych skrzydłach charakterystyczne lusterka: białe oraz niebieskie z czarnym prążkowaniem. Czoło białe z czarnym kreskowaniem, od dzioba gruby czarny wąs. Ogon i końce skrzydeł czarne. Dziób mocny, stalowoszary lub czarny. Nogi jasnobrązowe. Młode podobne do dorosłych, ale mają bardziej czerwonawy odcień upierzenia i mniej kreskowany wierzch głowy. Poszczególne podgatunki różnią się głównie kolorem i kształtem czapeczki oraz ogólnym odcieniem upierzenia.

Pióra lusterek na skrzydłach sójki nie są wcale błękitne; w rzeczywistości kolor bierze się stąd, że wiązka światła rozszczepia się w specjalnej strukturze pióra i odbite zostaje widmo niebieskie.

Rozmiary
Długość ciała: ok. 32-35 cm, rozpiętość skrzydeł: ok. 52-58 cm. Waga: ok. 150-180 g.

Głos
Alarmuje głośnym, ostrym skrzekiem: "kreecz" lub "kszaach", poza tym odzywa się wieloma innymi, gardłowymi dźwiękami. Bardzo hałaśliwa, reaguje na każdy podejrzany obiekt czy ruch. Śpiew rzadko słyszany, jest to cichy świergot i gardłowe "gadanie". Potrafi naśladować głosy innych ptaków (zwłaszcza myszołowa), a także np. miauczenie kota.

Zachowanie
Lot na dłuższych dystansach raczej powolny, ciężki, nierównomierny; natomiast w lesie potrafi latać dość szybko i zwinnie. Dość skryta, widywana częściej dopiero poza sezonem lęgowym. Jesienią jest bardzo aktywna, gromadzi wtedy zapasy jedzenia na zimę, głównie żołędzi. Sójki mogą się wtedy łączyć w stadka rodzinne lub większe, składające się głównie z młodych ptaków, i przemieszczać na mniejsze lub większe odległości (średnio ok. 600 km). Większość ptaków prowadzi jednak ściśle osiadły tryb życia. Ta jesienna aktywność, nie prowadząca jednak do odlotu, była źródłem powstania powiedzenia "wybierać się jak sójka za morze".

Środowisko
Występuje licznie w lasach liściastych i mieszanych, ale również w niewielkich laskach pomiędzy polami i łąkami, zadrzewieniach śródpolnych, dosyć często w parkach, sadach i ogrodach, od nizin po górną granicę lasu w górach. Ostatnio coraz częściej spotykana w miastach.

Pożywienie
Urozmaicone i zależne od pory roku. W lecie żywi się owadami, ślimakami i innymi drobnymi zwierzętami, w tym gryzoniami, jaszczurkami, młodymi ptakami i jajkami wybieranymi z gniazd. Jesienią żywi się głównie żołędziami, które gromadzi w większych ilościach w różnych miejscach w ziemi, w dziuplach, szczelinach drzew, pod płatami kory lub mchu. Przyczynia się w ten sposób do rozsiewania dębu, który jest gatunkiem ciężkonasiennym. Zjada też bukiew i orzechy laskowe.

Lęgi
Wyprowadza jeden lęg w roku, pod koniec kwietnia i w maju (najpóźniej spośród ptaków krukowatych występujących w Polsce). W przypadku utraty pierwszego lęgu (co jest częste), para powtarza go.

Gniazdo
W środkowej partii korony, w rozwidleniu gałęzi tuż przy pniu, głównie drzewa iglastego, rzadziej liściastego, najczęściej na wysokości ok. 5 m. Luźna konstrukcja z patyków, na której znajduje się wyściółka z miękkich części roślin, włosia, piór czy mchu.
Jaja i wysiadywanie
Pod koniec kwietnia lub w maju, w odstępach jednodniowych, samica składa 5-7 jaj. Jaja są równobiegunowe, niemal kuliste, czystobiałe, czasami szarawe lub zielonkawe, o średnich wymiarach 40x33 mm. Wysiadywanie trwa od złożenia pierwszego lub drugiego jaja przez 16-17 dni. W powtarzanych lęgach (pod koniec maja lub w czerwcu) składane są zwykle już tylko 3-4 jaja. Oboje rodzice opiekują się lęgiem i utrzymują stały kontakt głosowy, ale koło gniazda raczej się nie odzywają.
Pisklęta
Pisklęta opuszczają gniazdo po ok. 21-22 dniach. Jeszcze przez ok. 3 tygodnie są dokarmiane przez rodziców. Później nadal trzymają się blisko rodziców, którzy ostrzegają je głosem lub nawet czynnie bronią przed drapieżnikami.

Status i ochrona
W Polsce objęta ochroną gatunkową ścisłą

Opis zaczerpnięty z Wikipedii
Prócz sikor, najczęstszymi gośćmi w karmnikach są rodzime i przylotne ziarnojady. Bardzo chętnie korzystają z ptasich stołówek. Rej wodzi pospolity wróbel, bardzo do niego podobny mazurek (odróżnia go czarna plama na białym policzku i czekoladowo-brązowa czapeczka) oraz oliwkowy, z żółtym lusterkiem na skrzydle- dzwoniec. Na wsiach, w parkach, bliżej lasów i pól, karmnik odwiedzają szczygły, trznadle, makolągwy, niekiedy piękne i płochliwe grubodzioby. Z północnych przybyszów, spotykanych na południu Polski należy wymienić gile, czyże, rzadziej zięby jer. Aby te ptaki śmiało korzystały z naszych karmników, musimy zadbać o odpowiednie ich umieszczenie. Ustawiamy je z dala od ruchliwych ścieżek, chodników i nie w pobliżu gęstych krzewów zimozielonych, w których mogą zaczaić się drapieżniki. Mocujemy je do pala mocno wbitego w ziemię, zawieszamy na grubej gałęzi.

KARMNIKI

Z karmników nadziemnych najlepszy jest tzw. domek heski. Jest to duży karmnik na czterech nogach, które podpierają spory dach. W centralnej części karmnika znajduje się słupek z dwoma tackami na pokarm umieszczonymi na różnej wysokości. Ta górna jest otoczona szybkami, co zabezpiecza zwiewaniu i zasypywaniu pokarmu. Dolna tacka jest dla ptaków większych i służy do wykładania zanęty.

Prostszy jest karmnik parkowy, stojący na jednej “nodze”, z dwuspadowym daszkiem, zabezpieczony dwoma trójkątnymi szybkami. Podobne zabezpieczenia można stosować w odmianach karmników naściennych, mocowanych na ścianach budynków i altan. Można budować wymyślne konstrukcje w kształcie „ptasich willi” z otworami wejściowymi tak dobranymi rozmiarowo, aby np. ptaki krukowate czy gołębie nie wyjadały karmy.

Najbardziej znane to karmniki „domki”, z jedno lub dwuspadowym daszkiem. Nie chronią jednak zbyt dobrze karmy i wymagają częstego doglądania. Bardzo dobre są karmniki automatyczne. Należy je mocować pewnie, tak, aby silny wiatr nie powodował nadmiernego wysypywania się karmy. Automatyczny karmnik- skrzynkowy, wygląda jak tradycyjna budka lęgowa, z tą różnicą, że jego przednia ścianka jest pozbawiona otworu wlotowego i jest zamocowana ukośnie lekko nad dnem. Za ściankę sypie się karmę. Zastosowanie szyby w tym rozwiązaniu, dodatkowo zwabia ptaki widzące karmę. Podobnie działa karmnik butelkowy, w którym “magazynem” ziarna jest odwrócona do góry dnem butelka. Dobrze do tego celu nadają się butelki plastikowe o pojemności np. 5 litrów. W karmnikach automatycznych należy stosować karmę jednorodną, tak dobraną, aby otwory wylotowe nie zapychały się. Domek heski i karmniki automatyczne najlepiej zabezpieczają karmę przed wpływem niekorzystnych warunków atmosferycznych, i znakomicie “obsługują” ptasią czeredę przez wiele dni, a nawet tygodni, bez częstego ich doglądania.

KARMA

Dla ziarnojadów najlepszym pokarmem będą oczywiście mieszanki różnych nasion. Stosuje się nasiona lnu, maku, dyni oleistej, ostów, rzepiku, rzepaku, konopi i jako podstawa- ziarno słonecznika i poślad, czyli odpadki z młócki zbożowej. Przysmakiem są nasiona ogórka, prosa, kanaru, owsa, rzepy, wyki, owoce brzóz, olsz, róż i rozgniecione orzecha włoskiego. Jeśli zapragniemy przywabić do naszego karmnika grubodzioba, nie zapomnijmy dodać do mieszanki pestek z wiśni czy czereśni. (Ten ptak na pewno sobie z nimi poradzi, ma najsilniej zgniatający dziób świata - nacisk ok. 40kg na cm kwadratowy!).

Jako dodatek można podawać różne kasze i płatki zbożowe oraz czerstwy chleb tłuczony. Lista “ptasich przysmaków” jest dość spora, jest, więc, w czym wybierać. Gdy zastosujemy różnorodny pokarm, z pewnością, po pewnym czasie, nawet w centrum dużego miasta doczekamy się „własnego” stadka dzwońców, czy odwiedzin innych kolorowych i mniej znanych ptaków.

oprac. Jacek Tyblewski

ŹRÓDŁO
Jacek Łuczak2006-09-12, ostatnia aktualizacja 2006-09-11 18:51

W zastraszającym tempie ubywa zajęcy z polskich pól. W Wielkopolsce ruszył pierwszy w Polsce projekt ich ratowania


Fot. EAST NEWS
W czasie godów - od lutego do sierpnia - zające często prowadzą zażarte boje o samice, bijąc się przednimi skokami i drapiąc pazurami, nieraz wychodzą z tych walk poranione. Coraz trudniej jest być świadkiem takich obrazków w Polsce

Myśliwi zauważyli spadek populacji zajęcy już 15 lat temu, zlitowali się i sami ograniczyli liczbę polowań. W latach 60. jeden zając przypadał na hektar, a dziś - ledwie kilkanaście na tysiąc hektarów. Dlatego trudno im się spotkać i rozmnażać.

W Wielkopolsce jest najgorzej. Żyje tu blisko 33 tys. zajęcy. To tylko pozornie dużo. Przyrodnicy zapewniają, że sytuacja tych zwierząt jest dramatyczna. Zając to zwierzę pól i miedzy, a w tym regionie zawsze dominowała gospodarka wielkoobszarowa, więc zając miał mniej miejsc, w których mógłby się chronić.

Zwierzęta przetrzebiła zima stulecia w 1979 roku i środki chemiczne w nawozach. Najwięcej szkód wyrządziły drapieżniki. Pojawił się jenot, którego kiedyś u nas nie było, coraz większym zagrożeniem dla małych zajęcy są ptaki krukowate (potrafią zabić nawet sarnę). Od kiedy wykładana jest szczepionka przeciw wściekliźnie, czyli od 1995 r., gwałtownie zaczęły rozmnażać się lisy. Przestała więc działać naturalna broń utrzymująca populację tych ssaków w ryzach. A myśliwi nie mają motywacji, by na nie polować, bo dziś już rzadko kto chce mieć czapkę czy futro z lisa. Na dodatek wydłużono ich okres ochronny. - Lisów było kiedyś 50 razy mniej niż zajęcy, a teraz jest ich dwa razy więcej. Zachwiana została równowaga gatunkowa - mówi Bolesław Maćkowiak, zastępca dyrektora Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Wsi Urzędu Marszałkowskiego.

Urzędnicy i myśliwi chcą więc pomóc zającom i odbudować ich populację, na razie w Wielkopolsce. Będą wypuszczać wychowane w hodowli zwierzęta na wolność. W ubiegłym roku urząd marszałkowski kupił 800 zajęcy za 200 tys. zł, natomiast na początku sierpnia ogłosił przetarg na dostawę kolejnych 1410 zajęcy za 350 tys. zł. I tak ma być co roku przez dziesięć lat.

Tegoroczną dostawą zajmie się Polski Związek Łowiecki, który jako jedyny stanął do przetargu. Zajączki będą młode (cztery-dziewięć miesięcy), w połowie samice i samce. - Nie można czekać, bo im dłużej są w chowie, tym są droższe - zapewnia Maćkowiak.

Zostaną wypuszczone w kilkudziesięciu obwodach łowieckich na terenie całej Wielkopolski. Operacja powinna się zakończyć do 31 października. Natomiast od początku listopada do połowy grudnia trwa sezon polowań. Czy w tym nie ma sprzeczności?

- Nie wypuszczamy zajęcy, żeby myśliwi mogli sobie do nich postrzelać. Przez najbliższe trzy lata nie będziemy na nie polować - zapewnia Michał Kolasiński z poznańskiego oddziału Polskiego Związku Łowieckiego. - Tak zdecydowała okręgowa rada. Koła łowieckie podpisują z nami umowę, w której zobowiązują się nie urządzać polowań - dodaje Maćkowiak.

- To ma sens. Zające są zagrożone. Już od dawna proponowaliśmy, żeby objąć je ochroną lub przynajmniej wprowadzić zakaz odstrzału - przyznaje Andrzej Kepel z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra".

Kupując zające, urząd pokrywa połowę kosztów programu. Siedliska, dzięki którym zwierzęta zadomowią się w środowisku, budują koła łowieckie. W pięciohektarowych zagrodach - jednej na dwa koła łowieckie - pojawi się po sto młodych zajęcy. Zagrody otacza siatka wkopana nawet do 70 cm w ziemię. To ochrona przed lisami. Codziennie myśliwi wychodzą na obchód, sprawdzają, czy nie ma lisich podkopów, czy kruki nie kręcą się w pobliżu, bo zagroda nie jest od góry zabezpieczona. - Gdyby lis się podkopał do zagrody, toby była masakra - mówi Jerzy Wachowiak, myśliwy z Wielkopolski. Po dwóch-trzech miesiącach zające zostaną wypuszczone na wolność. - Kiedy odbudujemy ich populację w pierwszych kilkudziesięciu obwodach, to będziemy je odławiali i przenosili na inne tereny Wielkopolski. Będziemy zadowoleni, jeśli docelowo będzie dziesięć zajęcy na 100 hektarów- zapowiada Maćkowiak.

Jednak samo zwiększenie liczby zajęcy to - według myśliwych - za mało. - Trzeba jednocześnie walczyć z lisami i krukami - twierdzi Wachowiak, który widział na własne oczy, jak kruk zabija zająca. - Ochrona kruków jest bzdurą, musimy ingerować, bo ten ptak nie ma naturalnych wrogów - uważa. Problem w tym, że kruki są pod ochroną. Na odstrzał trzeba mieć specjalne zezwolenie, a przeciwne strzelaniu do tych ptaków są organizacje ekologiczne.

(zaznaczenie boldem moje)
ŻRÓDŁO
1
Krótka relacja z dnia wczorajszego
Zaczęło się pare dni temu gdy Athene zamieściała opis na gg kto na ptaki. No i tak wyszło, że wczoraj o godzinie 9.00 Ja, Kalinka, i wcześniej już wspomniana wyruszyliśmy z Krakowa bucem do Zatora. Tam chwila udawadniania w którą stronę należy iść by dobrze trafić, a jeszcze wcześniej poszukiwanie spożywczaka, bo jakoś dziwnie było wszystko pozamykane. Następnie podążając w kierunku stawów rozpoczęły się pierwsze obserwacje - niektóre mniej, niektóre bardziej drastyczne.
http://img137.imageshack....r7vi0015gt7.jpg
Na zdjęciu chory patent na stracha na wróble. Za nogi przywiązany był jakiś krukowaty (już ścierwo) a całość uwiązana na sznurku do patyka Czego to ludzie nie wymyślą A nad nim rezydowała sobie pliszka żółta więc słabo spełniał swoją role.
Po dojściu na stawy rozpoczęło się ptaszenie, lęgi w pełni, rybitwy szaleją ( ), Błotniaki latają...
Było też pare ciekawych rzeczy wśród pospoliciaków takich jak dla przykładu Wodnik - który nie dość że słyszany - (głos przesyłam do upewnienia się) to także i widziany
http:wodnik? ( no i tu będzie raczej ZIELONKA a nie wodnik ale jeszcze niech sie jedna osoba wypowie....)
Ścieżka którą pamiętałem z czasu Zjazdu Forumowego "troche zarosła" i przeprawa przez nią była dla pewnych alergików lekko męcząca ale daliśmy rade

Po przeprawie był czas na zaprawianie się przed dalszą drogą, a na horyzoncie zaczynały zbierać się czarne chmury. My zaś zastosowaliśmy się do jednego z polskich poetów mówiącego "usiadź pod mym liściem, ach odpocznij sobie, nie dojdzie Cie tu słońce przyrzekam ja Tobie...." Co prawda nie pod lipą, ale reszta by się zgadzała


Później kierunek - przepompownia, a po drodze spotkanie jakichś bardzo wyedukowanych panów, którzy usilnie chcieli sie dowiedziec co widzieliśmy, pytając czy kaczki jakieś to pływają i co to lata tak ciągle. (mniej wiecej). Przy przepompowni ostatni postój i szybki i to bardzo marsz w kierunku centrum. Łapię stopa - znowu ja! i dojezdzamy na czas, tyle ze bus nie pojechal i spedzamy upojną godzine na przystanku ale było super!
Lista gatunków co widzieliśmy +2 wątpliwości które chcemy by nam wyjaśniono:
Myszozłów 2
Wilga2
Piegża
Kopciuszek
Makolągwa
Pliszka siwa
Kos
Czajki (bardzo mało w tym roku - moze z 5 widzieliśmy... wogóle brak siewkusów )
Pliszka żółta 2
Wróbel
Śpiewak 1
Szpaki
Srokosz1
Perkoz dwuczuby ok 20.
Łabędzie nieme - z 60-70 łącznie
Głowienki - mnóstwo
Sierpówka 3
Zauszniki - na jednym stawie bardzo dużo, a na innych pojedynczo. Typuje ze widziane ok 100
Gęgawy 33
Krakwy - kilkanaście
Szczygieł
Kukułka - głos, ale z baaaardzo bliska
Dziwonia - głos + widziana przez Kalinke, mnie sie nie udało jej wypatrzeć
Czaple białe 13
Czaple siwe 5
Łyski
Krzyżówki
Błotniaki stawowe z 7
Bażant, który nas wykiwał
Trzciniaki
Potrzosy
Wodnik - załączyłem głos niech ktoś potwierdzi prosimy ?? A jak nie to wedle sugestii Wiśni - Zielonka
Mewy białogłowe - kilka
Mewy śmieszki
Bąk - niestety tylko głosowo
Ślepowron 3
Muchołówka białoszyja f. - 1
Kląskawka 1
Sroki

+ liczne lęgi
a to pytanie - trzcinniczek ?



Mam nadzieje ze sie wszystko ładnie ustawiło
Kto nie był, niech żałuje
A na koniec jeszcze zdjęcie Athene które udało mi sie zrobić i myśle że wybrałem takie ze nie bedzie krzyczeć
Zapraszam wszystkich do Ogrodu Fauny Polskiej w Bydgoszczy. Jest to miejsce gdzie mo??na poznaÄ? wiele gatunk??w zwierzÄ?t krajowych.Wiele z nich to gatunki chronione kt??rych podpatrzebie w naturze jest bardzo trudne. Poza tym neikt??re prowadza nocny tryb ??ycia lub ich wystepowanie jest ograniczone do niewielkich rejon??w. Dlatego ogrod zoologiczny powinien stanowiÄ? miejsce edukacji nie tylko
dzieci ale i m??odziezy. W 2005 roku otwarty zostal tak zwany ''Miniterrarium''. Mo??na tam zobaczyÄ? wybrane gatunki p??az??w i gad??w krajowych a jesienno-zimowym egzotyczne. Ogr??d Fauny Polskiej jest jednym z 15 ogrod??w zoologicznych istniejÄ?cych w Polsce. Po??o??ony na terenei Lesnego Parku Kultury i Wypoczynku w MyslÄ?Ä?inku zajmuje obszar 14 hektarow. DecyzjÄ? o jego powstanie podjÄ?to w 1970 roku, a oficjalnego otwarcia dokonano w 1978 roku. Ogr??d Fauny Polskiej specjalizuje siÄ? w ekspozycji i hodowli fauny krajowej. ZwiedzajÄ?cy bydgoski Ogr??d Zoologiczny mogÄ? poznaÄ? polskie gatunki przedstawicieli 4 gromad: ssak??w, ptak??w, gad??w i plaz??w. Na duzych wybiegach
fosowych prezentujÄ? sie ssaki kopytne i duze drapie??niki w dobrze urzÄ?dzonych wolierach zobaczyÄ? mo??na polskie gatunki ptak??w, s??w, ptak??w grzebiÄ?cych, krukowatych i wodnych. W centralnej czÄ???ci ZOO po??o??ony jest piÄ?kny staw z wyspÄ? kt??rÄ? zamieszkuja wolno??ciowe ptaki wodne. W klatkach wzd??uz alejki ma??ego ko??a zamieszka??y ma??e drapie??niki. W nowopowsta??ym zimowisku mie??ci siÄ? hodowla gad??w i p??az??w krajowych.

Ogr??d Fauny Polskiej ZOO w Bydgoszczy znajduje siÄ? na obrze??ach miasta, przy wyje??dzie z miasta drogÄ? na Gda??sk. Dojazd do Ogrodu z centrum miasta:
- z dworca Bydgoszcz Le??na autobusem linii 75.
- z centrum tramwajem linii 1 lub 2.
-przechadzka spacerem 15minut lub dojazd kolejka wÄ?skotorowÄ?
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/map/bydgoszcz.jpg
Bilety:
Normalny: 6zl
Ulgowy:4zl
Mapa ZOO.
javascript:displayWindow('../str_zw/los.html ')
Tak siÄ? prezentuje wej??Ä?ie do ZOO.
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/bud/widok_wejscieOgrodMsc4_r50415.jpg
Oraz zwierzÄ?ta kt??re mo??na zobaczyÄ? w Ogrodzie.
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/zw/wilkMsc174_r50415.jpg
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/zw/jenotMsc238_r50415.jpg
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/zw/zbik1.jpg
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/zw/rysMsc1002_r50405.jpg
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/zw/borsukMsc875_r50519.jpg
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/zw/kunaDomowaMsc282_r50415.jpg
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/zw/norkAmerykanskaMsc264_r50415.jpg
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/zw/niedzwiedzMsc94_r50621.jpg
Ptaki
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/zw/nanduMsc131_r50415.jpg
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/zw/strusMsc718_r50616.jpg
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/zw/emuMsc716_r50616.jpg
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/zw/sepMsc733_r50405.jpg
Je??eli jest kto?? zainteresowany to z chÄ?cia przedstawie kolejne zdjÄ?cia z Bydgoskiego ZOO.
Filmy z Ogodu Fauny Polskiej w Bydgoszczy.

http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/film/sepMscFilm1782.MPG
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/film/sowaSniezna_naJajachMsc688_r50615.mpg
http://www.zoo.bydgoszcz.com/ZD/film/wilkMscFilm1623_r506.MPG
Kruk (Corvus corax) - duży ptak osiadły z rodziny krukowatych zamieszkujący w zależności od podgatunku:
    lCorvus corax corax - Eurazja od Półwyspu Skandynawskiego, Wysp Brytyjskich i wschodniej Francji po Lenę (między Jenisejem a Leną oraz wokół Bajkału współwystępuje z C. c. kamtschaticus). Na południu granicę zasięgu stanowią Pireneje, Półwysep Apeniński, Półwysep Bałkański oraz północno-wschodnia Azja Mniejsza, Zakaukazie, północny Iran, środkowa Wołga oraz południowy Ural i Kazachstan. Współwystępuje z C. c. hispanus na Sardynii oraz prawdopodobnie na Korsyce i Sycylii. W Polsce szeroko rozpowszechniony, ale niezbyt liczny ptak lęgowy; jego liczebność jednak wzrasta.
    lCorvus corax hispanus - Półwysep Iberyjski, Baleary i (wraz z C. c. corax) Sardynia
    lCorvus corax laurencei (syn. C. c. subcorax) - wschodnia Grecja, Cypr, Turcja, Lewant, Mezopotamia, Iran i tereny od dolnej Wołgi i Zakaukazia po wschodni Kazachstan, Sinkiang, Afganistan, Pakistan i północno-zachodnie Indie
    lCorvus corax tingitanus - północna Afryka
    lCorvus corax canariensis - Wyspy Kanaryjskie
    lCorvus corax varius - Islandia i Wyspy Owcze
    lCorvus corax principalis - północna i wschodnia część Ameryki Północnej i Grenlandia
    lCorvus corax kamtschaticus - wschodnia Syberia i Kamczatka oraz Mongolia, północna Mandżuria, dorzecze Amuru i Hokkaido. Między Leną i Jenisejem współwystępuje z C. c. corax.
    lCorvus corax tibetanus - góry Azji Środkowej od Tien-Szanu po Pamir
    lCorvus corax sinuatus - od Gór Skalistych po Nikaraguę.

Cechy gatunku
Największy z krukowatych, wielkości jastrzębia, znacznie większy od wrony i gawrona. Rozpiętością skrzydeł dorównuje myszołowowi. Najinteligentniejszy z ptaków występujących w Polsce.
Obie płci ubarwione jednakowo. Upierzenie czarne z metalicznym połyskiem. Duży, masywny dziób. Głowa duża, na podgardlu charakterystycznie nastroszone pióra. Długi, klinowaty ogon.
Świetnie lata, w czasie toków wykonuje akrobacje powietrzne. Często szybuje. W locie silne uderzenia skrzydeł wydają charakterystyczne, świszczące dźwięki.

Głos: dźwięczne, głębokie, gardłowe krakanie - krótkie "krr".

Wymiary średnie
dł. ciała ok. 65 cm
rozpiętość skrzydeł ok. 120-150 cm
waga ok. 1000 g

Biotop
Obrzeża dużych kompleksów leśnych, gdzie starodrzew przeplata się z bujnymi łąkami, w pobliżu rzek i zbiorników wodnych, pola poprzecinane kępami wysokich drzew. Zamieszkuje prawie wszystkie typy krajobrazu, również w górach.

Gniazdo
Na wierzchołku wysokiego drzewa, najczęściej iglastego o gęstej koronie, a w górach na półce skalnej. W niektórych regionach Polski (Wielkopolska, Mazowsze) gniazduje na słupach trakcji elektrycznej. Gniazdo zbudowane z gałęzi i patyków, wyściełane mchem, trawami i sierścią.

Jaja
W marcu składa 5-6 różnobiegunowych, silnie wydłużonych jaj o średnich wymiarach 46x33 mm, o tle zielonkawym lub niebieskawym z brunatnymi plamkami.

Wysiadywanie
Od złożenia pierwszego jaja trwa ok. 20-23 dni. Pisklęta opuszczają gniazdo po ok. 5-6 tygodniach.

Pożywienie
Wszystkożerny, jednak głównie pokarm zwierzęcy - drobne ssaki, ptaki, owady, dżdżownice, często padlina, również odpadki ze śmietników.

Ochrona
Objęty ochroną gatunkową.

Tekst zaczerpnięto z Wikipedii
Opis pochodzi ze strony http://ptaki.polska.pl/ba...8.htm?body=desc

Katalog polskich ptaków
Kruk (Corvus corax)
zdjęcia »

Kruk - duży ptak z rodziny krukowatych. Kruki lubią bardzo różne, półotwarte środowiska: od skalistych wybrzeży, przez widne lasy i większe zadrzewienia śródpolne, po wysokie góry. W Polsce nieliczny w zachodnich rejonach kraju, na wschodzie znacznie liczniejszy.
Podgatunki i występowanie

Corvus corax corax - Eurazja od półwsypu Skandynawskiego, Wysp Brytyjskich i wschodniej Francji po Lenę (między Jenisejem a Leną oraz wokół Bajkału współwystępuje z C. c. kamtschaticus). Na południu granicę zasięgu stanowią Pireneje, półwysep Apeniński, półwysep Bałkański oraz północno-wschodnia Azja Mniejsza, Zakaukazie, północny Iran, środkowa Wołga oraz południowy Ural i Kazachstan. Współwystępuje z C. c. hispanus na Sardynii oraz prawdopodobnie na Korsyce i Sycylii. Występuje w Polsce.
Corvus corax hispanus - półwysep Iberyjski, Baleary i (wraz z C. c. corax Sardynia).
Corvus corax laurencei (syn. C. c. subcoras) - wschodnia Grecja, Cypr, Turcja, Lewant, Mezopotamia, Iran i tereny od dolnej Wymiary średnie
długość ciała: ok. 65 cm,
rozpiętość skrzydeł: 120 cm,
waga: ok. 1000 g. Wołgi i Zakaukazia po wschodni Kazachstan, Sinkiang, Afganistan, Pakistan, i północno-zachodnie Indie.
Corvus corax tingitanus - północna Afryka.
Corvus corax canariensis - Wyspy Kanaryjskie.
Corvus corax varius - Islandia i Wyspy Owcze.
Corvus corax principalis - północna i wschodnia część Ameryki Północnej i Grenlandia.
Corvus corax kamtschaticus - wschodnia Syberia i Kamczatka oraz Mongolia, północna Mandżuria, dorzecze Amuru i Hokkaido. Między Leną i Jenisejem wspólwystępuje z C. c. corax.
Corvus corax tibetnus - góry Azji Środkowej od Tien-Szanu po Pamir.
Corvus corax sinuatus - od Gór Skalistych po Nikaraguę.
Cechy gatunku
Największy z krukowatych, znacznie większy od wrony. Najinteligentniejszy z naszych ptaków. Upierzenie czarne z metalicznym połyskiem, duży dziób, duża głowa, długi, klinowaty ogon. Świetnie lata, w czasie toków wykonuje akrobacje powietrzne.

Biotop
Obrzeża dużych kompleksów leśnych, gdzie starodrzew przeplata się z bujnymi łąkami, w pobliżu rzek i zbiorników wodnych, pola poprzecinane kępami wysokich drzew.

Gniazdo
W wierzchołku wysokiego drzewa, najczęściej iglastego o gęstej koronie, a w górach na półce skalnej.

Rozród
W marcu składa 5-6 różnobiegunowych, silnie wydłużonych jaj o bardzo zmiennym ubarwieniu, tle zielonkawym, średnich wymiarach 46x33 mm. Od złożenia pierwszego jaja trwa ok. 20-23 dni. Pisklęta opuszczają gniazdo po ok. 5-6 tygodniach.

Pożywienie
Od padliny poprzez drobne ssaki i ptaki aż do owadów i odpadków ze śmietnika.

Ochrona
Objęty ochroną gatunkową.

Zgodnie z Ustawą każdy ptak dziko zyjący a będący np u Ciebie musi byc zarejestrowany w odpowiednim Urzędzie. Żeby zarejestrowac musisz mieć dokument że ptak się urodził w niewoli.
Ty Cyprianie nie masz takiego dokumentu więc niestety ale kruka musisz oddać do np. zoo albo sam sobie wolność wybierze.
Dla swojego dobra radzę posłuchać rady Sajgi.
1
Link już jest w Kuluarach, ale myślę że trzeba to także zamieścić tutaj:

Brońmy polskiego szaraka

W zastraszającym tempie ubywa zajęcy z polskich pól. W Wielkopolsce ruszył pierwszy w Polsce projekt ich ratowania.

Myśliwi zauważyli spadek populacji zajęcy już 15 lat temu, zlitowali się i sami ograniczyli liczbę polowań. W latach 60. jeden zając przypadał na hektar, a dziś - ledwie kilkanaście na tysiąc hektarów. Dlatego trudno im się spotkać i rozmnażać.

W Wielkopolsce jest najgorzej. Żyje tu blisko 33 tys. zajęcy. To tylko pozornie dużo. Przyrodnicy zapewniają, że sytuacja tych zwierząt jest dramatyczna. Zając to zwierzę pól i miedzy, a w tym regionie zawsze dominowała gospodarka wielkoobszarowa, więc zając miał mniej miejsc, w których mógłby się chronić.

Zwierzęta przetrzebiła zima stulecia w 1979 roku i środki chemiczne w nawozach. Najwięcej szkód wyrządziły drapieżniki. Pojawił się jenot, którego kiedyś u nas nie było, coraz większym zagrożeniem dla małych zajęcy są ptaki krukowate (potrafią zabić nawet sarnę). Od kiedy wykładana jest szczepionka przeciw wściekliźnie, czyli od 1995 r., gwałtownie zaczęły rozmnażać się lisy. Przestała więc działać naturalna broń utrzymująca populację tych ssaków w ryzach. A myśliwi nie mają motywacji, by na nie polować, bo dziś już rzadko kto chce mieć czapkę czy futro z lisa. Na dodatek wydłużono ich okres ochronny. - Lisów było kiedyś 50 razy mniej niż zajęcy, a teraz jest ich dwa razy więcej. Zachwiana została równowaga gatunkowa - mówi Bolesław Maćkowiak, zastępca dyrektora Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Wsi Urzędu Marszałkowskiego.

Urzędnicy i myśliwi chcą więc pomóc zającom i odbudować ich populację, na razie w Wielkopolsce. Będą wypuszczać wychowane w hodowli zwierzęta na wolność. W ubiegłym roku urząd marszałkowski kupił 800 zajęcy za 200 tys. zł, natomiast na początku sierpnia ogłosił przetarg na dostawę kolejnych 1410 zajęcy za 350 tys. zł. I tak ma być co roku przez dziesięć lat.

Tegoroczną dostawą zajmie się Polski Związek Łowiecki, który jako jedyny stanął do przetargu. Zajączki będą młode (cztery-dziewięć miesięcy), w połowie samice i samce. - Nie można czekać, bo im dłużej są w chowie, tym są droższe - zapewnia Maćkowiak.

Zostaną wypuszczone w kilkudziesięciu obwodach łowieckich na terenie całej Wielkopolski. Operacja powinna się zakończyć do 31 października. Natomiast od początku listopada do połowy grudnia trwa sezon polowań. Czy w tym nie ma sprzeczności?

- Nie wypuszczamy zajęcy, żeby myśliwi mogli sobie do nich postrzelać. Przez najbliższe trzy lata nie będziemy na nie polować - zapewnia Michał Kolasiński z poznańskiego oddziału Polskiego Związku Łowieckiego. - Tak zdecydowała okręgowa rada. Koła łowieckie podpisują z nami umowę, w której zobowiązują się nie urządzać polowań - dodaje Maćkowiak.

- To ma sens. Zające są zagrożone. Już od dawna proponowaliśmy, żeby objąć je ochroną lub przynajmniej wprowadzić zakaz odstrzału - przyznaje Andrzej Kepel z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra".

Kupując zające, urząd pokrywa połowę kosztów programu. Siedliska, dzięki którym zwierzęta zadomowią się w środowisku, budują koła łowieckie. W pięciohektarowych zagrodach - jednej na dwa koła łowieckie - pojawi się po sto młodych zajęcy. Zagrody otacza siatka wkopana nawet do 70 cm w ziemię. To ochrona przed lisami. Codziennie myśliwi wychodzą na obchód, sprawdzają, czy nie ma lisich podkopów, czy kruki nie kręcą się w pobliżu, bo zagroda nie jest od góry zabezpieczona. - Gdyby lis się podkopał do zagrody, toby była masakra - mówi Jerzy Wachowiak, myśliwy z Wielkopolski. Po dwóch-trzech miesiącach zające zostaną wypuszczone na wolność. - Kiedy odbudujemy ich populację w pierwszych kilkudziesięciu obwodach, to będziemy je odławiali i przenosili na inne tereny Wielkopolski. Będziemy zadowoleni, jeśli docelowo będzie dziesięć zajęcy na 100 hektarów- zapowiada Maćkowiak.

Jednak samo zwiększenie liczby zajęcy to - według myśliwych - za mało. - Trzeba jednocześnie walczyć z lisami i krukami - twierdzi Wachowiak, który widział na własne oczy, jak kruk zabija zająca. - Ochrona kruków jest bzdurą, musimy ingerować, bo ten ptak nie ma naturalnych wrogów - uważa. Problem w tym, że kruki są pod ochroną. Na odstrzał trzeba mieć specjalne zezwolenie, a przeciwne strzelaniu do tych ptaków są organizacje ekologiczne.



No tak, aż dziwie się że autor tekstu nie przyczepił się do jastrzębi i myszołowów
# Najdłużej żyjącym zwierzęciem, jakie znamy, jest żółw olbrzymi. Jeden osobnik tego gatunku przeżył 193 lata.
# Pewna mieszkanka Francji dożyła wieku 122 lat. Jest to najdłuższy, udokumentowany czas życia człowieka.
# Najmniejszym, znanym nauce kręgowcem, jest ryba o nazwie: babka. Średnia długość jej ciała to 8 mm.
# Gdyby jedna mszyca kapuściana mogła rozmnażać się bez żadnych ograniczeń, to po roku jej potomstwo ważyłoby 822 miliony ton. Jest to rekord płodności u zwierząt.
# Owadem o najdłuższym, udokumentowanym czasie życia, jest chrząszcz bogatek złocisty. Niektóre osobniki tego gatunku dożywają 47 lat.
# Na migrenę cierpi 12% populacji dorosłych ludzi. Dolegliwość ta dotyka częściej kobiety (18%) niż mężczyzn (6%).
# Świstaki potrafią przebywać w stanie hibernacji do 75% długości swojego życia.
# Różne gatunki antylop żyją głównie w Afryce i w Azji. Na terenie Ameryki Północnej występuje tylko jeden gatunek antylopy - widłoróg. Czasem zalicza się go do odrębnej rodziny - widłorogich. Zwierzę to jest najszybszym długodystansowcem na Ziemi. Odległość 6 kilometrów pokonuje bez zmęczenia z prędkością 50 km/h.
# Strzykwy - organizmy blisko spokrewnione z rozgwiazdami i należące do typu szkarłupni, mają ciekawy sposób ochrony przed drapieżnikami. W razie podrażnienia, wystrzykują one swoje wnętrzności. Zjawisko to nazywa się ewisceracją. Wnętrzności zostają następnie zregenerowane.
# Jajo strusia osiąga rekordową masę do 1,6 kilogramów. Zmieściłoby się w nim 30 kurzych jaj.
# Najwyżej gniazdującym ptakiem na Ziemi jest wieszczek (z rodziny krukowatych). W Himalajach jego gniazda stwierdza się nawet na wysokości 6200 m n.p.m.
# Na jednym kontynencie - w Ameryce Południowej żyje około 3000 gatunków ptaków. Jest to 1/3 wszystkich gatunków ptaków naszego globu.

# Przez terytorium Polski przebiegają granice zasięgów występowania 56 ptaków, które stanowią aż 25% polskiej awifauny gniazdującej.
# Ostatnimi czasy ornitolodzy odnotowują w Polsce nie do końca wyjaśniony wzrost liczebności takich gatunków ptaków jak: łabędź niemy, bocian czarny, kruk, grzywacz i kormoran czarny.
# Przodkiem kury domowej jest, żyjący dziko w południowo-wschodniej Azji, ptak o nazwie: kur bankiwa.
# Rutowate to rodzina roślin, do której należą wszystkie cytrusy. We florze polskiej występuje dziko tylko jeden przedstawiciel tej rodziny: dyptam jesionolistny. Ze względu na to, że jego olejki eteryczne mogą podczas upału ulec samozapłonowi, bywa on czasem nazywany gorejącym krzewem Mojżesza.
# We florze Polski spotykamy rośliny półpasożytnicze, czyli takie, które pobierają wodę i sole mineralne od innych roślin. Są to: jemioła pospolita, gązewnik europejski oraz przedstawiciele rodziny trędownikowatych z rodzajów: szelężnik, pszeniec, świetlik i zagorzałek.
# Wśród roślin Polski, do pasożytów zaliczamy kilka gatunków z rodziny trędownikowatych: zarazę żółtą, zarazę błękitnawą, zarazę czerwonawą i łuskiewnika różowego. Ich cechą charakterystyczną jest całkowity brak zielonego barwnika - chlorofilu.
# Ptaki, które gniazdują w dziuplach, to tzw. dziuplaki. Oprócz dzięciołów, zaliczamy do nich między innymi: szpaka, kowalika, siniaka, puszczyka, pójdźkę, muchołówkę żałobną, pleszkę i wszystkie sikory.
# Wśród gatunków ptaków, obserwowanych na terenie Polski są takie, które nie gniazdują na terenie naszego kraju, ale przylatują do niego na zimę. Są to: jemiołuszka, jer, rzepołuch i śnieguła.
# Do ptaków, które są mistrzami w naśladowaniu głosów innych ptaków zaliczamy: sójkę, szpaka, kosa, pokląskwę i łozówkę.
# Istnieje gatunek kaczki, która ma zwyczaj gniazdować w dziupli. Jest to gągoł.
# Oprócz rosiczek, we florze Polski występują jeszcze inne owadożerne gatunki roślin. Są nimi: tłustosz pospolity i tłustosz alpejski.
# Najmniejszą rośliną kwiatową świata jest wolfia bezkorzeniowa. Jej średnica wynosi tylko 1,5 mm

>