Szukaj:Słowo(a): Puchar Narodów Oceanii
Puchar Konfederacji 2009 zostanie rozegrany od 14 do 28 czerwca 2009 w Republice Południowej Afryki. Turniej ma być próbą generalną przed odbywającymi się w tym kraju w 2010 roku Mistrzostwami Świata.



Uczestnicy:

* Republika Południowej Afryki - gospodarz
* Włochy - Mistrz Świata 2006
* Stany Zjednoczone - Mistrz Ameryki Północnej (zwycięzca Złotego Pucharu CONCACAF 2007)
* Brazylia - Mistrz Ameryki Południowej (zwycięzca Copa América 2007)
* Irak - Mistrz Azji (zwycięzca Pucharu Azji 2007)
* Egipt - Mistrz Afryki (zwycięzca Pucharu Narodów Afryki 2008)
* Hiszpania - Mistrz Europy (zwycięzca Euro 2008)
* Nowa Zelandia - Mistrz Oceanii (zwycięzca Pucharu Narodów Oceanii 2008)



wikipedia.pl

Grupa A:

Republika Południowej Afryki
Irak
Nowa Zelandia
Hiszpania

Grupa B:

USA
Włochy
Brazylia
Egipt

Bardzo ciekawy turniej poprzedzający Mistrzostwa Świata. Oczywiście stawiam na Hiszpanów, do tego ich grupa wydaje się być prostsza. W grupie B wszystko może się wydarzyć i na miejscu Włochów i Brazylii nie byłbym pewny awansu.

Wie ktoś, czy jakaś stacja telewizyjna będzie transmitowała ten turniej?
a tu sie z Toba nie zgodze..., chyba od poczatku 2006 roku, bo juz w lutym Australia grala w eliminacjach Pucharu Azji

Chodzi mi o położenie geograficzne, a nie przynależność do federacji.

Obecnie różnica między tymi zespołami jest bardzo duża, ale niewiadomo co bedzie za kilkanaście lat, gdy obecne pokolenie australijskich piłkarzy, przestanie grac w pilke.


Australijczycy bazują przede wszystkim na zawodnikach, którzy mają choć minimalne powiązania z tym krajem: Stan Lazaridis, Tony Vidmar, Mile Sterjovski, Josip Simunic, Joey Didulica i wielu wielu innych. Jest to spowodowane tym, że Australia miała być krainą mlekiem i miodem płynącą (bogactwo surowców mineralnych, duże powierzchnie pod uprawy itp.), co sprawiło, że ludzie różnych narodów masowo przybywali w te rejony by tu się osiedlać. Poza tym Australijczycy grają przede wszystkim w rugby i krykieta, a piłka nożna jest na dalszym planie, tak więc młodzież nie ciągnie do gry w soccera. Na razie mamy rok 2007, a w drużynie Australii grają zawodnicy tacy jak Harry Kewell, Tim Cahill, czy Brett Emerton i nie ma się, co martwić o to, co będzie za kilkanaście lat - a wtedy w strefie Oceanii może rywalizować już tylko Nowa Zelandia i Papua Nowa Gwinea, bo pozostałe kraiki mogą być - niestety - zatopione.
A ja przedstawię szczegółowy system kwalifikacji do MŚ 2010 ze strefy OFC:
FAZA I
W 2007 roku odbędą się na Samoa Igrzyska Południowego Pacyfiku (2007 South Pacific Games). Odbywający się na nich turniej piłkarski jest I fazą eliminacji do MŚ.
Do II fazy awansują trzej medaliści igrzysk.
FAZA II
Do trójki najlepszych drużyn dołącza Nowa Zelandia i rozpoczynają się Mistrzostwa Oceanii (Puchar Narodów OFC - OFC Nations Cup). Utworzona zostaje 4-osobowa grupa. W niej systemem ligowym odbywają się mecze (w sumie każda z drużyn rozgrywa 6 spotkań) - lata 2007-2008 /po raz pierwszy Puchar Oceanii ma taką formułę - choć jako eliminacje do MŚ był rozgrywany już wcześniej/. Zwycięzca grupy awansuje do III fazy.
FAZA III
Mistrz Oceanii rozgrywa baraż z 5. drużyną eliminacji azjatyckich (strefa AFC) o prawo do gry na MŚ (rok 2009).
pzdrwm
Ja moge dodoac ze podobna sytuacja jest w Oceanii, gdzie Tuvalu nie jest czlonkiem FIFA, a mimo to wystepowac bedzie w pierwszej fazie (Igrzyskach) ale tez i w drugiej (jezeli awansuje), maja bowiem one zastapic Puchar Narodow Oceanii (chyba)

Apropos Oceanii- wyniki 3 kolejki

Grupa A
Tuvalu-Tahiti 1:1 (0:1)
Nowa Kaledonia-Wyspy Cooka 3:0 (1:0)

Grupa B
Samoa Amerykanskie-Vanuatu 0:15 (0:5)
Samoa-Tonga 2:1 (1:0)
Ja moge dodoac ze podobna sytuacja jest w Oceanii, gdzie Tuvalu nie jest czlonkiem FIFA, a mimo to wystepowac bedzie w pierwszej fazie (Igrzyskach) ale tez i w drugiej (jezeli awansuje), maja bowiem one zastapic Puchar Narodow Oceanii (chyba)

Apropos Oceanii- wyniki 3 kolejki

Grupa A
Tuvalu-Tahiti 1:1 (0:1)
Nowa Kaledonia-Wyspy Cooka 3:0 (1:0)

Grupa B
Samoa Amerykanskie-Vanuatu 0:15 (0:5)
Samoa-Tonga 2:1 (1:0)



Wydaje mi się, iż Tuvalu jest członkiem OFC, a FIFY jak napisałeś nie, więc może grać w w Igrzyskach Pacyfiku. Ten jest kwalifikacją do Pucharu Narodów Oceanii (odpowiednik np. Mistrzostw Europy), gdzie medaliści Igrzysk dołączą do Nowej Zelandii i w zmaganiach grupowych wyłonią Mistrza Oceanii, który będzie tę federację reprezentował na Pucharze Konfederacji 2009. Z kolei dwa najlepsze zespoły w tej grupie zagrają ze sobą osobny dwumecz, którego zwycięzca zagra baraże z czwartą, czy tam piątą drużyną Azji, o awans do Mundialu w RPA.
Ja stawiam na Fidżi. Na drugim miejscu Wyspy Salomona, trzecia Nowa Kaledonia. Ta trójka dołączy do Nowej Zelandii w Pucharze Narodów Oceanii, ale interesuje mnie gdzie tu jest miejsce dla Papui-Nowej Gwinei???
Wikipedia podawała,że turniej PNO ma być pięciozespołowy.
Czy ktoś mi to wytłumaczy?
Oto terminarz meczów Pucharu Narodów Oceanii: Vanuatu – Nowa Zelandia 13.10
Fidżi – Nowa Kaledonia 13.10
Nowa Zelandia – Vanuatu 17.10
Nowa Kaledonia – Fidżi 17.10
Nowa Zelandia – Fidżi 17.11
Vanuatu – Nowa Kaledonia 17.11
Fidżi – Nowa Zelandia 21.11
Nowa Kaledonia – Vanuatu 21.11
-------------------------------------------------- Nowa Kaledonia – Nowa Zelandia 6.09 Fidżi – Vanuatu 6.09 Nowa Zelandia – Nowa Kaledonia 10.09
Vanuatu – Fidżi 10.09
Nie określono o jakie mistrzostwa chodzi, więc chyba o PNA też mogę pisać.


Oczywiście że można, piszcie tu o każdych mistrzostwach kontynentu, chyba tylko pisanie o mistrzostwach Oceanii mija się lekko z celem, ale ja nic nikomu nie zabraniam

Co do ostatniego PNA, oczywiście przytaczane były problemy ze sprzętem reprezentacji Sudanu. Wszystkie mecze jednak przegrali, tak jak Benin, Namibia zdobyła ledwie 1 punkt z Gwineą. Jednak czasem lepiej idą mistrzostwa słabszym narodom. Wystarczy przypomnieć PNA '06 gdy w grupie było 2 finalistów nadchodzących MŚ, zawsze silny Kamerun i 'kopciuszek' DR Konga. Awansowali Kameruńczycy i DR Kongo, Angola zdobyła 4 punkty, ale Togo już ani jednego. Jednak już w ćwierćfinale piłkarze z byłego Zairu, dostali 4-1 od późniejszych zdobywców pucharu - Egiptu.
Gdyby drużyna z Oceanii miałaby załatwiony bezpośredni awans do MŚ, to może Kangury wróciłyby do OFC.


Wątpie, w większości meczów Australia wygrywałaby bardzo wysoko, śmiem twierdzić, że dwucyfrowo nawet, najlepsi australijscy kopacze nie mieliby motywacji, żeby przyjeżdżać na kadrę i grać z "ogórkami", a poza meczami towarzyskimi i ew. meczami MŚ Australia nie miałaby możliwości sprawdzenia się z silnymi rywalami. Poza tym, inne kraje OFC nie miałyby motywacji do walki o MŚ bo i tak murowanym faworytem byłaby Australia.

Zresztą, uważam podobnie jak Piotrek BW, że dla Kangurów Puchar Narodów Azji był tylko wypadkiem przy pracy a do mundialu i tak awansują, bo moim zdaniem to najlepsza obecnie drużyna w strefie azjatyckiej.
Puchar Konfederacji 2009 zostanie rozegrany od 14 do 28 czerwca 2009 w Republice Południowej Afryki. Turniej ma być próbą generalną przed odbywającymi się w tym kraju w 2010 roku Mistrzostwami Świata.

Republika Południowej Afryki - gospodarz
Włochy - Mistrz Świata 2006
Stany Zjednoczone - Mistrz Ameryki Północnej (zwycięzca Złotego Pucharu CONCACAF 2007)
Brazylia - Mistrz Ameryki Południowej (zwycięzca Copa América 2007)
Irak - Mistrz Azji (zwycięzca Pucharu Azji 2007)
Egipt - Mistrz Afryki (zwycięzca Pucharu Narodów Afryki 2008)
Hiszpania - Mistrz Europy (zwycięzca Euro 2008)
Nowa Zelandia - Mistrz Oceanii (zwycięzca Pucharu Narodów Oceanii 2008)

Jak narazie Hiszpanie rozbili Nową Zelandię 5-0 .


Uczestnicy

Republika Południowej Afryki - gospodarz
Włochy - Mistrz Świata 2006
USA - Mistrz Ameryki Północnej (zwycięzca Złotego Pucharu CONCACAF 2007)
Brazylia - Mistrz Ameryki Południowej (zwycięzca Copa América 2007)
Irak - Mistrz Azji (zwycięzca Pucharu Azji 2007)
Egipt- Mistrz Afryki (zwycięzca Pucharu Narodów Afryki 2008)
Hiszpania - Mistrz Europy (zwycięzca Euro 2008)
Nowa Zelandia - Mistrz Oceanii (zwycięzca Pucharu Narodów Oceanii 2008)

Kursy by bet-at-home


Puchar Narodów Oceanii 2008

Szczegóły turnieju:

Termin 13 października 2007 - 10 września 2008
Drużyn 4 (z 1 konfederacji)
Stadiony 5 (w 5 miastach)
Statystyki turnieju
Mecze 5
Strzelone gole 20 (4 na mecz)
Król strzelców Shane Smeltz - 4

Wyniki turnieju głównego.

Nowa Zelandia vs Fidżi

FIFA przesunęła mecz, po tym jak władze Nowej Zelandii nie wydały wizy piłkarzowi Fidżi.

17 października 2007 Fidżi 0-2 Nowa Zelandia
Churchill Park, Lautoka
Widzów: 6,000
Sędzia: Marrufo
0-1 32' Vicelich
86' Smeltz

17 listopada 2007 Vanuatu 1-2 Nowa Zelandia Korman Stadium, Port Vila
Widzów: 8,000
Sędzia: Minan
Naprapol 32' Smeltz 53'
Mulligan 93'

17 listopada 2007 Fidżi 3-3 Nowa Kaledonia Govind Park, Ba
Widzów: 1,500
Sędzia: Leary
Nawatu 2'
Vakatalesau 27' 86' Gjamaci 66'
Kaudre 83'
Hmae 87'

21 listopada 2007 Nowa Kaledonia 4 - 0 Fidżi Stade Numa-Daly Magenta, Nouméa
Sędzia: Breeze
Wajoka 28'
Hmae 31' 60'
Mapou 63' 2 - 0

21 listopada 2007 Nowa Zelandia 4 - 1 Vanuatu Westpac Stadium, Wellington
Widzów: 2,500
Sędzia: Jacques
Mulligan 14' 81'
Smeltz 29' (k) 34' 3 - 0 Sakama 50'

14 czerwca 2008 Vanuatu vs Nowa Kaledonia

21 czerwca2008 Nowa Kaledonia vs Vanuatu

6 września 2008 Fidżi vs Vanuatu

6 września 2008 Nowa Kaledonia vs Nowa Zelandia
Stade Numa-Daly, Nouméa

10 września 2008 Nowa Zelandia vs Nowa Kaledonia

10 września 2008 Vanuatu vs Fidżi

Aktualna tabela oraz wyniki pierwszej fazy eliminacji na stronie www.fifa.com oraz http://pl.wikipedia.org/wiki/Mistrzostwa_Świata_w_Piłce_Nożnej_2010_(eliminacje_strefy_OFC)
No i sypnęło niespodziankami.

mecz o III miejsce:
Wyspy Salomona - Vanuatu 0:2

finał:
Nowa Kaledonia - Fidżi 1:0

W Pucharze Narodów Oceanii wystąpią:
Nowa Zelandia
Nowa Kaledonia
Fidżi
Vanuatu

A co z tą Papuą????
No co jest panowie? Śpicie!
Azja wystartowała!!!
Oto wyniki z poniedziałku:

Tajlandia – Makao 6:1
Wietnam – ZEA 0:1
Syria – Afganistan 3:0
Jemen – Maledywy 3:0
Bangladesz – Tadżykistan 1:1
Oman – Nepal 2:0
Palestyna – Singapur 0:4
Liban – Indie 4:1

Wycofały się:
Bhutan (awansował Kuwejt) i Guam (awansoawła Indonezja)

W czwartek mecz: Kambodża – Turkmenistan



Raczej odbyło się bez niespodzianek. W meczu Wietnam-Zjednoczone Emiraty mógł paść raczej każdy wynik, gdyż są to drużyny na podobnym poziomie, dziwi mnie jednak, że zaczynają od tak wczesnej fazy eliminacji, w końcu kluby z tych państw grają w azjatyckiej Lidze Mistrzów.
Syria pokonała bez problemu słabiutki Afganistan, wszyscy pamiętamy, jak piłkarze tego państwa grali na MŚ U-17, gdzie wyszli z grupy, może tu też wystąpili jadyś piłkarze z tej drużyny? Jemen również był faworytem, w końcu on, w przeciwieństwie do Malediw, ma drużyny w Pucharze AFC (załóżmy, że odpowiednik Pucharu UEFA). W meczu Bangladeszu z Tadżykistanem również mógł być inny wynik, ale drużyny prezentują zbliżony poziom. Więcej się spodziewałem po Palestynie, ale widocznie nie jest to mocny zespół. Oman trochę nisko wygrał z Nepalem, ale pewnie bez problemów awansuje. Liban pewnie pokonał Indie, pokazując, że jest solidnym azjatyckim średniakiem. W czwartkowym meczu Kambodża zapewnie ulegnie Turkmenistanowi.

Natomiast w Pucharze Narodów Oceanii, a zarazem eliminacjach MŚ zmierzą się faworyci-Fidżi i Nowa Zelandia, ale w tym starciu zapewne wygrają All Blacks i to pewnie oni zagrają w barażu międzykontynentalnym.

EDIT: Tak jest, Turkmenistan pokonał Kambodżę 1-0. Źródło: [url]en.wikipedia.org[/url] .
Poznaliśmy kulisy głosowania, które zdecydowało o przyznaniu prawa organizacji finałów RWC 2011 Nowej Zelandii. W pierwszej rundzie tajnego głosowania RPA uzyskało tylko 4 głosy: Argentyny i Federacji Afrykańskiej CAR oraz dwa głosy Francji, co było niespodzianką bowiem wcześniej tego nie deklarowała. Japonię (łącznie 7 głosów) poparli Anglicy i Australijczycy (po 2 głosy) , Azja i Kanada, a za Nową Zelandią (8 głosów) opowiedzieli się: Walia, Irlandia, Szkocja (po 2 głosy) i Oceania. Nie wiadomo na kogo w pierwszej fazie głosowała Europejska Federacja Rugby FIRA-AER i Włochy, których głosy (po 1) otrzymali Japończycy i Nowa Zelandia. W drugiej rundzie głosowania spośród tych głosujących na RPA jedynie Francuzi przenieśli swe głosy na Japonię. Pozostali: Argentyna, CAR i dodatkowo RPA opowiedzieli się za kandydaturą Nowej Zelandii co ostatecznie ustaliło wynik tego głosowania na 12:9 na korzyść lidera światowych rankigów.
W Londyńskim "Giant Rugby Ball' związanym z turystycznymi wyjazdami Brytyjczyków do Nowej Zelandii przeprowadzono losowanie grup w finałach Pucharu Świata rozgrywanego w tym kraju w 2011 roku. Wiadomo już, że obrońcy tytułu - zawodnicy RPA - zagrają w grupie D z tegorocznymi zwycięzcami Pucharu 6 Narodów - Walijczykami i czyniącą stałe postępy ekipą Fidżi, która niemal zdołała pokrzyżować ich plany w ostatnich finałach. Dodatkowo w grupie tej znajdą się zwycięzcy eliminacji w Afryce i Oceanii i zdaniem fachowców to właśnie ta grupa wydaje się być najbardziej wyrównana. Podział wygląda następująco:
Grupa A: Nowa Zelandia, Francja, Tonga, Ameryka 1, Azja 1
Grupa B: Argentyna, Anglia, Szkocja, Europa 1, zwycięzca fazy play-off
Grupa C: Australia, Irlandia, Włochy, Europa 2, Ameryka 2
Grupa D: RPA, Walia, Fidżi, Oceania 1, Afryka 1
W 1/4 finału zagrają ze sobą następujące pary: zwycięzca grupy B v druga drużyna grupy A; zwycięzca grupy C v druga drużyna grupy D; zwycięzca grupy A v druga drużyna grupy B, zwycięzca grupy D v druga drużyna grupy C, w półfinałach spotkają się natomiast zwycięzca pierwszego ćwierćfinału ze zwycięzcą ćwierćfinału nr 2 i odpowiednio zwycięzca trzeciego ćwierćfinału ze zwycięzcą czwartego.
1910 Athletic Bilbao i Barcelona
1913 Barcelona i Rácing de Irún

Jakimi wynikami zakończył się finał ostatniego Pucharu Narodów Oceanii i jakie drużyny grały ?
Jedna z najbardziej zakręconych historii futbolowych, to reprezentacje z Ziemii Świętej.

Obecnie istnieją 2 federacje piłkarskie:
–> Israel Football Association (IFA) – czyli Izrael zrzeszony w UEFA
–> Palestinian Football Federation (PFF) - czyli Palestyna zrzeszona w AFC

Ale po kolei:

W 1922r. ustanowiono na terenie Ziemii Świętej, administrowane przez Wielką Brytanię terytorium mandatowe Ligi Narodów pod nazwą Palestyna.
W 1928r. powstaje Palestine Football Association, a rok później zostaje ona przyjęta do FIFA. Drużyna występuje pod nazwą: Palestine/Eretz Yisrael national team i bierze udział w eliminacjach do MŚ 1934 i MŚ 1938.
Drużyna występuje pod flagą terytorium:
[img:192ddec349]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/33/Palestine-Mandate-Ensign-1927-1948.svg/250px-Palestine-Mandate-Ensign-1927-1948.svg.png[/img:192ddec349]

Pierwszy mecz to masakra: 16 marca 1934r. w Kairze, Palestine/Eretz Yisrael obrywa z Egiptem (będącym protektoratem brytyjskim) 1–7 /zdobywcą historycznej palestyńskiej bramki: Avraham Nudelmann/ , a wynik ten pozostaje najwyższą porażką w historii (obok zakończonego identycznym rezultatem meczu Izraela z Niemcami z dn. 13 lutego 2002 rozegranego w Kaiserslautern).

Palestyna nie bierze udziału w MŚ.

W 1948r. powstaje samodzielne Państwo Izrael: [img:192ddec349]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d4/Flag_of_Israel.svg/125px-Flag_of_Israel.svg.png[/img:192ddec349]
i Palestine Football Association przekształca się w Israel Football Association [img:192ddec349]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/thumb/e/e4/Israel_FA.gif/100px-Israel_FA.gif[/img:192ddec349] .

Pierwszy mecz po odzyskaniu niepodległości: 26 września 1948r. w Nowym Jorku Izrael przegrywa ze Stanami Zjednoczonymi 1–3.

IFA w 1956r. zostaje członkiem Azjatyckiej Federacji Piłkarskiej (AFC)
Izrael jest gospodarzem Mistrzostw Azji w 1964 i ... WYGRYWA JE pokonując 2–1 Koreę Południową w finale.
Notuje też wicemistrzostwo Azji w latach 1956 i 1960, oraz 3. miejsce w 1968r.

W 1968r. olimpijska drużyna izraelska dociera do ćwierćfinału, gdzie przegrywa z Bułgarią podczas LIO w Meksyku.
W 1970r. Izrael notuje swój jedyny jak narazie występ na MŚ (notabene też w Meksyku), ale nie wychodzi z grupy (remis ze Szwecją, remis z Włochami - późniejszym finalistą i porażka z Urugwajem).
W 1976r. olimpijska drużyna izraelska dociera do ćwiećrfinału, gdzie przegrywa z Brazylią podczas LIO w Montrealu.

W latach 70. zaczynają się problemy - na skutek nacisków państw arabskich, które nie chcą grać z Izraelem - IFA zostaje wyrzucona z AFC.

Przez 20 lat IFA nie jest związana z żadną federacją kontynentalną - pozostaje członkiem prowizorycznym OFC (Oceania ), bądź UEFA.
W tym czasie bierze udział w eliminacjach do MŚ 1990 - wygrywa strefę OFC, ale przepada w barażach (0–1, 0–0) z Kolumbią.

W 1994r. IFA zostaje pełnoprawnym członkiem UEFA i bierze udział w eliminacjach do MŚ i EURO, a jej drużyny grają w europejskich pucharach.

Ze względu na trudną sytuację polityczną w tamtym rejonie zazwyczaj mecze 'u siebie' Izrael rozgrywa na Cyprze.

Najwyższe zwycięstwo w historii: 9–0 z Tajwanem 23 marca 1988r. w stolicy Nowej Zelandii: Wellington.

Ostatnio znaczącym wynikiem był bezbramkowy remis z Anglią podczas eliminacji do EURO 2008.

--------------------
Palestinian Football Federation: [img:192ddec349]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/thumb/5/50/Palestine_FA.gif/100px-Palestine_FA.gif[/img:192ddec349]

to federacja Autonomii Palestyńskiej: [img:192ddec349]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/00/Flag_of_Palestine.svg/125px-Flag_of_Palestine.svg.png[/img:192ddec349]

PFF powstała w 1962r., ale uznana przez AFC, FIFA i przyjęta do tych federacji została dopiero w 1998r.

Palestyńczycy rozegrali kilka spotkań jeszcze przed powstaniem PFF.

Jako premierę przyjmuje się mecz z Egiptem z dn. 26 lipca 1953r. w którym Palestyna poległa 8–1 (coś nie mają szczęścia do "faraonów")

Najwyższe zwycięstwo to: 11–0 z Guam z 1 kwietnia 2006r. w Dhace (Bangladesz)
-------------------

Jako ciekawostkę należy jeszcze dodać "mecz przyjaźni" pomiędzy połączoną drużyną izraelsko-palestyńską a reprezentacją Andaluzji (region autonomiczny Hiszpanii) /obie drużyny niezrzeszone w FIFA/ z grudnia 2006r. rozegranego w miejscowości La Cortuja. Zespół z Ziemii Świętej przegrał 1–3.

pzdrwm
Konfederacja Piłkarska OFC Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2010 dla strefy OFC wyłonią jedną drużynę, która konkurować będzie z piątą drużyną AFC w meczu o awans do finałów Mistrzostw Świata w Republice Południowej Afryki w 2010. OFC jest jedyną federacją, która nie ma zapewnionego miejsca w finałach. Pierwsza faza eliminacji to Puchar Południowego Pacyfiku w Samoa w 2007. Złoty, srebrny i brązowy medalista awansuje do fazy drugiej.
Troje medalistów dołączy do Nowej Zelandii w turnieju rozegranym w systemie każdy z każdym w 2007 i 2008, którego zwycięzca jednocześnie zostanie zwycięzcą Pucharu Narodów Oceanii. Dwie najlepsze drużyny Pucharu Narodów Oceanii zagrają w rundzie trzeciej. Polega ona na dwumeczu - mecz i rewanż. Mistrz strefy OFC zagra w dwumeczu przeciwko piątej drużynie z Azji w listopadzie 2009.

RUNDA PIERWSZA  (Puchar Południowego Pacyfiku 2008)
Runda eliminacyjna pokryła się z Pucharem Południowego Pacyfiku. Trzej medalistów awansowało do fazy drugiej eliminacji. Tuvalu nie jest czlonkiem FIFA, zatem jego mecze nie liczyły się jako eliminacje Mistrzostw Świata i nie uzyskał możliwości awansu do kolejnej rundy. Grupa A Drużyna Pkt Mecze Zw. Re. Po. Br.+ Br-Różnica Fidżi 10 4 3 1 0 25 1 +24 Nowa Kaledonia 10 4 3 1 0 6 1 +5 Tahiti 4 4 1 1 2 2 6 -4 Wyspy Cooka 3 4 1 0 3 4 9 -5 Tuvalu 1 4 0 1 3 2 22 -20 KolejkaDataDrużyna 1Drużyna 2WynikDo przerwyFilm 1 26.08.2007 Tahiti Nowa Kaledonia 0:1 0:1 2 26.08.2007 Fidżi Tuvalu 16:0 10:0 3 28.08.2007 Tuvalu Nowa Kaledonia 0:1 0:0 4 28.08.2007 Fidżi Wyspy Cooka 4:0 2:0 5 30.08.2007 Tuvalu Tahiti 1:1 0:1 6 30.08.2007 Nowa Kaledonia Wyspy Cooka 3:0 1:0 7 02.09.2007 Wyspy Cooka Tuvalu Tuvalu 4:1 1:0 8 02.09.2007 Tahiti Fidżi 0:4 0:2 9 04.09.2007 Nowa Kaledonia Fidżi 1:1 1:0 10 04.09.2007 Wyspy Cooka Tahiti 0:1 0:0 Grupa B Drużyna Pkt M Z R P Strz. Strac. +/- Wyspy Salomona 12 4 4 0 0 21 1 +20 Vanuatu 9 4 3 0 1 23 3 +20 Samoa 6 4 2 0 2 9 8 +1 Tonga 3 4 1 0 3 6 10 -4 Samoa Amerykańskie 0 4 0 0 4 1 38 -37 Kol.DataDrużyna 1Drużyna 2WynikDo przerwyFilm 1 26.08.2007 Wyspy Salomona Samoa Amerykańskie 12:1 5:0 2 26.08.2007 Vanuatu Samoa 4:0 2:0 3 28.08.2007 Wyspy Salomona Tonga 4:0 2:0 4 28.08.2007 Samoa Amerykańskie Samoa 0:7 0:3 5 30.08.2007 Samoa Amerykańskie Vanuatu 0:15 0:5 6 30.08.2007 Samoa Tonga 2:1 1:0 7 02.09.2007 Tonga Samoa Amerykańskie 4:0 1:0 8 02.09.2007 Vanuatu Wyspy Salomona 0:2 0:2 9 04.09.2007 Samoa Wyspy Salomona 0:3 0:2 10 04.09.2007 Tonga Vanuatu 1:4 0:3 Półfinały Kol.DataDrużyna 1Drużyna 2WynikDo przerwyFilm 1 06.09.2007 Wyspy Salomona Nowa Kaledonia 2:3 1:1 2 06.09.2007 Fidżi Vanuatu 3:0 1:0 Mecz o brązowy medal Wyspy Salomona : Vanuatu   0 : 2 (0:1)    08.09.2007 Mecz o złoty medal Nowa Kaledonia : Fidżi   1 : 0 (1:0)    08.09.2007 Awans do fazy drugiej wywalczyły: 1. Nowa Kaledonia 2. Fidżi 3. Vanuatu RUNDA DRUGA   (Puchar Narodów Oceanii 2008)
Zwycięzca Pucharu Narodów Oceanii 2008 zagra w barażu interkontynentalnym z piątą drużyną AFC o awans do finałów Mistrzostw Świata 2010. Drużyna M Z R P Br+ Br- +/- Pkt NowaZelandia 2 2 0 0 41 +3 6 NowaKaledonia1 0 1 0 33 0 1 Fidżi 2 0 1 1 3 5 -2 1 Vanuatu 1 0 0 1 1 2-1 0 Kol.DataDrużyna 1Drużyna 2WynikDo przerwyFilm 1 Nowa Zelandia Fidżi 217.10.2007 Fidżi Nowa Zelandia 0:2 0:1 3 17.11.2007 Vanuatu Nowa Zelandia 1:2 1:0 4 17.11.2007 Fidżi Nowa Kaledonia 3:3 2:0 5 21.11.2007 Nowa Kaledonia Fidżi 6 21.11.2007 Nowa Zelandia Vanuatu 7 2008 Nowa Kaledonia Vanuatu 8 2008 Vanuatu Nowa Kaledonia 9 06.09.2008 Fidżi Vanuatu 10 06.09.2007 Nowa Kaledonia Nowa Zelandia 11 10.09.2007 Nowa Zelandia Nowa Kaledonia 12 10.09.2007 Vanuatu Fidżi RUNDA TRZECIA
Dwie najlepsze drużyny Pucharu Narodów Oceanii zagrają w rundzie finałowej - dwumecz mecz i rewanż. Zwycięzca zagra z piątą drużyną Azji (AFC).


Puchar Konfederacji 2009 zostanie rozegrany od 14 do 28 czerwca 2009 w Republice Południowej Afryki.
Turniej ma być próbą generalną przed odbywającymi się w tym kraju w 2010 roku Mistrzostwami Świata.
(wikipedia.pl)

Uczestnicy:

Republika Południowej Afryki - gospodarz
Włochy - Mistrz Świata 2006
Stany Zjednoczone - Mistrz Ameryki Północnej (zwycięzca Złotego Pucharu CONCACAF 2007)
Brazylia - Mistrz Ameryki Południowej (zwycięzca Copa América 2007)
Irak - Mistrz Azji (zwycięzca Pucharu Azji 2007)
Egipt - Mistrz Afryki (zwycięzca Pucharu Narodów Afryki 2008)
Hiszpania - Mistrz Europy (zwycięzca Euro 2008)
Nowa Zelandia - Mistrz Oceanii (zwycięzca Pucharu Narodów Oceanii 2008)

Stadiony:


____Johannesburg__________Pretoria__________Bloemfontein_________Rustenburg_____

Sędziowie:

Coffi Codjia
Eddy Maillet
Matthew Breeze
Howard Webb
Martin Hansson
Massimo Busacca
Carlos Batres
Michael Hester
Carlos Amarilla
Jorge Larrionda

GRUPA A

Republika Południowej Afryki
Irak
Nowa Zelandia
Hiszpania

GRUPA B

Stany Zjednoczone
Włochy
Brazylia
Egipt

Składy reprezentacji

MECZE - 1 KOLEJKA

zludna (3734625)

http://obstawianie.com/to...5890.htm#320751

Euro 2008, faza grupowa - kobiecym okiem.

Piłka nożna najprawdopodobniej wywodzi się z Ameryki Środkowej, gdyż tam, dawno, dawno temu Aztekowie grali w grę przypominającą dzisiejszą piłkę nożną.
Od tamtej pory sport ten stawał się coraz popularniejszy i dorósł do takiej rangi, że aktualnie jest znany w każdym kraju, na każdym kontynencie. Najistotniejszą imprezą są oczywiście Mistrzostwa Świata, które odbywają się co 4 lata, ale równie ważne jest wyłanianie mistrza każdego kontynentu:
• Copa América (Ameryka Południowa),
• Złoty Puchar (Ameryka Północna i Środkowa), startują 3 kraje, z CONCACAF + drużyny z trzech pozostałych federacji,
Puchar Azji,
Puchar Narodów Afryki,
Puchar Narodów Oceanii,
• Euro (Europa).

W tym roku, tj. w 2008 odbyły się już rozgrywki Pucharu Narodów Afryki, w którym zwyciężył Egipt w finale z Kamerunem. A teraz czas na Euro…

Gospodarzami tegorocznych Mistrzostw Europy są Austria i Szwajcaria. Są to trzynaste finały, a ich zwycięzca będzie reprezentował Europę w przyszłorocznym Pucharze Konfederacji. Mistrzostwa rozpoczną się 7 czerwca i zakończą finałem 29 czerwca na Ernst Happel Stadion w Wiedniu. Tyle słowem wstępu.

Grupa A
Szwajcaria
Czechy
Portugalia
Turcja

Dosyć wyrównana grupa, kursy na zakwalifikowanie się do kolejnej fazy wyglądają następująco:

Szwajcaria @2
Czechy @1.6
Portugalia @1.33
Turcja @3.3

Według mnie bukmacherzy mocno zawyżyli kurs na reprezentację Turcji, która w 2000 roku podczas finałów Euro awansowała z grupy pod wodzą Mustafy Denizlego. W 2002 roku zajęli trzecie miejsce na Mistrzostwach Świata. Potem nastąpił kryzys, bo w eliminacjach do kolejnych rozgrywek Euro zajęli drugie miejsce i odpadli w barażach. Przed Mundialem w 2006 w barażach czekała na reprezentację Turcji Szwajcaria, gdzie odpowiednio Turcy przegrali 0-2, żeby później u siebie zwyciężyć 4-2 i nie zakwalifikować się do Mistrzostw Świata, stąd pewnie ten zawyżony kurs w stosunku do Szwajcarii.
Kadra Turcji przeszła rewolucję, została odmłodzona, ale równocześnie grają w niej piłkarze, którzy uczestniczyli w Mistrzostwach Europy w 2000 i Mistrzostwach Świata w 2002. Reprezentacja Turcji to przede wszystkim piłkarze z czołowych tureckich klubów, ale także grający w europejskich ligach, jak choćby Hamit Altintop (Bayern Monachium), Nihat Kahveci (Villarreal) czy Tuncay Şanlı (Middlesbrough). Zachwycało w tym sezonie Fenerbahce w Lidze Mistrzów, ale praktycznie co rok, jakaś drużyna turecka jest czarnym koniem europejskich rozgrywek.

Nie przewiduję awansu reprezentacji gospodarzy – Szwajcarii. Podobnie, jak u Turków, jest to mieszanka młodych zawodników, którzy kiedyś byli trenowani przez obecnego trenera kadry Kuhna i zawodników doświadczonych. Na pewno każdy kojarzy Alexandra Freia z BVB, aktualnie najlepszego występującego piłkarza w kadrze, który strzela większość bramek. W bramce stanie doświadczony Pascal Zuberbühler. Pozostali piłkarze z szerokiej 26-osobowej kadry grają w większych klubach europejskich, ale żaden z nich nie odgrywa szczególnie ważnej roli dla zespołu. Najważniejszymi na pewno będą: Phillip Senderos i Johan Djourou (obaj Arsenal). W kadrze nie brakuje tureckich szwajcarów – Hakan Yakin, Gokhan Inlet. Jednakże dwaj Turcy nie oddadzą charakteru tureckiego futbolu, który mam nadzieję – w bezpośrednim spotkaniu pomiędzy obiema drużynami zwycięży i właśnie to spotkanie zadecyduje o awansie z grupy.

Nie rozumiem tak niskiego współczynnika na awans reprezentacji Czech. Nie wystąpi kontuzjowany Tomas Rosicky, który był jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) piłkarzy reprezentacji 4 lata temu na ME w Portugalii. W ataku zagra słaby w tym sezonie Milan Baros (wypożyczony do Portsmouth) i przeciętny Jan Koller (Nurnberg). Czesi 4 lata temu mieli najlepszą obronę, a na bramce jednego z lepszych bramkarzy na świecie – Petra Cecha. Nasuwa się tylko pytanie – jak wygrać mecz, jeśli ma kto bronić, a nie ma kto strzelać? Eliminacje gładko przebrnęli, bo najsilniejszym przeciwnikiem była reprezentacja Niemiec, dalej – przepaść, żadnej drużyny na poziomie Turcji czy Szwajcarii. A przypomnijmy, że Czesi w tym roku ulegli reprezentacji Polski 0-2.

Kurs na awans reprezentacji Portugalii jednoznacznie wskazuje na to, iż są zdecydowanymi faworytami tej grupy. Od 2003 Portugalczykami zajmuje się Luis Felipe Scolari. Największe nadzieje pokładane są w Cristiano Ronaldo (Manchester United) – aktualnie chyba najlepszym piłkarzu reprezentacji, a przy tym najwiarygodniej płaczącym. Oprócz Cristiano w ataku zagra Quaresma (Porto), Almeida (Werder), Postiga (Panathinaikos). W pomocy zagra przede wszystkim Deco (Barcelona). W defensywie natomiast: Monteiro (Valencia), Ferreira (Chelsea), Alves (Porto) oraz Pepe (Real Madryt). W bramce wystąpi, co najważniejsze – Ricardo. Scolari miał zrezygnować po Mundialu, gdzie przecież aspiracje Portugalczyków były dużo wyższe, niż „tylko” czwarte miejsce. Ciężko jednak było sprostać gospodarzom, kiedy przez cały turniej Portugalczycy strzelili zaledwie 7 goli, w tym 5 w fazie grupowej. Z awansem problemu mieć nie powinni. Miejmy tylko nadzieję, że tym razem ze skutecznością będzie znacznie lepiej, bo w przeciwieństwie do reprezentacji Czech – ma kto strzelać.

Podsumowując (kursy z Expektu):

awans: Portugalia i Turcja @6.25
awans: Portugalia i Szwajcaria @3.7
Czechy (nie zakwalifikują się) @2.25

Grupa B

Austria
Chorwacja
Niemcy
Polska

Kursy na zakwalifikowanie się do kolejnej fazy przedstawiają się następująco:

Niemcy @1.13
Chorwacja @1.5
Polska @2.55
Austria @4.65

Zdecydowanie najsłabszą drużyną w tej grupie jest drużyna gospodarzy – Austria. Pierwszy raz (bez eliminacji) wystąpią w Mistrzostwach Europy, podobnie jak Polacy. Ze wszystkich ekip, szanse Austriaków na zdobycie mistrzowskiego tytułu są najmniejsze. Zapewne bukmacherzy mają rację, bo czasy tej reprezentacji dawno już minęły, jeszcze w końcówce ubiegłego stulecia zakwalifikowali się do Mundialu w 1998 roku. Aktualnie w drużynie ciężko znaleźć szczególnie wyróżniającego się piłkarza. Najwięcej bramek w reprezentacyjnej karierze strzelił Ivica Vastic (typowo austriackie nazwisko). Co ciekawe – Vastic ma 38 lat, a przed powołaniem do ME, nie grał dla reprezentacji Austrii od trzech lat. Pozostała część kadry, to w większej mierze piłkarze austriackiej Bundesligi i ewentualnie z europejskich (przeważnie mniejszych) klubów. Brak zdecydowanego lidera, który mógłby poprowadzić drużynę do ewentualnych sukcesów sprawia, że Austria jest głównym kandydatem do przegrania wszystkich trzech spotkań i zajęcia ostatniego miejsca w grupie.

Reprezentacja Chorwacji zaistniała na świecie w 1998 roku, kiedy na Mundialu na boiskach we Francji zajęła trzecie miejsce. Od tej pory nikt nie lekceważy Chorwatów – szczególnie, że od sierpnia 2006 do lutego 2007 nie przegrali żadnego spotkania, pokonując przy tym Anglików i Włochów. To im zawdzięczają Anglicy swoją nieobecność podczas tegorocznych Mistrzostw Europy. Z reprezentacji, która 10 lat temu odbierała we Francji brązowy medal zostali tylko Dario Šimić i Igor Tudor. Kto zagra? Przede wszystkim bracia Kovac – w obronie Robert (zasłynął wspaniałą grą dla Bayernu Monachium), a w pomocy Niko (aktualnie Red Bull Salzburg). W defensywie zagra Dario Simic z AC Milan, w pomocy Ivan Rakitic (Schalke 04 Gelsenkirchen), a w ataku przede wszystkim Ivica Olic (Hamburger SV) oraz Ivan Klasnic (Werder Brema). Ten ostatni stanowił najlepszy snajperski duet w Bundeslidze (jeśli nie w całej Europie) z Miroslavem Klose. Z reprezentacją Polski (bo to właściwie jedyny rywal do awansu) grali cztery razy, tylko raz zostali pokonani, w 2006 roku w meczu towarzyskim. Chorwaci mają równiejszy (poziomem) zespół, waleczności odbierać im nie można, a 4 lata brakło im po prostu do szczęścia. Trafili do silnej grupy z Anglią i Francją, a mimo to zdołali wywalczyć dwa punkty. Czas na rehabilitację i awans, który wydaje się być naprawdę realny.

Występ polskiej reprezentacji elektryzuje kibiców w całym kraju. O kadrze właściwie nie muszę się rozpisywać, bo każdy zainteresowany choć trochę występem Polaków na Mistrzostwach Europy – dobrze wie, kto został powołany. Optymiści twierdzą, że Polacy wygrają z Niemcami, w najgorszym wypadku zremisują, a z Chorwatami i Austriakami łatwo zdobędą 6 punktów. Wychodzi na to, że z kompletem punktów, nagle staną się głównymi pretendentami do zdobycia trofeum. Na szczęście oprócz hurra-optymistów istnieją także realiści, którzy trzeźwo oceniają szanse reprezentacji i widzą taki scenariusz: porażka z Niemcami, remis z Chorwacją, zwycięstwo nad Austrią i o awansie decyduje bilans bramek. Z takimi spekulacjami ewentualnie mogę się zgodzić. Wśród kibiców poruszenie spowodowało nadanie obywatelstwa, a następnie powołanie do kadry narodowej, zawodnika Legii Warszawa – Rogera Guerreiro. Odczucia, co do tego zdarzenia są mieszane. Z jednej strony – teoretycznie dobrze dla reprezentacji, z drugiej jednak – Roger ma mniej wspólnego z Polską, niż kiedyś Emmanuel Olisadebe. W meczach towarzyskich przed Euro, Polacy zremisowali z Macedonią i wygrali 1-0 z Albanią. Jednakże w grupie B, nie ma żadnej drużyny, która grałaby na poziomie dwóch wymienionych. Sukcesem dla reprezentacji jest sam awans do Mistrzostw Europy i tego powinniśmy się trzymać.

Głównym faworytem do awansu z pierwszego miejsca jest reprezentacja Niemiec, prowadzona przez Joachima Loewe. Po ogromnym sukcesie na Mistrzostwach Świata rozgrywanych na swoich boiskach w 2006 roku, liczono, że były piłkarz Bayernu Monachium, Jurgen Klinsmann, zgodzi się trenować dalej trzecią drużynę globu. Niestety, mimo że przekonywała go sama Angela Merkel, tłumacząc się dobrem rodziny, postanowił zrezygnować. Wprowadziło to swego rodzaju dezorientację, a także pytania, jak poradzi sobie Loewe? Bez większych problemów awansowali do Mistrzostw Europy, mają aspiracje na zwycięstwo. Łatwo jednak zauważyć, że Niemcy słabo spisują się na tej imprezie, pomimo wygrania jej w 1996 roku. Dwie ostatnie imprezy tego cyklu kończyły się na rozgrywkach grupowych, ze względu na zbyt silnych rywali. Gwiazda reprezentacji – Michael Ballack, twierdzi, że Niemcy są przygotowani dużo lepiej, niż 4 lata temu, a nawet lepiej, niż 2 lata temu do Mundialu. Skład reprezentacji pozwala mieć na to nadzieje. Na bramce stanie krytykowany Jens Lehmann. Jego największy rywal – Oliver Kahn zakończył karierę. Uważany za największą gwiazdę zespołu, najlepszy bramkarz poprzednich mistrzostw, o którym pisano: „Doprowadził do tego, że zaczęto artykułować nowe bramkarskie normy. Jeżeli Kahn piąstkuje piłkę, to znaczy, że tak trzeba. Jeśli kapituluje, to znaczy, że tego strzału obronić nie było można.” Zmiennicy Lehmanna prosto z niemieckich rozgrywek: Enke i Adler. W defensywie, jeden z lepszych na świecie, zawodnik Bayernu Monachium – Philip Lahm, a także Marcell Jansen (również Bayern), Christoph Metzelder (Real Madryt), Per Mertsacker (Werder Brema). W pomocy wspominany Michael Ballack (Chelsea Londyn) oraz Bastian Schweinsteiger (Bayern Monachium). W ataku Miroslav Klose, Lukas Podolski (obaj Bayern Monachium) i Mario Gomez (VFB Stuttgart). Na Mistrzostwach największą bolączką Niemców jest słaba skuteczność, jeśli ta się poprawiła, to można liczyć na sukcesy tej reprezentacji. Słyszałam już poglądy, że słabe występy w spotkaniach towarzyskich, pozwalają sądzić, że Niemcy są w słabej formie. Bzdura, bo w spotkaniu z Białorusią, Loewe testował zawodników na różnych pozycjach. Reprezentacja Niemiec jest drużyną typowo turniejową, znakomicie potrafią mobilizować się na duże imprezy, tym razem mają jeszcze coś do udowodnienia niedowiarkom, którzy uważają, że na Mistrzostwach Europy nad piłkarzami naszych zachodnich sąsiadów, czuwa fatum i po raz kolejny nie wyjdą z grupy. Dla mnie jednak, awans jest tylko czystą formalnością.
Podsumowując (kursy z Expektu):

zakwalifikowani: Niemcy&Chorwacja @1.95
zwycięzca grupy: Niemcy @1.7
ostatnie miejsce: Austria @1.8

Grupa C

Holandia
Włochy
Rumunia
Francja

Kursy na zakwalifikowanie się do kolejnej fazy:

Włochy @1.45
Francja @1.55
Holandia @1.68
Rumunia @4.65

O grupie C mówi się, że jest to grupa śmierci, kursy wyraźnie wskazują na to, że reprezentacja Rumunii jest raczej bez szans na wyjście z grupy. W każdym razie – nie jest to najsłabsza drużyna w turnieju i ma szansę na urwanie punktów którejś z pozostałych drużyn, co może przesądzić o awansie. Na dwa ostatnie mundiale Rumunii nie załapali się, w 2000 roku w Mistrzostwach Europy grali w ćwierćfinale i był to ich najlepszy występ w tej imprezie. Najlepszym piłkarzem reprezentacji jest zawodnik Fiorentiny – Adrian Mutu. Wyróżnia się również w defensywie Cosmin Contra z Getafe oraz Cristian Chivu z Interu Mediolan. Duża część powołanych zawodników to gracze z rumuńskiej ligi. Co ciekawe – Rumunia była jedną z drużyn, która wyeliminowała Niemców z Euro w 2000 roku, ale wtedy szeregi drużyny zasilał Gheorge Hagi. Aktualnie w drużynie brak wyraźnego lidera, a od 2000 roku reprezentację prowadziło 6 trenerów. Dlatego tym razem raczej nie stać ich na niespodziankę i kolejny awans.

Selekcjonera reprezentacji Holandii, Marco van Bastena, całkiem niedawno zaskoczył Clarence Seedorf, który zrezygnował z występów w reprezentacji. Van Basten już w styczniu oznajmił, że bez względu na rezultat osiągnięty na tej imprezie, rezygnuje ze stanowiska, podpisał już kontrakt z Ajaxem Amsterdam. Kadrę przejmie Bert van Marwijk. W bramce Pomarańczowych stanie doświadczony Edwin van der Sar. W defensywie przede wszystkim John Heitinga (Ajax Amsterdam) i Joris Mathijsen (Hamburger SV). W pomocy Wesley Sneijder (Real Madryt) oraz Rafael van der Vaart (Hamburger SV). Bramkę przeciwników będzie atakować Ruud van Nistelrooy (Real Madryt) i Robin van Persie (Arsenal Londyn). Obok Seedorfa brak w kadrze również Marka van Bommela, zawodnika Bayernu Monachium, który zrezygnował z gry w reprezentacji po Mundialu w Niemczech. Mimo stosunkowo silnej kadry, Holendrzy zajęli dopiero drugie miejsce w grupie eliminacyjnej, ustępując Rumunom, z którymi nie zdołali wygrać, teoretycznie czas na odwet. Atmosfera w drużynie jest dość dziwna, a styl, w jakim przebrnęli eliminacje zupełnie nie wzbudza entuzjazmu. Dlatego wydaje mi się, że Holendrzy nie wyjdą z grupy.

Włosi, podobnie jak reprezentacja Niemiec, większe sukcesy odnoszą na Mistrzostwach Świata. Na 23 zawodników tylko 5 jest spoza włoskiej ligi, w tym ten najważniejszy – Luca Toni, snajper Bayernu Monachium, który zachwycał szczególnie w końcówce sezonu ligowego. Obok niego w ataku zagra Alessandro Del Piero (Juventus Turyn). W pomocy: Andrea Pirlo (AC Milan), Marco Camoranessi (Juventus Turyn). W defensywie: kotrowersyjny Marco Materazzi (Inter Mediolan), Gianluca Zambrotta (FC Barcelona) i Fabio Cannavaro (Real Madryt). W bramce stanie doświadczony Gianluigi Buffon (Juventus Turyn). Nie został powołany Filippo Inzaghi z powodów zdrowotnych. Włosi przez pryzmat bycia Mistrzem Świata są głównymi faworytami do wygrania tej imprezy. Znakomita defensywa oraz Luca Toni w ataku powinni zapewnić bezproblemowe wyjście z grupy.

Najrówniej grającą na dużych imprezach drużyną jest reprezentacja Francji. Trójkolorowi są najlepszą europejską drużyną w ostatnim dziesięcioleciu. Wszyscy pamiętają finał w 2006 roku, który mógł zakończyć się zupełnie inaczej, gdyby nie incydent w ‘107 minucie. Tym razem nie w finale, a już w grupie spotykają się z Włochami, z którymi również mieli okazję rywalizować w eliminacjach (remis i zwycięstwo Francji). W kadrze brak Zinedina Zidane’a (zakończył karierę po Mistrzostwach Świata w 2006) oraz Fabiana Barthez’a, który nie mógł znaleźć klubu. Brak także Dawida Trezegueta, króla strzelców Serie A oraz Djibrila Cisse (dwie poprzednie duże imprezy również go ominęły). Powołany został Gregory Coupet, który nareszcie jest pierwszym bramkarzem Trójkolorowych. W obronie – William Galas (Arsenal Londyn), Lilian Thuram (FC Barcelona) oraz Willy Sagnol (Bayern Monachium). W pomocy – Patrick Vieira (Inter Mediolan), Claude Makalele (Chelsea Londyn) oraz Frank Ribery (Bayern Monachium). W ataku – Thierry Henry (FC Barcelona) oraz Karim Benzema (Olympique Lyon). “Les Bleus” mogą zawodzić w eliminacjach, w meczach towarzyskich. Mogą krytykować ich komentatorzy i dziennikarze. Mimo że znaleźli się w tzw. grupie śmierci, ich awans zdaje się być pewny. Nie ukrywam, że bardzo liczę na dobry występ Trójkolorowych.

Podsumowując (kursy z Expektu):

ostatnie miejsce: Rumunia @1.72
zakwalifikowani: Francja&Włochy @2.95

Grupa D

Grecja
Szwecja
Hiszpania
Rosja

Kursy na awans z grupy:

Hiszpania @1.28
Szwecja @2.1
Grecja @2.2
Rosja @2.3

W bardzo ciekawej grupie, obrońcy tytułu – Grecja, będą walczyć o drugie miejsce w grupie, zwycięstwo Hiszpanii zdaje się być przesądzone. Od 2001 roku reprezentacją kieruje niemiecki selekcjoner Otto Rehhagel, sprawił on, że mało efektownie grająca drużyna pokonała faworytów turnieju i niespodziewanie została Mistrzem Europy. Nie sądzę, by sytuacja mogła się powtórzyć, szczególnie, że o 1998 roku Grecy ani razu nie wystąpili na Mundialu, a w Pucharze Konfederacji ponieśli ogromną porażkę. Słabo u nich przede wszystkim ze skutecznością. W eliminacjach ze względu na rozstawienie, trafili do stosunkowo łatwej grupy z Turcją i Norwegią. Na bramce stanie Antonis Nikopolidis z Olympiakosu Pireus. W obronie i pomocy Giourkas Seitaridis (Atletico Madryt), Angelos Basinas (Real Mallorca), Stylianos Giannakopoulos (Bolton Wanderers), a w ataku Angelos Charisteas (1. FC Norymberga). Nie zagra Theodoros Zagorakis. Kurs na awans stosunkowo niski, a Grecy już od dłuższego czasu nie zachwycają i ciężko doszukiwać się niespodzianki w ich wykonaniu, jak ta sprzed czterech lat.

Groźni Szwedzi zawsze trafiają do dość wyrównanej grupy, gdzie trudno powiedzieć, czy są faworytami do awansu. W Mistrzostwach Europy występowali dwa razy i najlepszy rezultat osiągnęli na minionej imprezie. Trener Lars Lagerbäck nie mógł skorzystać z powołania Erica Edmana, z powodu kontuzji zawodnika. Za to udało namówić się do gry Henrika Larssona, który obok zawodnika Interu Mediolan – Zlatana Ibrahimovica jest największą gwiazdą reprezentacji. W defensywie zagra doświadczony Niclas Alexandersson, a w ataku wcześniej wymienionym kolegom pomoże Marcus Allback i Markus Rosenberg. Daleko Szwedom do gry, jaką prezentowali w 1994 roku na Mundialu. Choć jak na skandynawską drużynę, grają całkiem efektownie. W eliminacjach nie mieli większych problemów z awansem, wyprzedziła ich w grupie tylko Hiszpania, z którą spotkają się na boiskach Austrii i Szwajcarii. Tam udało im się raz z Hiszpanami zwyciężyć. Uważam jednak, że nie uda im się wyjść z grupy.

Na tzw. czarnego konia mistrzostw typowana jest reprezentacja Rosji. Odkąd Zenit ST. Petersburg zaczął marsz po zwycięstwo w Pucharze UEFA, kibice zainteresowali się reprezentacją naszych wschodnich sąsiadów. Na 23 piłkarzy tylko jeden gra poza granicami swojego kraju. Pozostali to przede wszystkim zawodnicy wymienionego Zenitu oraz moskiewskich drużyn. Bohater z ST. Petersburga – Paweł Pogrebniak może nie wystąpić na Euro, ponieważ doznał kontuzji i ma problem z łękotką w lewym kolanie. Jednakże selekcjoner reprezentacji Guus Hiddink raczej nie ma się czego obawiać. Do kadry powołał piłkarzy z podobnymi umiejętnościami do Pogrebniaka. Dotychczas Rosjanie na żadnej z imprez nie wyszli z grupy, jednak w eliminacjach do Euro 2008 przyczynili się wraz z Chorwatami do wyeliminowania reprezentacji Anglii. Z Chorwatami dwukrotnie bezbramkowo zremisowali, a z Anglikami raz zwyciężyli. Zaprezentowali jednak stosunkowo słabą skuteczność, bo w całych eliminacjach strzelili tylko 18 bramek (przykładowo, Chorwacji ta sztuka udała się 28 razy). Już od jakiegoś czasu powstają spekulacje o dużych szansach na awans reprezentacji Rosji. W rozgrywkach europejskich pokazali, że są w stanie wygrać z każdą drużyną, niezależnie od tego, jaki futbol prezentuje. Co ciekawe - Guus Hiddink przedłużył kontrakt do 2010 roku i będzie prowadził zespół do finałów mistrzostw świata w RPA.

Zdecydowanym faworytem do wyjścia z grupy jest drużyna z Hiszpanii. Największe zaskoczenie to brak powołania najbardziej doświadczonego (i aktualnie najlepszego strzelca) w drużynie narodowej, gwiazdy Realu Madryt – Raula Gonzalesa. Luis Aragonés zadziwił wszystkich swoją decyzją. Kadra nawet bez Raula jest bardzo silna. Na bramce Iker Casillas (ewentualnie Pepe Reina). W defensywie Carles Puyol, Juanito, Sergio Ramos. W pomocy Cesc Fabregas, Andres Iniesta, David Silva. W ataku Fernando Torres i David Villa. Jednakże nieobecność Raula sprawia, że w drużynie brak zdecydowanego lidera. Teoretycznie kiedyś słowa, które ostatnio są bardzo modne, że Hiszpanie "grają jak nigdy, przegrywają jak zawsze", powinny przestać być aktualne, ale chyba jeszcze nie tym razem. Na wyjście z grupy skład jest optymalny. Na szczęście (?) dla Hiszpanów, Luis Aragonés kończy współpracę z kadrą, selekcjonerem od razu po Mistrzostwach Europy zostanie Vicente del Bosque.

Podsumowując (kursy z Expektu):

zakwalifikowani: Hiszpania&Rosja @3.6
Grecja (nie zakwalifikuje się) @1.63

Tak przedstawia się sytuacja w grupach w tegorocznych Mistrzostwach Europy. Kto wygra? Niemcy, Włochy, Francja? Trójka głównych faworytów. Ale jak wiadomo, Euro rządzi się swoimi prawami, dlatego możemy zostać tak zaskoczeni jak przed czterema laty, kiedy po triumf sięgała reprezentacja Grecji, której nikt nie typował przed mistrzostwami do roli faworytów. Ale jak powszechnie wiadomo: piłka jedna, a bramki są dwie. Wszystko zweryfikuje boisko.

Ze specjalnymi podziękowaniami dla cyphera - którego pomoc merytoryczna była bezcenna.

Euro 2008, faza grupowa - kobiecym okiem.

Piłka nożna najprawdopodobniej wywodzi się z Ameryki Środkowej, gdyż tam, dawno, dawno temu Aztekowie grali w grę przypominającą dzisiejszą piłkę nożną.
Od tamtej pory sport ten stawał się coraz popularniejszy i dorósł do takiej rangi, że aktualnie jest znany w każdym kraju, na każdym kontynencie. Najistotniejszą imprezą są oczywiście Mistrzostwa Świata, które odbywają się co 4 lata, ale równie ważne jest wyłanianie mistrza każdego kontynentu:
• Copa América (Ameryka Południowa),
• Złoty Puchar (Ameryka Północna i Środkowa), startują 3 kraje, z CONCACAF + drużyny z trzech pozostałych federacji,
Puchar Azji,
Puchar Narodów Afryki,
Puchar Narodów Oceanii,
• Euro (Europa).

W tym roku, tj. w 2008 odbyły się już rozgrywki Pucharu Narodów Afryki, w którym zwyciężył Egipt w finale z Kamerunem. A teraz czas na Euro…

Gospodarzami tegorocznych Mistrzostw Europy są Austria i Szwajcaria. Są to trzynaste finały, a ich zwycięzca będzie reprezentował Europę w przyszłorocznym Pucharze Konfederacji. Mistrzostwa rozpoczną się 7 czerwca i zakończą finałem 29 czerwca na Ernst Happel Stadion w Wiedniu. Tyle słowem wstępu.

Grupa A
Szwajcaria
Czechy
Portugalia
Turcja

Dosyć wyrównana grupa, kursy na zakwalifikowanie się do kolejnej fazy wyglądają następująco:

Szwajcaria @2
Czechy @1.6
Portugalia @1.33
Turcja @3.3

Według mnie bukmacherzy mocno zawyżyli kurs na reprezentację Turcji, która w 2000 roku podczas finałów Euro awansowała z grupy pod wodzą Mustafy Denizlego. W 2002 roku zajęli trzecie miejsce na Mistrzostwach Świata. Potem nastąpił kryzys, bo w eliminacjach do kolejnych rozgrywek Euro zajęli drugie miejsce i odpadli w barażach. Przed Mundialem w 2006 w barażach czekała na reprezentację Turcji Szwajcaria, gdzie odpowiednio Turcy przegrali 0-2, żeby później u siebie zwyciężyć 4-2 i nie zakwalifikować się do Mistrzostw Świata, stąd pewnie ten zawyżony kurs w stosunku do Szwajcarii.
Kadra Turcji przeszła rewolucję, została odmłodzona, ale równocześnie grają w niej piłkarze, którzy uczestniczyli w Mistrzostwach Europy w 2000 i Mistrzostwach Świata w 2002. Reprezentacja Turcji to przede wszystkim piłkarze z czołowych tureckich klubów, ale także grający w europejskich ligach, jak choćby Hamit Altintop (Bayern Monachium), Nihat Kahveci (Villarreal) czy Tuncay Şanlı (Middlesbrough). Zachwycało w tym sezonie Fenerbahce w Lidze Mistrzów, ale praktycznie co rok, jakaś drużyna turecka jest czarnym koniem europejskich rozgrywek.

Nie przewiduję awansu reprezentacji gospodarzy – Szwajcarii. Podobnie, jak u Turków, jest to mieszanka młodych zawodników, którzy kiedyś byli trenowani przez obecnego trenera kadry Kuhna i zawodników doświadczonych. Na pewno każdy kojarzy Alexandra Freia z BVB, aktualnie najlepszego występującego piłkarza w kadrze, który strzela większość bramek. W bramce stanie doświadczony Pascal Zuberbühler. Pozostali piłkarze z szerokiej 26-osobowej kadry grają w większych klubach europejskich, ale żaden z nich nie odgrywa szczególnie ważnej roli dla zespołu. Najważniejszymi na pewno będą: Phillip Senderos i Johan Djourou (obaj Arsenal). W kadrze nie brakuje tureckich szwajcarów – Hakan Yakin, Gokhan Inler. Jednakże dwaj Turcy nie oddadzą charakteru tureckiego futbolu, który mam nadzieję – w bezpośrednim spotkaniu pomiędzy obiema drużynami zwycięży i właśnie to spotkanie zadecyduje o awansie z grupy.

Nie rozumiem tak niskiego współczynnika na awans reprezentacji Czech. Nie wystąpi kontuzjowany Tomas Rosicky, który był jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) piłkarzy reprezentacji 4 lata temu na ME w Portugalii. W ataku zagra słaby w tym sezonie Milan Baros (wypożyczony do Portsmouth) i przeciętny Jan Koller (Nurnberg). Czesi 4 lata temu mieli najlepszą obronę, a na bramce jednego z lepszych bramkarzy na świecie – Petra Cecha. Nasuwa się tylko pytanie – jak wygrać mecz, jeśli ma kto bronić, a nie ma kto strzelać? Eliminacje gładko przebrnęli, bo najsilniejszym przeciwnikiem była reprezentacja Niemiec, dalej – przepaść, żadnej drużyny na poziomie Turcji czy Szwajcarii. A przypomnijmy, że Czesi w tym roku ulegli reprezentacji Polski 0-2.

Kurs na awans reprezentacji Portugalii jednoznacznie wskazuje na to, iż są zdecydowanymi faworytami tej grupy. Od 2003 Portugalczykami zajmuje się Luis Felipe Scolari. Największe nadzieje pokładane są w Cristiano Ronaldo (Manchester United) – aktualnie chyba najlepszym piłkarzu reprezentacji, a przy tym najwiarygodniej płaczącym. Oprócz Cristiano w ataku zagra Quaresma (Porto), Almeida (Werder), Postiga (Panathinaikos). W pomocy zagra przede wszystkim Deco (Barcelona). W defensywie natomiast: Monteiro (Valencia), Ferreira (Chelsea), Alves (Porto) oraz Pepe (Real Madryt). W bramce wystąpi, co najważniejsze – Ricardo. Scolari miał zrezygnować po Mundialu, gdzie przecież aspiracje Portugalczyków były dużo wyższe, niż „tylko” czwarte miejsce. Ciężko jednak było sprostać gospodarzom, kiedy przez cały turniej Portugalczycy strzelili zaledwie 7 goli, w tym 5 w fazie grupowej. Z awansem problemu mieć nie powinni. Miejmy tylko nadzieję, że tym razem ze skutecznością będzie znacznie lepiej, bo w przeciwieństwie do reprezentacji Czech – ma kto strzelać.

Podsumowując (kursy z Expektu):

awans: Portugalia i Turcja @6.25
awans: Portugalia i Szwajcaria @3.7
Czechy (nie zakwalifikują się) @2.25

Grupa B

Austria
Chorwacja
Niemcy
Polska

Kursy na zakwalifikowanie się do kolejnej fazy przedstawiają się następująco:

Niemcy @1.13
Chorwacja @1.5
Polska @2.55
Austria @4.65

Zdecydowanie najsłabszą drużyną w tej grupie jest drużyna gospodarzy – Austria. Pierwszy raz (bez eliminacji) wystąpią w Mistrzostwach Europy, podobnie jak Polacy. Ze wszystkich ekip, szanse Austriaków na zdobycie mistrzowskiego tytułu są najmniejsze. Zapewne bukmacherzy mają rację, bo czasy tej reprezentacji dawno już minęły, jeszcze w końcówce ubiegłego stulecia zakwalifikowali się do Mundialu w 1998 roku. Aktualnie w drużynie ciężko znaleźć szczególnie wyróżniającego się piłkarza. Najwięcej bramek w reprezentacyjnej karierze strzelił Ivica Vastic (typowo austriackie nazwisko). Co ciekawe – Vastic ma 38 lat, a przed powołaniem do ME, nie grał dla reprezentacji Austrii od trzech lat. Pozostała część kadry, to w większej mierze piłkarze austriackiej Bundesligi i ewentualnie z europejskich (przeważnie mniejszych) klubów. Brak zdecydowanego lidera, który mógłby poprowadzić drużynę do ewentualnych sukcesów sprawia, że Austria jest głównym kandydatem do przegrania wszystkich trzech spotkań i zajęcia ostatniego miejsca w grupie.

Reprezentacja Chorwacji zaistniała na świecie w 1998 roku, kiedy na Mundialu na boiskach we Francji zajęła trzecie miejsce. Od tej pory nikt nie lekceważy Chorwatów – szczególnie, że od sierpnia 2006 do lutego 2007 nie przegrali żadnego spotkania, pokonując przy tym Anglików i Włochów. To im zawdzięczają Anglicy swoją nieobecność podczas tegorocznych Mistrzostw Europy. Z reprezentacji, która 10 lat temu odbierała we Francji brązowy medal zostali tylko Dario Šimić i Igor Tudor. Kto zagra? Przede wszystkim bracia Kovac – w obronie Robert (zasłynął wspaniałą grą dla Bayernu Monachium), a w pomocy Niko (aktualnie Red Bull Salzburg). W defensywie zagra Dario Simic z AC Milan, w pomocy Ivan Rakitic (Schalke 04 Gelsenkirchen), a w ataku przede wszystkim Ivica Olic (Hamburger SV) oraz Ivan Klasnic (Werder Brema). Ten ostatni stanowił najlepszy snajperski duet w Bundeslidze (jeśli nie w całej Europie) z Miroslavem Klose. Z reprezentacją Polski (bo to właściwie jedyny rywal do awansu) grali cztery razy, tylko raz zostali pokonani, w 2006 roku w meczu towarzyskim. Chorwaci mają równiejszy (poziomem) zespół, waleczności odbierać im nie można, a 4 lata brakło im po prostu do szczęścia. Trafili do silnej grupy z Anglią i Francją, a mimo to zdołali wywalczyć dwa punkty. Czas na rehabilitację i awans, który wydaje się być naprawdę realny.

Występ polskiej reprezentacji elektryzuje kibiców w całym kraju. O kadrze właściwie nie muszę się rozpisywać, bo każdy zainteresowany choć trochę występem Polaków na Mistrzostwach Europy – dobrze wie, kto został powołany. Optymiści twierdzą, że Polacy wygrają z Niemcami, w najgorszym wypadku zremisują, a z Chorwatami i Austriakami łatwo zdobędą 6 punktów. Wychodzi na to, że z kompletem punktów, nagle staną się głównymi pretendentami do zdobycia trofeum. Na szczęście oprócz hurra-optymistów istnieją także realiści, którzy trzeźwo oceniają szanse reprezentacji i widzą taki scenariusz: porażka z Niemcami, remis z Chorwacją, zwycięstwo nad Austrią i o awansie decyduje bilans bramek. Z takimi spekulacjami ewentualnie mogę się zgodzić. Wśród kibiców poruszenie spowodowało nadanie obywatelstwa, a następnie powołanie do kadry narodowej, zawodnika Legii Warszawa – Rogera Guerreiro. Odczucia, co do tego zdarzenia są mieszane. Z jednej strony – teoretycznie dobrze dla reprezentacji, z drugiej jednak – Roger ma mniej wspólnego z Polską, niż kiedyś Emmanuel Olisadebe. W meczach towarzyskich przed Euro, Polacy zremisowali z Macedonią i wygrali 1-0 z Albanią. Jednakże w grupie B, nie ma żadnej drużyny, która grałaby na poziomie dwóch wymienionych. Sukcesem dla reprezentacji jest sam awans do Mistrzostw Europy i tego powinniśmy się trzymać.

Głównym faworytem do awansu z pierwszego miejsca jest reprezentacja Niemiec, prowadzona przez Joachima Loewe. Po ogromnym sukcesie na Mistrzostwach Świata rozgrywanych na swoich boiskach w 2006 roku, liczono, że były piłkarz Bayernu Monachium, Jurgen Klinsmann, zgodzi się trenować dalej trzecią drużynę globu. Niestety, mimo że przekonywała go sama Angela Merkel, tłumacząc się dobrem rodziny, postanowił zrezygnować. Wprowadziło to swego rodzaju dezorientację, a także pytania, jak poradzi sobie Loewe? Bez większych problemów awansowali do Mistrzostw Europy, mają aspiracje na zwycięstwo. Łatwo jednak zauważyć, że Niemcy słabo spisują się na tej imprezie, pomimo wygrania jej w 1996 roku. Dwie ostatnie imprezy tego cyklu kończyły się na rozgrywkach grupowych, ze względu na zbyt silnych rywali. Gwiazda reprezentacji – Michael Ballack, twierdzi, że Niemcy są przygotowani dużo lepiej, niż 4 lata temu, a nawet lepiej, niż 2 lata temu do Mundialu. Skład reprezentacji pozwala mieć na to nadzieje. Na bramce stanie krytykowany Jens Lehmann. Jego największy rywal – Oliver Kahn zakończył karierę. Uważany za największą gwiazdę zespołu, najlepszy bramkarz poprzednich mistrzostw, o którym pisano: „Doprowadził do tego, że zaczęto artykułować nowe bramkarskie normy. Jeżeli Kahn piąstkuje piłkę, to znaczy, że tak trzeba. Jeśli kapituluje, to znaczy, że tego strzału obronić nie było można.” Zmiennicy Lehmanna prosto z niemieckich rozgrywek: Enke i Adler. W defensywie, jeden z lepszych na świecie, zawodnik Bayernu Monachium – Philip Lahm, a także Marcell Jansen (również Bayern), Christoph Metzelder (Real Madryt), Per Mertsacker (Werder Brema). W pomocy wspominany Michael Ballack (Chelsea Londyn) oraz Bastian Schweinsteiger (Bayern Monachium). W ataku Miroslav Klose, Lukas Podolski (obaj Bayern Monachium) i Mario Gomez (VFB Stuttgart). Na Mistrzostwach największą bolączką Niemców jest słaba skuteczność, jeśli ta się poprawiła, to można liczyć na sukcesy tej reprezentacji. Słyszałam już poglądy, że słabe występy w spotkaniach towarzyskich, pozwalają sądzić, że Niemcy są w słabej formie. Bzdura, bo w spotkaniu z Białorusią, Loewe testował zawodników na różnych pozycjach. Reprezentacja Niemiec jest drużyną typowo turniejową, znakomicie potrafią mobilizować się na duże imprezy, tym razem mają jeszcze coś do udowodnienia niedowiarkom, którzy uważają, że na Mistrzostwach Europy nad piłkarzami naszych zachodnich sąsiadów, czuwa fatum i po raz kolejny nie wyjdą z grupy. Dla mnie jednak, awans jest tylko czystą formalnością.
Podsumowując (kursy z Expektu):

zakwalifikowani: Niemcy&Chorwacja @1.95
zwycięzca grupy: Niemcy @1.7
ostatnie miejsce: Austria @1.8

Grupa C

Holandia
Włochy
Rumunia
Francja

Kursy na zakwalifikowanie się do kolejnej fazy:

Włochy @1.45
Francja @1.55
Holandia @1.68
Rumunia @4.65

O grupie C mówi się, że jest to grupa śmierci, kursy wyraźnie wskazują na to, że reprezentacja Rumunii jest raczej bez szans na wyjście z grupy. W każdym razie – nie jest to najsłabsza drużyna w turnieju i ma szansę na urwanie punktów którejś z pozostałych drużyn, co może przesądzić o awansie. Na dwa ostatnie mundiale Rumunii nie załapali się, w 2000 roku w Mistrzostwach Europy grali w ćwierćfinale i był to ich najlepszy występ w tej imprezie. Najlepszym piłkarzem reprezentacji jest zawodnik Fiorentiny – Adrian Mutu. Wyróżnia się również w defensywie Cosmin Contra z Getafe oraz Cristian Chivu z Interu Mediolan. Duża część powołanych zawodników to gracze z rumuńskiej ligi. Co ciekawe – Rumunia była jedną z drużyn, która wyeliminowała Niemców z Euro w 2000 roku, ale wtedy szeregi drużyny zasilał Gheorge Hagi. Aktualnie w drużynie brak wyraźnego lidera, a od 2000 roku reprezentację prowadziło 6 trenerów. Dlatego tym razem raczej nie stać ich na niespodziankę i kolejny awans.

Selekcjonera reprezentacji Holandii, Marco van Bastena, całkiem niedawno zaskoczył Clarence Seedorf, który zrezygnował z występów w reprezentacji. Van Basten już w styczniu oznajmił, że bez względu na rezultat osiągnięty na tej imprezie, rezygnuje ze stanowiska, podpisał już kontrakt z Ajaxem Amsterdam. Kadrę przejmie Bert van Marwijk. W bramce Pomarańczowych stanie doświadczony Edwin van der Sar. W defensywie przede wszystkim John Heitinga (Ajax Amsterdam) i Joris Mathijsen (Hamburger SV). W pomocy Wesley Sneijder (Real Madryt) oraz Rafael van der Vaart (Hamburger SV). Bramkę przeciwników będzie atakować Ruud van Nistelrooy (Real Madryt) i Robin van Persie (Arsenal Londyn). Obok Seedorfa brak w kadrze również Marka van Bommela, zawodnika Bayernu Monachium, który zrezygnował z gry w reprezentacji po Mundialu w Niemczech. Mimo stosunkowo silnej kadry, Holendrzy zajęli dopiero drugie miejsce w grupie eliminacyjnej, ustępując Rumunom, z którymi nie zdołali wygrać, teoretycznie czas na odwet. Atmosfera w drużynie jest dość dziwna, a styl, w jakim przebrnęli eliminacje zupełnie nie wzbudza entuzjazmu. Dlatego wydaje mi się, że Holendrzy nie wyjdą z grupy.

Włosi, podobnie jak reprezentacja Niemiec, większe sukcesy odnoszą na Mistrzostwach Świata. Na 23 zawodników tylko 5 jest spoza włoskiej ligi, w tym ten najważniejszy – Luca Toni, snajper Bayernu Monachium, który zachwycał szczególnie w końcówce sezonu ligowego. Obok niego w ataku zagra Alessandro Del Piero (Juventus Turyn). W pomocy: Andrea Pirlo (AC Milan), Marco Camoranessi (Juventus Turyn). W defensywie: kotrowersyjny Marco Materazzi (Inter Mediolan), Gianluca Zambrotta (FC Barcelona) i Fabio Cannavaro (Real Madryt). W bramce stanie doświadczony Gianluigi Buffon (Juventus Turyn). Nie został powołany Filippo Inzaghi z powodów zdrowotnych. Włosi przez pryzmat bycia Mistrzem Świata są głównymi faworytami do wygrania tej imprezy. Znakomita defensywa oraz Luca Toni w ataku powinni zapewnić bezproblemowe wyjście z grupy.

Najrówniej grającą na dużych imprezach drużyną jest reprezentacja Francji. Trójkolorowi są najlepszą europejską drużyną w ostatnim dziesięcioleciu. Wszyscy pamiętają finał w 2006 roku, który mógł zakończyć się zupełnie inaczej, gdyby nie incydent w ‘107 minucie. Tym razem nie w finale, a już w grupie spotykają się z Włochami, z którymi również mieli okazję rywalizować w eliminacjach (remis i zwycięstwo Francji). W kadrze brak Zinedina Zidane’a (zakończył karierę po Mistrzostwach Świata w 2006) oraz Fabiana Barthez’a, który nie mógł znaleźć klubu. Brak także Davida Trezegueta, jednego z lepszych strzelców Serie A oraz Djibrila Cisse (dwie poprzednie duże imprezy również go ominęły). Powołany został Gregory Coupet, który nareszcie jest pierwszym bramkarzem Trójkolorowych. W obronie – William Galas (Arsenal Londyn), Lilian Thuram (FC Barcelona) oraz Willy Sagnol (Bayern Monachium). W pomocy – Patrick Vieira (Inter Mediolan), Claude Makalele (Chelsea Londyn) oraz Frank Ribery (Bayern Monachium). W ataku – Thierry Henry (FC Barcelona) oraz Karim Benzema (Olympique Lyon). “Les Bleus” mogą zawodzić w eliminacjach, w meczach towarzyskich. Mogą krytykować ich komentatorzy i dziennikarze. Mimo że znaleźli się w tzw. grupie śmierci, ich awans zdaje się być pewny. Nie ukrywam, że bardzo liczę na dobry występ Trójkolorowych.

Podsumowując (kursy z Expektu):

ostatnie miejsce: Rumunia @1.72
zakwalifikowani: Francja&Włochy @2.95

Grupa D

Grecja
Szwecja
Hiszpania
Rosja

Kursy na awans z grupy:

Hiszpania @1.28
Szwecja @2.1
Grecja @2.2
Rosja @2.3

W bardzo ciekawej grupie, obrońcy tytułu – Grecja, będą walczyć o drugie miejsce w grupie, zwycięstwo Hiszpanii zdaje się być przesądzone. Od 2001 roku reprezentacją kieruje niemiecki selekcjoner Otto Rehhagel, sprawił on, że mało efektownie grająca drużyna pokonała faworytów turnieju i niespodziewanie została Mistrzem Europy. Nie sądzę, by sytuacja mogła się powtórzyć, szczególnie, że o 1998 roku Grecy ani razu nie wystąpili na Mundialu, a w Pucharze Konfederacji ponieśli ogromną porażkę. Słabo u nich przede wszystkim ze skutecznością. W eliminacjach ze względu na rozstawienie, trafili do stosunkowo łatwej grupy z Turcją i Norwegią. Na bramce stanie Antonis Nikopolidis z Olympiakosu Pireus. W obronie i pomocy Giourkas Seitaridis (Atletico Madryt), Angelos Basinas (Real Mallorca), Stylianos Giannakopoulos (Bolton Wanderers), a w ataku Angelos Charisteas (1. FC Norymberga). Nie zagra Theodoros Zagorakis. Kurs na awans stosunkowo niski, a Grecy już od dłuższego czasu nie zachwycają i ciężko doszukiwać się niespodzianki w ich wykonaniu, jak ta sprzed czterech lat.

Groźni Szwedzi zawsze trafiają do dość wyrównanej grupy, gdzie trudno powiedzieć, czy są faworytami do awansu. W Mistrzostwach Europy występowali dwa razy i najlepszy rezultat osiągnęli na minionej imprezie. Trener Lars Lagerbäck nie mógł skorzystać z powołania Erica Edmana, z powodu kontuzji zawodnika. Za to udało namówić się do gry Henrika Larssona, który obok zawodnika Interu Mediolan – Zlatana Ibrahimovica jest największą gwiazdą reprezentacji. W defensywie zagra doświadczony Niclas Alexandersson, a w ataku wcześniej wymienionym kolegom pomoże Marcus Allback i Markus Rosenberg. Daleko Szwedom do gry, jaką prezentowali w 1994 roku na Mundialu. Choć jak na skandynawską drużynę, grają całkiem efektownie. W eliminacjach nie mieli większych problemów z awansem, wyprzedziła ich w grupie tylko Hiszpania, z którą spotkają się na boiskach Austrii i Szwajcarii. Tam udało im się raz z Hiszpanami zwyciężyć. Uważam jednak, że nie uda im się wyjść z grupy.

Na tzw. czarnego konia mistrzostw typowana jest reprezentacja Rosji. Odkąd Zenit ST. Petersburg zaczął marsz po zwycięstwo w Pucharze UEFA, kibice zainteresowali się reprezentacją naszych wschodnich sąsiadów. Na 23 piłkarzy tylko jeden gra poza granicami swojego kraju. Pozostali to przede wszystkim zawodnicy wymienionego Zenitu oraz moskiewskich drużyn. Bohater z ST. Petersburga – Paweł Pogrebniak może nie wystąpić na Euro, ponieważ doznał kontuzji i ma problem z łękotką w lewym kolanie. Jednakże selekcjoner reprezentacji Guus Hiddink raczej nie ma się czego obawiać. Do kadry powołał piłkarzy z podobnymi umiejętnościami do Pogrebniaka. Dotychczas Rosjanie na żadnej z imprez nie wyszli z grupy, jednak w eliminacjach do Euro 2008 przyczynili się wraz z Chorwatami do wyeliminowania reprezentacji Anglii. Z Chorwatami dwukrotnie bezbramkowo zremisowali, a z Anglikami raz zwyciężyli. Zaprezentowali jednak stosunkowo słabą skuteczność, bo w całych eliminacjach strzelili tylko 18 bramek (przykładowo, Chorwacji ta sztuka udała się 28 razy). Już od jakiegoś czasu powstają spekulacje o dużych szansach na awans reprezentacji Rosji. W rozgrywkach europejskich pokazali, że są w stanie wygrać z każdą drużyną, niezależnie od tego, jaki futbol prezentuje. Co ciekawe - Guus Hiddink przedłużył kontrakt do 2010 roku i będzie prowadził zespół do finałów mistrzostw świata w RPA.

Zdecydowanym faworytem do wyjścia z grupy jest drużyna z Hiszpanii. Największe zaskoczenie to brak powołania najbardziej doświadczonego (i aktualnie najlepszego strzelca) w drużynie narodowej, gwiazdy Realu Madryt – Raula Gonzalesa. Luis Aragonés zadziwił wszystkich swoją decyzją. Kadra nawet bez Raula jest bardzo silna. Na bramce Iker Casillas (ewentualnie Pepe Reina). W defensywie Carles Puyol, Juanito, Sergio Ramos. W pomocy Cesc Fabregas, Andres Iniesta, David Silva. W ataku Fernando Torres i David Villa. Jednakże nieobecność Raula sprawia, że w drużynie brak zdecydowanego lidera. Teoretycznie kiedyś słowa, które ostatnio są bardzo modne, że Hiszpanie "grają jak nigdy, przegrywają jak zawsze", powinny przestać być aktualne, ale chyba jeszcze nie tym razem. Na wyjście z grupy skład jest optymalny. Na szczęście (?) dla Hiszpanów, Luis Aragonés kończy współpracę z kadrą, selekcjonerem od razu po Mistrzostwach Europy zostanie Vicente del Bosque.

Podsumowując (kursy z Expektu):

zakwalifikowani: Hiszpania&Rosja @3.6
Grecja (nie zakwalifikuje się) @1.63

Tak przedstawia się sytuacja w grupach w tegorocznych Mistrzostwach Europy. Kto wygra? Niemcy, Włochy, Francja? Trójka głównych faworytów. Ale jak wiadomo, Euro rządzi się swoimi prawami, dlatego możemy zostać tak zaskoczeni jak przed czterema laty, kiedy po triumf sięgała reprezentacja Grecji, której nikt nie typował przed mistrzostwami do roli faworytów. Ale jak powszechnie wiadomo: piłka jedna, a bramki są dwie. Wszystko zweryfikuje boisko.

Ze specjalnymi podziękowaniami dla cyphera - którego pomoc merytoryczna była bezcenna.

>